piątek, 7 sierpnia 2015

Aktualizacja włosów - lipiec 2015

Witajcie!

Lipiec był dla mnie dość ciężkim miesiącem, ale na szczęście teraz jest już tylko lepiej:) Połowa typowych wakacji już za mną, a cel na ten okres 2, 3 miesięczny - 100 cm coooraz bliżej! Jesteście ciekawe ile centymetrów przybyło? Zapraszam do czytania!:)


Produkty, których używałam w tym miesiącu:


szampony: Babydream wersja ułatwiająca rozczesywanie, YEGO

maski: Placenta, Alterra Granat i Aloes

odżywki: obawiam się, że żadna

serum: Marion (+ kropelka oleju kokosowego)

Inne: spirulina, spray Gliss Kur

Włosy na dzień dzisiejszy:



Żeby mieć to zdjęcie musiałam czekać baaardzo długo i jak możecie wywnioskować po moim wyrazie twarzy (w rzeczywistości absolutnie nie pyzowatej, ale zabawnie zobaczyć taką wersję:D) widocznej w cieniu, wciąż jestem niezadowolona. Obiecuję następnym razem normalną jakość!

Przede wszystkim należy się moim włosom ogromna pochwała. Było mi z nimi absolutnie dobrze i naprawdę nie pamiętam tak dobrego miesiąca jak ten. Myślę, że lipcowy wygląd włosów to w końcu maksymalnie widoczne efekty zmiany metody mycia. Dotychczas wakacje nie były dla mnie zbyt szczęśliwym okresem w kwestiach włosowych, bo mimo zabezpieczania ich (często całej długości) olejem kokosowym lub serum, wciąż nie chciały się układać. Najgorsze były wyjścia gdy nie spędzałam na dworze zbyt dużo czasu, a jednak później zawsze mogłam odczuć, że włosy tęsknią za nawilżeniem i bardzo się plączą mimo, że w tamtym czasie nawilżałam je bardzo często i praktycznie co mycie...

Dzisiaj wygląda to zupełnie inaczej! Większość czasu co prawda spędzają jako kok, jednak zawsze gdy wychodzę są rozpuszczone, na co nie mogłam sobie pozwolić tak często chociażby rok temu latem. Gdy widzę, że potrzebują ujarzmienia (co też się oczywiście wciąż zdarza, ale dużo rzadziej), używam po prostu najpierw olejku a potem jedwabiu, choć z reguły nie czekam na prośby z ich strony i codziennie rano pamiętam o tym by użyć tych dwóch produktów. Jedyna okoliczność, gdy nie pozwalam sobie na rozpuszczanie włosów wychodząc na zewnątrz to wietrzne dni. Dzięki temu zaoszczędziłam sobie wiele czasu, który mogłabym przy starych nawykach spędzić na rozplątywaniu kołtunów i generalnie wyrywaniu sobie włosów:D

Zbieram się do napisania posta podsumowującego moje mycie - nie mycie włosów, gdzie zawrę dużo więcej szczegółów, więc zapraszam Was już teraz:)

Wracając do aktualizacji, kilka razy w tym miesiącu użyłam też masek, ale doszło do tego naprawdę może 2 czy 3 razy, więc chyba nie ma o czym mówić:D Generalnie w pielęgnacji stawiałam na peeling kawowy, jeśli chciałam trochę mocniej oczyścić skalp i dodatkowo nadać włosom przy głowie blasku a jednocześnie trochę bardziej się obudzić:) 

W tym miesiącu również tak jak w każdym innym w ostatnim czasie, najważniejsze było dla mnie wzbogacanie diety o składniki niezbędne dla włosów. Moje ostatnie doświadczenia (w czerwcu moje włos rosły jak szaaalone) zachęciły mnie do sprawdzenia, czy to co wtedy jadłam regularnie naprawdę miało na to wpływ. Po kolejnym miesiącu myślę, że mogę odpowiedzieć TAK:) Przejdźmy do konkretów:

włosy urosły o: 1,3cm

aktualna długość włosów: 97,5 cm (mierzone od linii włosów)


Jak widzicie pozostało mi tylko 2,5 centymetrowa droga do osiągnięcia celu co nie ukrywam, bardzo mnie cieszy, choć wciąż na pierwszym miejscu włosowych radości jest fakt, że końcówki są w tak dobrym stanie, że nie muszę zaprzątać sobie głowy terminem podcięcia. Póki co!


A jak Wam minął lipiec?:))
 

32 komentarze:

  1. Cudowne masz te włosy! :) Też bardzo lubię peeling kawowy. =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Dla mnie ten peeling to najfajniejsza opcja, bo zawsze daje też jakiś efekt nie tylko na skalpie ale i na włosach, czego niestety nie osiągam z cukrem.

      Usuń
  2. Coraz bliżej mimo, takiej dlugości wciąż wyglądają świetnie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. W rzeczywistości wyglądają dużo lepiej w naturalnym świetle - tu światło też jest naturalne, ale było już późne popołudnie i włosy wyszły mi bardziej rudawe na końcach i generalnie ta jakość... nie jestem zadowolona:D

      Usuń
  3. Piękne i jeszcze raz Piękne :D Nic dodać nic ująć

    OdpowiedzUsuń
  4. włoski idealne <3
    ile masz cm w kucyku? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)) Myślę, że teraz ok. 7,5 - 8 cm

      Usuń
  5. Ale bliziutko 100 :) piękne <3.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaak, nie mogę się doczekać:D Dziękuję!

      Usuń
  6. Jeju masz mega włosy <3 u mnie w lipcu też włosy nie sprawiały żadnego problemu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh powiedziała osoba z jeszcze lepszymi:D Dzięki wielkieee! Mam nadzieję, że sierpień będzie dla nas równie pomyślny:))

      Usuń
  7. długie już masz te włoski, niewiele Ci zostało do celu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Dziękuję i życzę osiągnięcia własnych celów!:))

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. gdyby nie jakość zdjęcia to mogłabym ten komplement przyjąć z większym spokojem:D Dzięki!:))

      Usuń
  10. Też bym chciała taką długość :P. Piękne masz włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i życzę Ci osiągnięcia tego celu. To tylko kwestia wytrwałości. Wiara, siła, męstwo:D

      Usuń
  11. Hej czy ktoś wie czy mogę trzymać na włosach 7 olejów na raz? I ile olejów tak w ogóle maksymalnie mogę trzymac na głowie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej:D Szczerze mówiąc zabawne pytanie:D Moim zdaniem nie ma żadnego limitu. Jeżeli chodzi Ci o nakładanie olejków solo, no to wiadomo, że to Twoja sprawa ile chcesz potem poświecić czasu na zmywanie i unikanie przeciążenia (ewentualnego), natomiast jeśli myślisz o mieszance olejków, to na rynku jest bardzo wiele, gdzie ilość olejków jest naprawdę duża i myślę, że liczba 7 jest ok, tak samo 100. To kwestia proporcji i ilości, a ponadto kwestia tego czy Twoja skóra jest na to gotowa. Włosom nadmiarem oleju raczej nie zaszkodzisz, ale niektóre olejki mogą działać drażniąco na skalp i wtedy może być już problem. Życzę pomyślnych decyzji:)

      Usuń
  12. Absolutnie cudowne <3 Zazdroszczę Ci tego nawilżenia, u mnie podczas tych upałów jest naprawdę masakra...

    OdpowiedzUsuń
  13. Długość jest imponująca i bardzo ładnie wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakie długie! Ja mam aktualnie tak poniżej połowy pleców chyba, jutro będzie zdjęcie kontrolne, więc się okaże :) Używam ostatnio Jantaru i włosy rosną jak szalone, więc mam nadzieję, że do studniówki uda mi się je zapuścić do pasa :)

    OdpowiedzUsuń
  15. a ja marzę, by moje urosły jeszcze o jakieś 10 cm, ale są zniszczone przez moją głupotę i opornie mi to idzie... :(
    aktualnie popijam drożdże oraz zażywam CP. CP biorę dopiero 6 dzień, a mam wrażenie, że już widzę duży przyrost na pasmach przy twarzy i na baby hair :o albo widzę tylko to, co chcę widzieć :D za to jak patrzę na ogólną długość włosów, to zdaje mi się, że w ogóle nie rosną :( tak bardzo Ci zazdroszczę długości. Kiedyś miałam piękne włosy za biust, proste, niskoporowate, ani jednej rozdwojonej końcóki, zdrowe same z siebie... Potem pod wpływem impulsu obcięłam do ramion, a potem eksperymentowałam z rozjaśnianiem i farbami Palette :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Odpowiedzi
    1. czekałam specjalnie z odpowiedzią do dnia gdy dodam nowy post:D to DZIŚ! Żyję, żyję. To tylko aparat czekał na wskrzeszenie. Dzięki za pamięć!:)

      Usuń
  17. Jest początek września, a ja z tęsknoty przyszłam popatrzeć na lipcową aktualizację. Pewnie teraz masz już 100 cm! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pamięć:) No niestety z postami nie było zbyt ciekawie przez ten czas. Dzisiaj napisałam sierpniową aktualizację z ostatecznym wynikiem czy jest sto czy nie. Staram się nie płakać:D

      Usuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)