poniedziałek, 26 października 2015

Niedziela dla włosów - olej awokado?

Witajcie!

Włosy od ostatniej niedzieli dla włosów nie były mocniej oczyszczane, dlatego postanowiłam, że czas by to powtórzyć a przy okazji wypróbować olejek, który niedawno kupiłam - awokado. Jesteście ciekawe efektów? Zapraszam do czytania:)


Co zrobiłam?


mycie: YEGO

odżywianie: maska Isana Oil Care Spullung + 5 kropli oleju awokado


Efekty:


Jak widzicie pierwsza sprawa to czynny udział osób trzecich w tym poście - mam własnego fotografa! (dzięki Pi!) Co do maseczki, spodziewałam się lepszych efektów. Ostatnio po samej masce Isana moje włosy wyglądały bardzo dobrze i były świetne w dotyku. Po wczorajszej są w niektórych miejscach leciutko przeciążone (choć dałam tylko 5 kropli tego olejku) i choć nie jest to problemem, to dziwi mnie, że wciąż mimo przeciążenia wyglądają na nienawilżone. Ostatni efekt był naprawdę zadowalający i myślałam, że tak już będzie z tą maseczką, ale widocznie połączenie jej z olejem awokado w przypadku moich włosów nie jest najlepszym pomysłem. Mimo to nie mogę narzekać, włosy są naprawdę ok, nie mam problemów z rozczesywaniem a po użyciu Gliss Kura prawie w ogóle nie dają znać, że są już taaaak długie.

W najbliższym czasie postaram się napisać aktualizację, bo włosy zostały zmierzone i warto byłoby się w końcu podzielić tym jak się zachowywały w czasie ostatniego miesiąca. Ja tymczasem powracam do nauki mięśni.

A jak Wam minęła niedziela dla włosów?:))


niedziela, 11 października 2015

Niedziela dla włosów

Witajcie!

Jestem, jestem - przetrwałam! Pierwsze dwa tygodnie za mną. Oprócz zmiany tła do zdjęć, stałam się przez ten czasu oficjalnie studentem, a jednocześnie kierowcą, który obecnie marzy o byciu motorniczym... W każdym razie, warunki do włosomaniactwa mam idealne i grzechem byłoby zawieszenie bloga na czas mojej edukacji. Dlatego też ostatecznie zjawiam się z Niedzielą dla włosów!:)

Co zrobiłam?


mycie: YEGO

odżywianie: maska Isana Oil Care


Efekty:


Długo czekałam żeby wypróbować tę maseczkę, ale szczerze mówiąc nie miałam czasu zastanawiać się nad tym jakie mogą być efekty. Niedzielną pielęgnację postanowiłam przeprowadzić w czasie nauki, co jeszcze bardziej odciągnęło mnie od rozmyślań czy warto w ogóle na coś liczyć. Jestem naprawdę bardzo mile zaskoczona. Włosy są baaardzo miękkie (z czym zawsze jest u mnie największy problem nawet w przypadku użycia maseczek super nawilżających) i wciąż pachną. Co do nawilżenia, uważam, że jest dla moich mytych całościowo raz na 2,3 tygodnie włosów, dostatecznie dobre, jednak dla włosów bardziej przesuszonych może być niewystarczające. Ja jednak nie narzekam i myślę, że będę używać tej maski często, bo oprócz wymienionych przeze mnie zalet, bardzo dobrze chroni też moje włosy przed plątaniem w czasie wiatru, o czym mogłam się dziś przekonać dzięki uprzejmości Pogody:)


A jak minęła Wasza niedziela? Jak się macie?:))