poniedziałek, 16 listopada 2015

Aktualizacja listopad 2015 - cel 100 osiągnięty?:)

Witajcie!

Miałam ostatnio naprawdę zakręcony czas z pierwszymi i kolejnymi zaliczeniami, stąd aktualizacja pojawia się dopiero dziś. Moje włosy trochę w tym miesiącu przeszły, dlatego zapraszam Was do małej relacji!:)

Włosy na dzień dzisiejszy:



Co się działo przez ostatnie dwa miesiące?

1. Niestety, ale zaczęłam mieć problem z wypadaniem włosów. Moja dieta aż tak drastycznie się nie zmieniła, stres jest jak był wcześniej, więc moim zdaniem jest to powiązane z twardszą wodą, którą muszę myć w nowym mieście włosy. Mój skalp czasem daje oznaki niezadowolenia i jest przesuszony, więc prawdopodobnie wypadanie jest jego drugą linią obrony. Celem na następne miesiące będzie po prostu nawilżanie skalpu i wprowadzenie ostatniego płukania wodą przegotowaną. 

2. Końcówki są w niesamowicie dobrym stanie mimo, że dość znaczny czas unikałam przesadnego związywania. Teraz jest to już niemożliwe i warkocz częściej gości na włosach (co widzicie na zdjęciach) ze względu na większy wiatr, płaszcz, szaliki.

3. Nadal myję tylko skalp przy każdym myciu, a raz na jakiś czas (w rodzinnym domu, żeby woda działała trochę łagodniej) myję całe włosy i nakładam maskę.

4. Włosy przeżyły trzeci koncert Luxtorpedy i jak zawsze był czad. Jak tak dalej pójdzie to koncertami Lux będę odmierzać czas do osiągnięcia włosowych celów:D

5. Zużycie kosmetyków do włosów zeszło do minimum w moim przypadku przez baardzo rzadkie mycie całych włosów. Ogranicza to przynajmniej zakupy i czas, a włosy wyglądają absolutnie najlepiej jak mogą. Co za niesprawiedliwość! Albo po prostu reguła Le Chateliera Chemicy!:D

6. Myślę nad likwidacją dreada. Nie buntuje włosów w sąsiedztwie by robiły się kołtuny, ale decyzja wisi w powietrzu. Przeraża mnie tylko długość włosów w tym miejscu po obcięciu i efekt lustra z 1/4 ludzkości.
 
7.  Nie kończę działalności blogowej i mam w zanadrzu kilka postów m.in. jeden powyborczy, o tym jak wykorzystać kreatywnie prezenty od kandydatów do władzy...


I najważniejsze - ile urosły? Czy mają już 100 cm?


długość we wrześniu: 97 cm

długość w listopadzie: 99 cm

Brakuje dokładnie 1 cm:D Prawdopodobnie w nowy rok wejdę już jako Roszpunka:D


A jak się macie Wy i Wasze włosy?:))


I moje ostatnie niewłosowe odkrycie - Organek: