środa, 22 czerwca 2016

Aktualizacja czerwiec 2016 - kiedy W KOŃCU obetnę włosy?

Witajcie!

Jeszcze żyję. Jeszcze:D To chyba dobry moment na aktualizację - a dla mnie osobiście na zmianę tematyki nareszcie na mniej poważną. Co do mojej pielęgnacji to nic się nie zmieniło. Od dłuższego czasu wygląda to tak:

szampony: Babydream, YEGO

odżywki: Isana 

maski: Isana 

zabezpieczanie: Gliss Kur (przez ostatnie miesiące różowy z prymitywnego powodu zapachu)

Włosy na dzień przedprzedwczorajszy:


Jak widać robi się już śmiesznie! Włosy mnie niejednokrotnie wyprzedzają gdy gdzieś idę. Na zdjęciu mam rolki, ale nie będę Wam wmawiać, że jeździłam sobie z tak rozpuszczonymi włosami i to przeżyłam:D Po zmierzeniu okazało się, że mają 103 cm! To dotychczasowy rekord i gdybym mniej poczuwała się do zaliczenia sesji to pewnie bym to jakoś uczciła np. podcięciem...

W ostatnich dniach skończyły się też dobre czasy i nie mogę już używać kosmetyków UNDER TWENTY. Ale dzielnie te cięgi znoszę, "zawsze z uniesioną głową, postawa wyprostowana", oczywiście. W ostatnim poście zapowiadałam zmiany(pamietałam cały czas!), ale zbiorowy protest sąsiadek moich rodziców, które absolutnie nie zgadzają się na jakąkolwiek ingerencję w długość mojego warkocza sprawił, że odłożyłam to w czasie na moment, gdy będą sięgać do stóp, żebym mogła się o nie potykać i dostać oficjalną zgodę. Ok, robi się zbyt poważnie:D W tym miesiącu robiłam bardzo dużo rzeczy i m.in. spałam dwa razy na dworcu (dobry sposób na uczłowieczenie), dlatego zostawiam Was tematycznie: