piątek, 28 lutego 2014

I N S P I R A C J E

Witajcie!

Dziś przychodzę z porcją długich inspiracji:))






Czasem zastanawiam się czy moje włosy mnie nie przytłaczają.
 Dzięki temu zdjęciu wiem, że jeszcze nie:D







I dla mojego Tarzana oraz innych samców, którzy błądząc tu trafili:D

Pamiętajcie o akcji Wiktorii!:))


środa, 26 lutego 2014

Jak nadać włosom blasku?

Witajcie!



Pamiętam jak na początku włosomaniactwa, bardzo zależało mi na tym by włosy były jak najbardziej błyszczące. Wiadomo, blask świadczy w większości przypadków (oprócz oblepionych silikonami) o tym, że są zdrowe.  Zniszczone końcówki są matowe, choć i takie można często podratować i dodatkowo nabłyszczać, sprawiając jednocześnie, że nie wyglądają na stęsknione za nożyczkami:) Oto kilka sposobów:


1.Odżywki, maski

Ważne jest, aby zapewnić włosom jak najwyższy poziom nawilżenia. Sprawdzą się więc maski z żelu lnianego, inne głęboko nawilżające oraz z dodatkiem olejków. U mnie genialny blask zapewnia taniutka odżywka, o której pisałam TU. Z masek szczerze mogę polecić Biovaxy. Niezawodne są również domowe mikstury z produktów takich jak: miód, jogurt naturalny czy kakao. Ja mogę Wam zaproponować moją ulubioną maskę, o której pisała w TYM poście.

2. Oleje

Olejowanie potrafi naprawdę świetnie nadać włosom blasku. Równocześnie świetnie je nawilży, nawet gdy końcówki są znacznie przesuszone. Choć oczywiście nic nie uchroni nas przed obcięciem zniszczeń, jeśli takowe są. Jeżeli nie chcecie używać oleju w formie solo, polecam zrobić olejowe serum (zmieszać porcjęoleju z porcją wody/ wody i odżywki) lub dodać porcję oleju do ulubionej maski. Napewno poprawi to jej działanie:)

3. Płukanki

Szczególnie nadać blasku mogą naszym włosom płukanki domykające łuski, np. z sokiem z cytryny, z octu jabłkowego. Inne, które mogą tak działać to płukanki: z żelu lnianego (pięknie nawilżą włosy), z kopru ogrodowego czy lipy. Przy stosowaniu ziołowych naparów, zadbajmy o wcześniejsze nawilżenie włosów, bo efekt może być przeciwny do zamierzonego.

4. Silikony

Silikonowe serum również może się sprawdzić bardzo dobrze w tej roli. Jednak nie powinnyśmy opierać się tylko na silikonach. Po ich odstawieniu spotka nas niemiła niespodzianka - rzeczywisty wygląd włosów. Składniki te w odżywkach też nie powinny zajmować większości składu. Choć nie namawiam do całkowitego unikania silikonów. Nic tak jak one nie zabezpieczy naszych włosów przed uszkodzeniami:)

5. Odżywki bez spłukiwania

To bardzo fajny sposób by dodać włosom blasku w kilka chwil. Odżywki, na które trafiam ostatnio, mają naprawdę niewiele silikonów i królują w nich przede wszystkim składniki pielęgnujące włosy, co mnie niezmiernie cieszy i co najważniejsze, naprawdę działa:) Możemy też same zrobić swoje odżywki w sprayu. Wystarczy zmieszać porcję zwykłej odżywki z wodą i popsikać włosy.

6. Eksperymentujmy!

To najlepsze co możemy zrobić. Ja np. dzięki eksperymentom odkryłam, że moje włosy genialnie nabłyszcza kawa, której nigdy bym o takie właściwości nie posądzała.


A Wy macie jakieś ulubione sposoby 
na dodanie włosom blasku?:)

wtorek, 25 lutego 2014

dlaczego WARTO olejować włosy!

Witajcie!

Jeżeli w Waszym włosowym menu występuje już zabieg olejowania, to może zastanawiałyście się jak zachowały by się włosy po nagłym odstawieniu olejów? Ja od pewnego czasu ograniczyłam się jedynie do kropelki olejku z jedwabiem. Samo standardowe olejowanie poszło w kąt, dlatego moje spostrzeżenia są jak po wykonaniu pierwszego olejowania:D. Oto wyniki eksperymentu, które najbardziej rzuciły mi się w oczy:


 ELEKTRYZOWANIE 

Łączyłam ten problem z tym, że czeszę się plastikową szczotką TT, że jest zima, że to brak nawilżenia, że... tysiąc innych rzeczy. Radziłam sobie z tym spryskując włosy odżywką bez spłukiwania zaraz po rozczesaniu, choć efekt był daleki od oczekiwanego.

 PUSZENIE 

Włosy zaczęły się 10 razy bardziej puszyć. Radziłam sobie tak samo jak wyżej i wcierałam we włosy jedwab, choć dawało to naprawdę niewiele.

Oprócz tego włosy były trochę mniej lśniące, często się nie układały, a końcówki potrzebowały dawki nawilżenia, jednak nie chcę przesadzać, dlatego nie robię dodatkowych punktów.

Co powróciło po olejowaniu?


  • wzmożony blask
  • wygładzenie
  • efekt nawilżenia po same końce
  • ZERO puszenia
  • ZERO elektryzowania
  • sypkość (naprawdę ciężko o to z moimi włosami)
  •  miękkość
  • duma z pięknych włosów:D
 
Po powrocie na dobrą drogę, moje włosy wyglądają tak:

(nierozczesane)


i oczywiście tak jak w niedzieli dla włosów:

(rozczesane)



Zamierzam jeszcze bardziej skupić się używaniu w pielęgnacji olejów, naprawdę czynią cuda!

A jakie Wy zauważacie zmiany gdy włosy 
nie mają kontaktu z olejami?

niedziela, 23 lutego 2014

Niedziela dla włosów (1)

Witajcie!

Postanowiłam, że z okazji niedzieli poświęcę moim włosom więcej czasu niż zazwyczaj tego dnia. Ze względu na to, że już jakiś czas nie olejowałam ich w pełni (ograniczałam się do kropelki oleju dodanej do jedwabiu) a na nowo zakochałam się w efektach po domowym oleju kokosowym TU,  decyzja była prosta - to musi być olej!

Schemat był taki:

mycie: szampon Babydream (nie mocniejszy, bo włosy były oczyszczane przy poprzednim myciu)

olej: oliwka Hipp (ok.2 łyżek) nałożona na suche włosy, na całą noc

mycie: szampon Babydream

odżywka: DEBA 

płukanka: z octu jabłkowego

zabezpieczanie: jedwab MARION

Moje włosy rozczesane, zabezpieczone jedwabiem:


nie umiem stać prosto na palcach:D

Włosy są bardzo zadowolone. Wyglądają dosłownie puchato. Są dociążone, nawilżone, gładkie, miękkie i błyszczące. Nie puszą się i nie plączą co jest dla mnie najważniejsze. 


A tu niedotykane szczotką, zaraz po wyschnięciu:
( przed nałożeniem jedwabiu)




A jak Wasze niedzielne efekty?:))

 

sobota, 22 lutego 2014

5 sposobów na kawę w pielęgnacji:)

Witajcie!


Nie wiem czy mam Was za to przeprosić, ale recenzje już zawsze będą rymowane. Nie jestem w stanie pisać zwykłych, bo straaszliwie mnie to męczy. I pisanie i potem czytanie moich wypocin:D 
Mam nadzieję, że to przeżyjecie. Oczywiście sens moich słów będzie ten sam, 
jaki byłby w zwyczajnej recenzji:)

Wracając do tematu posta, stwierdziłam, że przydałby się jeden podsumowujący wszystkie sposoby wykorzystania kawy w pielęgnacji:


1. Peeling skóry głowy


Do porcji szamponu dodajemy porcję fusów i mieszamy. Potem nakładamy mniejszymi porcjami w różne zakamarki między włosami i dążymy do uzyskania piany. 

OBAWA: Nigdy nie pozbędę się z włosów tych piekielnych ziarenek!

RADA: 1. Jeżeli już kawa zostanie nam na głowie, to zawsze możemy postraszyć znajomych, że mamy
 tam nieproszonych gości :D

A na poważnie:

1.1 Ja aby pozbyć się podczas spłukiwania jak największej ilości kawy z włosów i skóry głowy (przypominam, myję włosy głową w dół) robię pewien ruch. Gdy jest zimno pocieramy dłoń o dłoń. Ja robię to samo pozbywając się kawy, jednak nie dociskam włosów. Nazwałabym to przetasowaniem i u mnie naprawdę się to sprawdza.

1.2 Nie bójmy się kawy. Wątpię by wiele osób potrafiło spłukać wszystkie ziarenka, ja napewno do nich nie należę. Zaprzeczając punktowi pierwszemu - kawa z suchych włosów sama spadnie i jedyne na co się narażacie robiąc kawowy peeling to to, że trzeba będzie wytrzepać prześcieradło:) 

Kawa jest również genialnym peelingiem do ciała jeżeli zmieszamy ją np. z oliwą z oliwek.

EFEKTY: włosy błyszczące, efekt odświeżenia, uniesione włosy, poprawienie ukrwienia 
skóry głowy


2. Wcierka kawowa


Dowolną ilość zalanej kawy (która zależy od tego czy chcemy intensywniejszą, czy też nie) wcieramy w skórę głowy.

Oczywiście ważne by wcierka nie stała za długo, jak wszystkie naturalne miksturki, których nie zabezpieczyłyśmy.

OBAWA: Już raz zostałam oblana kawą i jakoś włosy mi nie urosły!

RADA: Myślę, że ta wcierka najlepiej sprawdziłaby się w połączeniu z innym przyspieszaczem. W mojej głowie ciągle siedzi pomysł wcierki kawowo-cebulowej. Sądzę, że zapach kawy zmniejszył by pięknie męczącą woń cebuli:) Rzecz jasna przyspieszacz zależy od nas a może się również okazać, że sama kawa dużo przyspieszy wzrost naszych włosów, więc na dobrą sprawę najlepiej spróbować kawy najpierw solo, a potem z dodatkami.

EFEKTY: potencjalne przyspieszenie porostu, baby hair


3. Płukanka kawowa


Czytałam bardzo wiele o tym, jak pięknie może nam przyciemnić włosy kawa. 
Dziewczyny polecały szczególnie połączenia z czarną herbatą i kakao, by uzyskać szybszy efekt.

OBAWA: Nie widziałam efektu po pierwszym zastosowaniu a włosy były przesuszone:(

RADA: Kawa może lekko przesuszać włosy, dlatego warto byłoby dodać do niej jakiś nawilżacz np. żel lniany. Ja próbowałam z gliceryną i było trochę lepiej. Najchętniej dodałabym olejku, ale nie jestem na tyle odważna:D Co do efektów myślę, że przy regularnym stosowaniu zobaczymy je może nie od razu, ale będą zadowalające. Do walki o ciemniejsze włosy inspiruje mnie efekt, jaki dzięki takim płukankom uzyskała Eve TU.

EFEKTY: przyciemnienie, błyszczące włosy, możliwość przesuszenia!


4. Kawa jako dodatek do odżywki


Sama wymyśliłam to połączenie i było to dużo wcześniej zanim zaczęłam robić kawowe peelingi. Włosy były bardzo błyszczące i dzięki odżywce ani trochę nie zaistniało przesuszenie. Efekt tego pokazywałam Wam TU.

OBAWA: nie wypłuczę kawy z włosów

RADA: o tym już pisałam wyżej:)

 EFEKTY: błyszczące, nieprzesuszone włosy


5. Kawowy peeling do ciała dla wybrednych


Jeśli ktoś z Was jak ja, niezbyt lubi konsystencje peelingów, to polecam Wam zrobić mydełko z kawą. Ścieramy na tarce zwykłe mydełko, topimy w kąpieli wodnej (ciężka sprawa, łatwiej będzie dodając jakiś olejek). Mogą być grudki, ważne żeby się kleiło. Potem dodajemy kawę i lepimy kulkę, którą wkładamy w dowolną foremkę. Po jakimś czasie mamy gotowe peelingujące mydełko:)

OBAWA:  czy takie mydło ma jakieś plusy?

RADA: Mydło jest naprawdę wygodne w użyciu i może służyć nam baaaardzo długo. Ponadto jeśli dodamy do niego olejku eterycznego, kakao czy cynamonu, dodatkowo możemy poprawić sobie humor jego używaniem.

EFEKTY: gładka, jędrna skóra

Kawę napewno warto stosować w pielęgnacji. Jest jej ciekawym urozmaiceniem. 
To moje 5 sposobów na wykorzystanie kawy.


A Wy jak jej używacie?:))


piątek, 21 lutego 2014

Gliss Kur Liquid silk - nietypowa recenzja:))

Witajcie!

Recenzje to najnudniejsze z włosowych moich wpisów. Niezbyt lubię je tworzyć, przeciwnie do rożnych dissów ;) Wracając do tematu, odżywkę mam od grudnia, potrzebowałam czegoś w sprayu, co życia nie utrudnia, by szybko poprawiło wygląd moich wytworów, a rozdwojone końce nabrały kolorów:)

LIQUID SILK - łatwe rozczesywanie i intensywny połysk
(włosy matowe, łamliwe)



Co obiecuje producent?

  • włosy gładkie bez kołtunów
  • błyszczą bardzo pośród tłumów
  • zdrowe ( bez żadnych z diabłem umów )
Skład:

Aqua

Cyclomethicone (emolient, tworzy na powierzchni włosa film, który chroni przed odparowanie wody)

Phenyl Trimethicone (silikon łatwo usuwalny za pomocą łagodnych szamponów)

Prunus Armeniaca Kernel Oil  (olej z pestek moreli, wygładza, nawilża, chroni przed utratą wody)

Hydrolized Silk (proteiny jedwabiu- wygładzają)

Sericin (serycyna- jedna z protein, która zmiękcza, wygładza włosy oraz zapobiega elektryzowaniu)

Panthenol (nawilża, wygładza)

Cocodimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin (zapobiega elektryzowaniu)

Hydrolyzed Keratin (keratyna- wygładza, zapobiega elektryzowaniu się)

Dimethiconol (alkohol, który wygładza i nabłyszcza włosy dzięki filmowi, który wytwarza)

Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone (emulgator)

Lactic Acid (kwas mlekowy, nawilża, chroni kosmetyk przed wyschnięciem)

Polyquaternium-16 (działa antystatycznie)

Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Protein (hydrolizat protein pszenicy)

Cetrimonium Chloride (wygładza włosy, ułatwia rozczesywanie)

Parfum

Sodium Benzoate (konserwant)

Limonene (składnik zapachowy)

Phenoxyethanol (konserwant)

Hexyl Cinnamal (składnik zapachowy)

Citronellol (składnik zapachowy)

Coumarin (składnik zapachowy)

Linalool (składnik zapachowy)

CI 17200 (barwnik)

 Cena


Mając złotych kilkanaście na nią wydasz aż piętnaście!

Wydajność

Co dni kilka jej użyje, jak patrząc na moją szyję,  gdy dokładnie nad nią włosie, skołtunione jak we stosie. Widać, że jest tak nieczęsto stąd odżywki jeszcze gęsto.
Też nią psikam gdy dzień drugi, a me włosy smutne smugi, wiszą smętnie trochę suche, a nie chce by były kruche! Gdybym codzień jej użyła, myślę - miesiąc by służyła:)
 

Zapach

Zapach świetny, wyjątkowy, żadna duszność- nie ma mowy! Z chęcią wystawiamy nosy, gdy spryskuję nim me włosy.
Słodki taki jest jak milka, czuć go na nich godzin kilka.


Działanie

Odżywka naprawdę spełnia obietnice, sprawiła , że się serią całą pewnie zachwycę! Zabezpiecza końcówki, nabłyszcza wspaniale, nic tylko podsumować recenzję słowem CHWALĘ. Co do naprawy zniszczeń, proszę, nie żartujmy, gdy jest problem z kołtunem ten produkt kupujmy:)

Czy kupię ponownie? 

Jeśli nie trafię na jej promocje, nie ucierpią na tym moje emocje.

A Wy używałyście tej odżywki? 
Jak się spisała?:))


PS: Jak na normalne zdjęcia spoglądać macie chęć, przykro mi, ale nie umiem obracać jeszcze zdjęć....

ps2: Kocham Cię Księżniczko 

czwartek, 20 lutego 2014

Płukanki - nic prostszego!

Witajcie!

Na swoim przykładzie wiem jak ciężko jest czasem zmobilizować się do stosowania czegoś regularnie. O ile na działanie suplementów trzeba przeważnie jakiś czas czekać, o tyle plusem z robienia płukanek może być szybszy efekt:)

Czym są płukanki?


Płukanki to mikstury, które tworzymy gotując w wodzie np. zioła lub po prostu dodając do niej konkretny produkt. 

Kiedy stosujemy płukanki?


Płukanki służą nam do ostatniego płukania włosów po umyciu, gdy włosy są już opłukane z resztek szamponu/odżywki.

Kilka przykładów:
  •  tymianek
  •  chaber bławatek
  •  babka lancetowata
  •  lawenda (dodatkowo włosy będą pięknie pachnieć:))
  •  mydlnica lekarska
  •  pokrzywa
  •  pietruszka
  •  koper ogrodowy
  •  szałwia
  •  skrzyp
  •  lipa
  •  koper ogrodowy
  •  chmiel
  •  łopian
  •  szałwia
  •  nasturcja
  •  skrzyp
  •  wrzos
  •  orzech włoski
  •  kawa
  •  kakao
  •  czarna herbata
  •  kora dębu
  •  z rumiankiem
  •  z sokiem z cytryny
  •  z miodem
  •  hibiskus - nadaje lekko czerwony odcień
  •  łupiny cebuli - pomaga uzyskać rude refleksy
  •  z nasturcji
  •  ze skrzypu
  • z mięty 
  • z zielonej herbaty (dodatkowo posiada filtr) 

Rzecz jasna lepszy efekt przyspieszenia osiągniemy stosując wcierki z tych roślin:)


  •   z octu jabłkowego
  •  z soku z cytryny 

  •   z mydlnicy
  •   z piwa

O czym należy pamiętać?

Płukanki, szczególnie te ziołowe mogą działać na nasze włosy wysuszająco. Dlatego warto przed ich zastosowaniem nałożyć na włosy coś co je dodatkowo nawilży lub pokombinować z dodawaniem lnianego gluta do naszych mikstur:))

Czy warto robić płukanki?

Oczywiście, że tak! Szczególnie jeśli mamy dostęp do świeżych roślin:) Płukanki to bardzo fajna forma pielęgnacji włosów, jednak wymaga regularności. 
Moje włosy nie reagowały dobrze na ziołowe płukanki, natomiast bardzo fajny efekt daje na nich płukanka z octu jabłkowego, o której wspominałam TU. 

Na koniec mistrz, który mi ciągle gra w głowie:



A Wy lubicie robić płukanki? 
Jakie najbardziej?:))




środa, 19 lutego 2014

Alternatywa dla cienkiego warkocza

Witajcie!

Kilka lat temu koleżanka opowiedziała mi dowcip o kobiecie z trzema włosami. Jeśli nie znacie, to myślę, że jest to dobry wstęp do dzisiejszego posta:D Tak więc była sobie kobieta z trzema włosami, która wybrała się do fryzjera. Poprosiła eleganta o zrobienie warkocza. W czasie zaplatania jeden włos wypadł. Poinformowana o tym, zaproponowała w takim razie dwie kitki. Gdy wypadł kolejny włos stwierdziła "Trudno, dzisiaj pójdę w rozpuszczonych"...

Przechodząc do tematu,moje włosy nie należą do gęstych. Wedle skali 0-5 rzadkie, 5-10 normalne, powyżej 10 gęste, moje włosy należą do tej drugiej grupy ze swoim 8 centymetrowym kucykiem. Moim zdaniem nie jest to zły wynik ,cieszę się z tego co mam, ale rzecz jasna fajnie byłoby zwiększyć ich ilość. Często "po domu" robię sobie dwa warkocze. O ile długość jest fajna, to za nic nie jestem w stanie patrzeć na to jakie są cieniutkie... Świetną alternatywą jest według mnie zrobienie dwóch kłosów, których grubość z łatwością możemy modyfikować i nie jest to tak smutne w skutkach, jak często trzy partie włosów w warkoczu z wielkimi prześwitami między sobą, które powstały przez nasze "poluzowanie". 

Zapraszam do przejrzenia kilku inspiracji:






Tu dokładnie pokazane to o czym mówimy:)


I na koniec moje włosy: 

warkocz zrobiony z połowy włosów:


i kłos zrobiony z tej samej ilości włosów:


Krzywy, ale same widzicie, że w grubości wizualnej jest ogromna różnica, a został on poluzowany bardzo lekko. Gdybym powalczyła dłużej, efekty mogłyby być jeszcze lepsze.

Podsumowując jeżeli chciałybyśmy nosić dwa warkocze, ale wyglądające odrobinę grubiej niż ogonki, to myślę, że kłos jest dobrą alternatywą. Jedyny jego minus to fakt, że trudniej go zrobić, ale jeżeli efekt jest tego wart, to warto. BARDZO TO WARTO!:)

A Wy jakie macie sposoby na zwiększenie objętości włosów we fryzurach?:)
 

wtorek, 18 lutego 2014

Efekty olejowania domowym olejem kokosowym:)

Witajcie!

Ostatnio w TYM poście pokazywałam Wam co udało mi się wyczarować za pomocą wiórków kokosowych oraz wody. Olej, który powstał na powierzchni płynu zebrałam i podgrzałam, aby się rozpuścił. Później przelałam do pudełeczka i wstawiłam do lodówki, jednak po wyjęciu po wielu godzinach nadal był tam płyn... Był to zapewne mój błąd, dlatego zebrałam twarde części oleju i rozpuszczone w dłoniach wmasowałam we włosy, szczególnie w końcówki, oczywiście wcześniej oczyszczone szamponem-zdzierakiem:)


Efekty po nocy w olejowych warkoczach:

Nigdy nie potrafię idealnie rozczesać włosów do zdjęcia...:D

Błysk przy skórze zapewnił mi szampon babydream zmieszany z porcją kawy:)

Jak widać włosy pięknie lśnią, są nawilżone(tylko kilka pasemek jest jeszcze mokrych) a końcówki baaardzo przyjemne w dotyku i dociążone. Tylko mi to uświadomiło jak brakuje kokosa w mojej pielęgnacji od wakacji i jak tęsknią za nim moje piórka:D 

Co do regularnej produkcji tego oleju, to raczej nie zdecyduję się na nią, ze względu na brak możliwości spożycia taaaaaaaaaaaakiej ilości bounty:D


A jak w Waszej pielęgnacji spisuje się olej kokosowy? Co myślicie o jego samodzielnym tworzeniu?:)


PS: mleczko, które powstało nałożyłam jako mgiełkę pod olej.

PS2: Serdecznie zapraszam Was do super rozdania u Katsumi. Do wygrania jest zestaw kosmetyków Planeta Organica!:))

poniedziałek, 17 lutego 2014

Wiosenne inspiracje:)

Witajcie!

W końcu słońce zaczyna na coraz dłużej do nas zaglądać, a i warunki do wspólnej relacji się znacznie poprawiły, dlatego przychodzę z inspiracjami.

Z czym kojarzy Wam się wiosna? 

 Mi przede wszystkim ze świeżością, przebudzeniem ze snu zimowego (w który co roku zapadam) oraz z wiankami:












 polki.pl

Niekoniecznie przepadam za kwiatami, ale w połączeniu z jakąś piękna fryzurą lub długimi włosami mnie fascynują.

A jak Wam podobają się takie stylizacje?:))