piątek, 6 lutego 2015

Składnik X, który pomaga mi ulepszyć zbyt lekkie odżywki do włosów!

Witajcie!

W ostatnim poście wspominałam o składniku X, który dodaję od pewnego czasu do maseczek. Może Wy też macie ochotę na to, by po 20 minutach Wasze włosy były baardzo nawilżone, miękkie, a problem z rozczesaniem przeszedł do historii? Zapraszam do czytania!:)

Dlaczego jesteś niewdzięczna i szukasz nowych metod?

Produkty używane solo są dla mnie przeważnie zbyt lekkie i wymagają dodania olejku. Mówię zarówno o odżywkach jak i o maskach typu Biovax, Serical. Takie kosmetyki nawilżają, ale wciąż brakuje mi dociążenia, a jednocześnie nie przeciążenia moich trzech włosów.


Pewnego razu myłam włosy bardzo bardzo późno i chciałam je czymś nakarmić, ale nie było szans żebym nie zasypiając, przesiedziała godzinkę z kokonem na głowie. Wtedy chwyciłam po składnik X czyli:

Tradycyjnie chyba nie muszę Was przepraszać za moją fotograficzną kreatywność:D Wybaczcie krzywy blat, ale taka bieda u mnie, że nogi za blaty mi służą...

W jaki sposób używałam tego kremu?

Dodawałam ok. pół łyżeczki do porcji odżywki i trzymałam na włosach 10-20 minut. Nie zauważyłam, żeby długość trzymania polepszała działanie takiej mieszanki.

Samo kremowanie nigdy nie działało dobrze na moje włosy. Osławiona Isana kakaowa nie szkodziła włosom tylko w towarzystwie dodanego do niej oleju kokosowego. Sam krem zwykle tylko puszył moje włosy i nadawał im zapachu.W wypadku kremu Babydream byłam jednak nastawiona optymistycznie, ponieważ bardzo interesowało mnie działanie na włosy głównie olejku z awokado, który świetnie sprawdzał się na mojej skórze. Okazało się, że był to bardzo dobry pomysł na zużycie odżywki, która jest dla moich włosów zbyt lekka.

Jakie zauważyłam efekty wzbogacenia odżywki tym kremem?

  • problemy z rozczesywaniem przy regularnym używaniu zniknęły
  •  włosy po kilku minutach są widocznie odżywione
  • krem sprawia, że odżywki jeszcze bardziej zmiękczały moje włosy
  • delikatnie poprawia blask włosów
Co najważniejsze - krem był dla mnie wybawieniem zawsze wieczorami, gdy po całym dniu w warkoczu nie miałam siły i czasu na nakładanie masek i czas, który chciałam poświęcić na odżywianie wynosił max.  20 minut. 

Czego nie udało mi się z nim pokonać?

1. Jako dodatek do odżywki nie wpływa na efekty po jej użyciu, jeśli w składzie znajduje sie Isopropyl alcohol

2. Kremowanie jako alternatywny zabieg dalej się nie sprawdza. Nawet po nałożeniu tego kremu efekty były takie jak po każdym innym - niegodne tego, bym o nich tu kolejny raz wspominała.


A Wy lubicie ten krem? Próbowałyście użyć go do pielęgnacji włosów?:))


 PS: Wybaczcie, że dopiero dziś przychodzę z postem. Podejść robiłam chyba z 5, ale zawsze było coś ważniejszego. Dziś ważne są tylko włosy!:D

17 komentarzy:

  1. Nigdy bym nie wpadła na taki pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie używałam tego produktu, tym bardziej w pielęgnacji włosów. Super, że znalazłaś coś, co dociąża Twoje włosy, wiem jakie to trudne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety. U mnie to przeważnie albo niedociążone z czym radzę sobie olejkiem, albo przeciążone bo lubię bogate maski:D

      Usuń
  3. Ja jeszcze nie próbowałam ani kremowania, ani dodania kremu do masek ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tego się nie spodziewałam ;d a kremu nigdy nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy pomysł, a jak ze zmywaniem ? Nie miałaś problemu ze zmyciem mieszanki z włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ani razu, a zawsze tak jak pisałam dodaję pół łyżeczki. Często nawet trochę więcej:D Ale moja porcja odżywki, którą wzbogacam, to ok. 1,5 łyżki. Odżywka przeważnie też ma jakiś tam olejek albo natłuszczacz i musi mieć w sobie emulgator, żeby nie przeciążać włosów, więc przy okazji (tak mi się wydaje) neutralizuje również ten tłuściutki krem:)

      Usuń
    2. Na pewno to przetestuję, ciekawe jak się sprawdzi z innymi kremami :)

      Usuń
    3. Jeśli Twoje włosy lubią kremy to pewnie fajnie:) tylko trzeba patrzeć czy w składzie są jakieś drażniące niektóre włosy rzeczy typu parafina. Ten był od niej wolny więc miałam większą pewność że da fajny efekt niż przy innych:) mam nadzieję że u Ciebie sprawdzi się ta metoda równie dobrze! Pozdrawiam:))

      Usuń
  6. Tego kremu już od dawna chcę spróbować, ale nie przyszło mi do głowy, że może on nadać się również do włosów ;) Kiedy go zakupię to na pewno wypróbuję Twojej metody dodawania go do odżywek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Jest bardzo fajny i naprawdę dobrze nawilża. jedyny minus ta ta ciężka konsystencja, ale do włosów sprawdza się dzięki temu super:)) mam nadzieję że u Ciebie też się sprawdzi. Pozdrawiam:))

      Usuń
  7. Ale mnie zaskoczyłaś ! Na pewno wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zmywasz to samą wodą? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny pomysł! Muszę kiedyś spróbować. :D
    Póki co, zaczynam ponownie kurację z twoją maską drożdżową na skalp! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No polecam polecam:) co do maski to chciałabym być tak mądra żeby sama wymyślać naturalne maski, które tak dobrze działaja:D powodzenia i uważaj na ilość jogurtu .ja obecnie na 3/4 kostki drożdży daje ok pół łyżeczki jogurtu i nie splywa:) pozdrawiam!

      Usuń
  10. Wow, muszę spróbować.. :)
    Zapraszam :):*

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)