środa, 20 maja 2015

SZOK! Co u mnie i mała zapowiedź:)

Hej, hej!

Żyję! Przetrwałam te kilka miesięcy i nareszcie mogę spokojnie usiąść i z czystym sumieniem myśleć o włosach oraz zmienić tryb życia z MATURZYSTA na CZŁOWIEK:) 

Parę rzeczy się wydarzyło, dlatego zapraszam do czytania!

1. Na ustnym polskim wsparciem okazał się dla mnie Krzysztof Ibisz.

2. Cały miesiąc towarzyszył mi kikut(dread) bez końcówki. Muszę doczepić resztę gdy nazbieram odpowiednią ilość włosów. Jeśli kiedykolwiek to nastąpi.

3. Tak strasznie zaczęły mnie męczyć moje włosy, że szukam obecnie spinki idealnej i jeśli jej nie znajdę, będę musiała zrobić na całej głowie dready...

4. Wypadanie od baaardzo dawna wróciło dziwnym trafem w maju:D

5. Wszystkie włosy, które wypadły przykleiłam z powrotem, więc wyszłam na 0.

6. Dziś nareszcie mogłam sobie usiąść i zająć się tylko włosami. Dzięki temu pozbyłam się myślę, że ok.80% rozdwojeń i białych kuleczek i teraz cieszę się miękkimi końcówkami. Włosy prezentują się tak:


Mój aparat już chyba jest na skraju i kolejny raz nie łapie ostrości mojej lewej strony. Musicie mi więc wierzyć na słowo, że włosy po lewej stronie nie były tak spuszone jak wyglądają, a końcówki nareszcie są zdrowsze!

7. Zupełnie nie żałuję "zaniedbania" bloga, bo zyskałam tyle czasu i taką wolność nauki, że stres zredukowany był w czasie egzaminów do minimum i mogę dziś spać spokojnie będąc pewna, że dałam z siebie maksimum:) Dzięki wszystkim, którzy potrafili zrozumieć, że wolę dokończyć moją naukową drogę według własnych, realizowanych baardzo długo planów, niż szukać sposobu na ulepszenie działania maski. Włosy niestety nigdy nie będą moim źródłem utrzymania ani moim największym życiowym osiągnięciem, więc dzięki, że istniejecie!:)

8. Ale mimo ograniczenia eksperymentów do minimum, znalazłam fajny sposób na podkręcenie działania maski bez kupowania dodatków. W piątek będzie o nim post, więc serdecznie zapraszam!

A jak Wy żyjecie?:))



33 komentarze:

  1. Włosy mimo "zaniedbań" są piękne i nawet aparat tego efektu nie popsuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aparat jest maksymalnie do niczego, ale muszę jeszcze się z nim pomęczyć i coś wymyślić. Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam!:)) bez senność

      Usuń
  2. Co do spinek, poza tym, że Flexi8 są najlepsze na świecie, trzymają przez spanie, bieganie i co nie tylko, to kupiłam jakiś czas temu klamry w hurtowni internetowej, link za moment ;) W przekonaniu, że popękają szybko wzięłam ich dużo. Bardzo. I teraz: po pierwsze, te mniejsze (po dwie) bez problemu trzymają mi włosy. Po drugie, są tak wytrzymałe, że żadna nie pękła a noszę je non stop, czasem się na nich kładę, nic im nie jest. Są tak mocne, że dużych używam do trzymania książek w stanie otwartym, tych co się złośliwie same zamykają.
    Plus, klamry są nienajgorzej zrobione. Mają minimalną ilość ostrych krawędzi, albo nie mają ich wcale.

    Po pobieznym przeszukaniu widze, że moich, czyli czarnych, nie ma chwilowo. Ale szukaj czegoś w tym stylu, może stacjonarnie.

    http://wojtexhurtownia.pl/szczeki-do-wlosow-mix.html

    Kluczem chyba jest to, że: 1. zęby się nie krzyżują tylko są płaskie, takie klamry mieszczą dużo włosów w przeciwieństwie do tych co się krzyżują i nie mieszczą nic; 2. ta błyszcząca część ma doklejoną drugą, kolorową. Wszystkie klamry jakie miałam w tym stylu są mega mocne. Gorzej ze znalezieniem czegoś innego niż panterka, ale gładkie istnieją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za podpowiedź! Widziałam u Ciebie wiele razy rózne flexi8, ale póki co byłoby mi trochę ciężko sobie takie zamówić, choć bardzo mi się podobają. Właśnie ja kiedyś już męcząc się ze zwykłą spinką z krzyżującymi się ząbkami pomyślałam, że sprawdzę czym podpina włosy Andrea691, bo dzięki Tobie poznałam jej bloga i też potem kupiłam sobie świetne klamry za 2 zł za sztukę a były bardzo zbliżone do tych z tej hurtowni, tyle, że krótsze. Jedynym problemem było to, że żeby utrzymać włosy bez bólu, musiałam łapać je klamrami z dwóch stron. A potem jedną zgubiłam i nosząc to, która ze mną została zniechęciłam się, bo ciągnęło, bolało i wszystkooo. Muszę znów ich poszukać, dzięki za przypomnienie! A te z hurtowni wyglądają zabawnie interesująco:) Pozdrawiam gorąco! bez senność

      Usuń
  3. Wypadanie to pewnie przez stres, NIE RÓB DREADÓW!!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście już po wszystkim! Co do dreadów to zniechęca mnie to, że musiałabym to zrobić sama, więc póki nie mam na tyle sił, to włosy będą żyły spokojnie:D

      Usuń
  4. Hej, pewnie już odpowiadałaś na to pytanie kiedyś, ale mam nadzieję ze nie obrazisz się gdy Twoja wierna fanka spyta: jakie przedmioty zdawałas na maturze? ;)
    Dodam że dzięki Tobie mam cierpliwość zapuszczac włosy. Motywujesz mnie do tego żeby nie obcinać do ramion w chwilach zwątpienia ;)
    Pozdrawiam, Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pytanie to po prostu szczyt bezczelności!!! Jasne, że odpowiem:) Biologia, chemia. Szczególnie chemia była dla mnie wyzwaniem, dlatego przestałam się udzielać w tym roku szkolnym tak jak wcześniej i maksymalnie wszystko powtórzyć. Bardzo mi miło i trzymam kciuki za Twoje włosy i Twoją wytrwałość! Pozdrawiam gorąco! Bez senność

      Usuń
    2. Ooo, ja również zdawałam te przedmioty, ale 4 lata temu ;) w takim razie powodzenia w wyborze dalszej drogi naukowej, już nie będę taka wścibska i nie dopytuję, tylko trzymam mocno kciuki :) Karolina

      Usuń
    3. Dziękuję! Jak miło spotkać wreszcie kogoś kto nie pyta:D Pozdrawiam!:)))

      Usuń
  5. Jejku jakie długie <3 jaki miałaś temat na maturze? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trochę długie:D Perswazję, a Ty też jesteś tegoroczna?:D

      Usuń
  6. Ibisz wsparciem? Jak to? o . O Fajnie, że udało ci się tak skupić na nauce. Ten czas zaraz po maturach kiedy czuje się taki luz jest genialny. Mi nawet wizja kombinowania kasy na studia nie przeszkadzała w relaksowaniu się po egzaminach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiłam o reklamie z jego udziałem jako przykład perswazji:D Też się cieszę i ufff. Dokładnie. Ale i tak trzeba już myśleć szerzej. Ale to jutro, jutro..:D

      Usuń
    2. Ach, reklama! O tym nie pomyślałam :D

      Usuń
    3. Ja właśnie wpadłam na to jako pierwsze, a potem druga myśl Dezerter jako maksymalne wyśmiewanie takich reklam, ale nie chodziło o opozycję, więc pozostałam na Ibiszu i innych przykładach:D

      Usuń
    4. Niektórzy mają fajne pomysły podczas matur ustnych... Ja podczas swojej wszystko zapomniałam i tylko dzięki bibliografii coś tam powiedziałam. A i tak pod koniec wyznaczonego czasu przypomniało mi się, że nie wspomniałam nic o Grze o tron, którą też miałam na liście ale niewiele byłam w stanie powiedzieć przez straszny wzrok nauczycielek :D

      Usuń
    5. Haha, no niestety:D U mnie troszkę się uśmiechnęły gdy wspomniałam o tej reklamie... Ważne, że już po:))

      Usuń
  7. Tęskniłam za twymi włosami! :D <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za Twoimi też:D Zaraz lecę na Twojego bloga!

      Usuń
  8. Hahaha rozwaliłaś mnie przyklejaniem włosów :D Ja też żyję, na szczęście. Przerzuciłam bloga na Wordpress, oczywiście po maturach, zrobiłam mały remanent w SPINLIŚCIE (teraz znajdziesz ją na hairoutine.com, po wpisaniu w blogowej wyszukiwarce "fanlisting" wooo), a włosy... No cóż - chciałam zrobic zdjęcia do aktualizacji w plenerze i wyszło jak wyszło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Mi przeważnie też aktualizacje w plenerze nie wychodzą, więc całkiem rozumiem:D

      Usuń
  9. Żyję na stresie bo w piątek mam egzamin na prawko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie dobrze! Ja też się do tego zbieram, więc tym bardziej trzymam kciuki!:))

      Usuń
    2. Niestety nie było :( Mam nadzieję, że następnym razem się uda. Dziękuję i jak się zdecydujesz życzę powodzenia :)

      Usuń
  10. Widać, że zadbane, ale zdecydowanie za długie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za komplement, którym niewątpliwie jest zadbanie, a co do długości to każdy ma inny gust, więc absolutnie rozumiem:) Pozdrawiam:))

      Usuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hahaha:D Jednak jakie to szczęście, że ludzie kręcą reklamy!:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Czekam na post ze sposobem na podkręcenie działania maski bez kupowania dodatków. :)

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)