poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Aktualizacja włosów - marzec / kwiecień 2015

Witajcie!

Po spodziewanej przerwie wracam na chwilę, żeby zająć się czymś przyjemnym:D Aktualizacja miała ukazać się już jakiś czas temu, ale nie z mojej winy musiałam zmienić plany, więc zapraszam na nią teraz!:)

Czego używałam?

Do mycia używałam jak zawsze Babydream na zmianę z YEGO. Przez ostatni czas testowałam wersję Babydream ułatwiającą rozczesywanie i wiem, że gdy będę musiała kupić kolejne opakowanie, to na pewno wezmę tę wersję:) Problemów z samym rozczesywaniem nie mam, ale czasem włosy potrafią mi się tak ułożyć, że przez całą noc wysychania to odkształcenie się utrwala. Przy tym szamponie natomiast włosy układają się po umyciu inaczej, co przypuszczam jest zasługą tego, że są bardziej "śliskie", a ja rano mam 2 minuty więcej dla siebie:)

Z masek używałam głównie Serical Crema al Latte oraz kilka razy Placenty. Póki co będę ją jeszcze jakiś czas testować, żeby móc rzetelnie ocenić. Serical jak zwykle było dla mnie ogromnym, bazowym oparciem.

Największym jednak hitem tego okresu była odżywka Farmony Herbal Care z żeń szeniem. Nie mam czasu na napisanie jej recenzji, ale gdy tylko znajdę na to chwilę, to zapraszam, bo będzie baaaaaaaardzo pozytywna:)

Przez ostatnie dwa, trzy tygodnie moje włosy miały już coraz rzadszy kontakt z kosmetykami pielęgnacyjnymi, dlatego tym bardziej wzmocniłam ochronę za pomocą silikonów. Mimo dość częstego eksponowania ich w opcji ROZPUSZCZONE, mogę dziś powiedzieć, że najdłuższe końce są w stanie dobrym, ale niestety te wyżej trochę ucierpiały na tak częstym rozpuszczaniu włosów, dlatego będę musiała znaleźć dla nich specjalny moment i powycinać zniszczenia:)

Wszystkie półproduktowe zapasy mi się już skończyły albo przeterminowały, więc czekam z niecierpliwością aż będę miała okazję zrobić zamówienie i w końcu przetestować coś nowego!

Na tę chwilę włosy wyglądają tak:


Obecna długość włosów: 94cm od linii włosów/ 84cm od czubka głowy

A co słychać u Was i jak minął Wam włosowo marzec i kwiecień?:)

Zostawię Was jeszcze w miłym towarzystwie:



20 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Ale do tafli im niestety brakuje przez te porozdwajane końce które kończą się wyżej niż reszta a czego zdjęcie nie oddaje. Ale miło mi bardzo!:)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dzięki za pytanie, bo zapomniałam napisać ile urosły:D już uzupełnione. Dzisiaj mają od linii włosów 94 i to chyba mój rekord! pozdrawiam i dziękuję za komplement:))

      Usuń
  3. Coraz dluzsze i coraz piekniejsze te Twoje wlosy :)
    Btw. bardzo lubie Hole :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie to dłuższe:D dziękuję:)) ja Hole nie słucham za bardzo, a tę piosenkę znam z gimnazjum i znalazła mnie ostatnio i ciągle męczy:D pozdrawiam!

      Usuń
  4. U mnie kwiecień był miesiącem testowania cp.
    efekt? z 2cm miesięcznie prędkość wzrostu... spadła do 0 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tylko zmiany w diecie prawdziwie przekonują do takich eksperymentów. Szkoda ze taki efekt ale trzymam kciuki żeby w przyszłym miesiącu wszystko się nadrobilo:))

      Usuń
  5. Kto to mówi:D dzięki jak zawsze!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo proszę, odpowiedz na mój komentarz;)
    Długość moich wlosów to 75-76 mierzone od linii czoła ( lini włosów), są średniej grubości i są średnio-nisko porowate. Dbam o wlosy już pół roku.
    Olejuje, robię domowe maski, używam dobrych szamponów. W marcu kupiłam nozyczki (jaguary) i zagrałam się za "wycinanie końcówek". Mam tak samo jak ty, dolne partie końcówek są niemalże idealne, a wyżej... końcowki są zakończone białymi kuleczkami, łamią się bardzo. Zauważylam tez, że niektóre włosy mają ubytki (nie są jednakowej grubości na długości). Czy te białe kulki na końcach też mam wycinać? Czy lepiej obciąć włosy (z bólem serca) o jakieś 6-7 cm. Boję się, że jak zacznę wycinać kazdą pojedyńczą białą kulke i złamane włosy to zrobią sie mi straszne schody i włosy się "zniszczą". Błagam o pomoc, co robić?
    Ania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej:) Hmm jeżeli masz naprawdę dużo tych zniszczeń wyżej to może lepiej podciąć. U mnie nie jest to aż tak straszne, więc nie decyduję się na taki radykalizm. Wiesz, ogólnie większość osób mówi, że te białe kulki to końce, które były podcięte zbyt tępymi nożyczkami i zamiast zostać od razu odcięte, to zostały zmiażdżone. Myślę, że najlepsze wyjście to próba wycięcia tych białych przeszkadzajek, a potem w razie gdybyś uznała, że włosy są jakoś zbyt "poszarpane" to podciąć kilka centymetrów, ale wtedy na pewno nie wyjdzie 7:) Tak mi się wydaję. Chyba lepsze metody nie ma, ale jeśli chcesz mieć po prostu wyrównane włosy przy okazji to zdecyduj się na mocniejsze podcięcie. Pozdrawiam i mam nadzieję, że Ci w czymś pomogłam. Bez senność

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź, dodalam podobny komentarz na blogu blondhaircare.pl i nie uzyskalam żadnej odpowiedzi, no cóż chyba faktycznie zrobię tak jak mówisz;)

      Usuń
    3. Spokojnie, pewnie dostaniesz odpowiedź:)) Powodzenia w drodze do Twojego włosowego ideału:))

      Usuń
  8. Z półproduktów polecam hydrolizat keratyny, hydrolizat jedwabiu, aloes zatężony i l-cysteinę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki. Większość miałam i pewnie kupię ponownie:))

      Usuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)