czwartek, 19 czerwca 2014

Co robić z włosami nocą- moje sposoby:)

Witajcie!
 
Gdy byłam mała i spałam u koleżanek, to zawsze się krzywiłam widząc jak mamy robią im na noc warkocze... PO CO pytałam, ale logiczną odpowiedź, o której pewnie nawet wtedy tamci ludzie nie myśleli przyszła z czasem: BEZPIECZEŃSTWO włosów:)

Oto kilka moich propozycji:

1. Kucyk


Najprostsza fryzura, w której diabeł tkwi w szczegółach. Jeżeli zależy nam na tym, aby rano włosy były lepiej odbite od nasady, zróbmy kucyka głową w dół. Jak widzicie na zdjęciu ja robię go zawsze wysoko i jest to dla mnie dużo wygodniejsze a równocześnie rano włosy nie wyglądają na przylizane. Dodatkowo jest bardzo wygodny, bo możemy go przerzucić przez poduszkę i spać bez żadnego bólu, jak czasem bywa w przypadku koczków.

2. Kok


Mając takiego kucyka jak na poprzednim zdjęciu, wystarczy tylko lekko nawijać go, aż powstanie kok. Potem najlepiej spiąć końcówkę spinką-żabką jak na zdjęciu, bo wsuwki mogą spowodować, że rano na włosach będzie widoczne odkształcenie

3. Luźny warkocz


To moja ulubiona nocna fryzura, jeśli mam w planach mieć następnego dnia całkowicie proste włosy. Paradoks?:) Wystarczy, że zrobimy warkocza tak, by pasma jak najdelikatniej przez siebie przełożyć. Nie chodzi o splot, a o utrzymanie włosów razem, tak aby nie ocierały się o poszewki itp. Końcówkę warkocza warto zrobić w ten sposób, że 3 pasma warkocza ustawić równolegle do siebie i tam związać. Jeżeli zrobimy splot, a potem nałożymy na niego gumkę, rano mogą być odkształcenia. Delikatne fale, które pojawiają się, choć bardzo rzadko, znikają po spryskaniu włosów mgiełką:)

4. Czapka


Jeżeli w nocy jest Wam zbyt zimno, polecam czapki:D Trzymają włosy dobrze, a jeżeli całość wzmocnimy wsuwkami, to taka fryzura sprawdzi się nawet u najbardziej rzucających się w nocy osób:)

5. Podwieszanie


Brzmi groźnie, ale uwierzcie, to nic strasznego. Jeśli żadna fryzura Wam nie odpowiada, a włosy wręcz przeszkadzają w spaniu, polecam zamocowanie ich na specjalnym sznureczku lub taśmie zwisająej z sufitu. 
UWAGA! Sposób tylko dla osób, które śpią w bezruchu!!!

~~

To chyba na tyle z moich trików na nocne fryzury. Myślę, że podsumowaniem powinny być dwa punkty:

1. Fryzura na noc nie musi być najpiękniejsza (co widać na moich zdjeciach, bo wszystko z włosami robiłam sama). Chodzi o to by była funkcjonalna i chroniła włosy przed uszkodzeniami.

2. Warto kombinować i szukać czegoś idealnego dla siebie. Wiadomo, że jeśli lubimy swoje proste włosy, to nie chcemy aby rano wyglądały jak powyginane sianko. 


A co gdy nie wyjdzie...


Nie zawsze dbam o to, żeby fryzura do spania była zrobiona specjalnie pod moje włosy. Często wynika ona po prostu z tego, że się śpieszę/jestem zmęczona/nie mam ochoty się bawić i na mojej głowie powstaje gniazdo. Rano budzę się i włosy są przeokropnie powyginane, co nie jest ani trochę estetyczne. Wtedy w ruch idzie odżywka Gliss Kur, a potem kilka kropli olejku, żeby ujarzmić sianko powstałe przez zbyt ciasną fryzurę.

Tak wyglądają moje odratowane włosy:


Uwierzcie, włosy przed wskrzeszeniem wyglądały po prostu OHYDNIEEEE!!


A Wy co robicie z włosami nocą?:)) 


16 komentarzy:

  1. Ja preferuje warkocz :) Ale zazdroszczę cudownych, długich włosów!!! Zapuszczasz jeszcze? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo:)) Pewnie, że zapuszczam:D

      Usuń
  2. Świetny pomysł z tym podwieszeniem fryzury xd!
    Ja zawsze na noc robię koczka, jest mi tak najwygodniej, a włosy rano wyglądają całkiem w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja albo zostawiam luźne, albo w warkocz :)

    nominowałam Cię do Liebster Blog Award! ;)
    www.stestuj-to.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Koczek standardowo :D moich włosów niestety nie da się upiąć u góry, ponieważ następnego dnia wyglądają okropnie... a nie ukrywam że tak by się spało lepiej :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha to podwieszanie mnie rozbawiło :P Ja od kiedy ścięłam włosy, śpię w rozpuszczonych (o tak!), bo jeszcze mi nie przeszkadzają, a na ładne koczki jakoś są za krótkie, warkocza też na razie nie lubię robić. Moja najczęstsza fryzura to kucyk, jeśli nie mam oczywiście rozpuszczonych. Włosy do ramion to wolność, serio :D Ale i tak zapuszczam z powrotem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pozostaję przy koku.
    Niestety moje włosy po każdym warkoczu są teraz oklapnięte i napuszone...

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny wpis :) stosuję wszystkie fryzury, ale mam też jedną specjalną ;)
    jeśli mi zależy na pjęęęknym wyglądzie to do snu robię dwa francuskie warkocze z przedziałkiem w tym miejscu, w którym go zazwyczaj mam ( a nie na środku) i wychodzą cudne fale ;> tylko ważne jest żeby nie zaplatać tak daleko aż się da, tylko związać ciut wcześniej :)
    może się komuś przyda ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie kok i kucyk na noc to czyste zabójstwo. Mam wtedy okropnie powyginane, brzydko poskręcane włosy. Jedynie po warkoczu mam ładne fale.

    OdpowiedzUsuń
  9. Podwieszanie wymiata. ;) Ale Ty masz piękny ten koczek! :) Mój bez wypełniacza wygląda jak takie musze pierdnięcie...

    OdpowiedzUsuń
  10. Zależy od efektu który chcę uzyskać :) czasem dwa dobierańce, czasem kucyk a czasem koczek :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja stosuje albo koczka, albo warkocza, Kilka razy spróbowałam ostatnią opcje i też nie jest źle :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Powaliłaś mnie na kolana tym podwieszaniem ;-) Ja sama najczęściej śpię w warkoczu ;-)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja zazwyczaj włosy spina w kok :) na podwieszanie bym sie nigdy nie zdecydowała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeszcze dwa miesiące temu miałam tak samo długie włosy jak Ty i nocą sama zaplątywałam się w nie, niezależnie od fryzury. Teraz mam nieco dłuższe niż do ramion i poczułam prawdziwą ulgę w związku z ich pielęgnacją, znacznie mniej odżywki zużywa :) ale myślę, że teraz znowu będę zapuszczać włosy

    OdpowiedzUsuń
  15. " UWAGA! Sposób tylko dla osób, które śpią w bezruchu!!!" Z tym, że nikt nie śpi bez ruchu :P

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)