czwartek, 4 grudnia 2014

Aktualizacja włosów - listopad 2014

Witajcie!

Strasznie szybko zleciał mi ten listopad. Jest to mój ulubiony miesiąc a o jego trwaniu dowiedziałam się jakoś w połowie... Był to czas przełomowych decyzji, okresowego bycia wielbłądem, a nawet dietetykiem i przede wszystkim pokonywania przesuwania własnych granic. O tym kto lepiej na tym wyszedł - ja czy włosy, dowiecie się poniżej. Zapraszam!:)

Włosy po myciu samym szamponem Babydream (całkowicie pominięty punkt odżywiania):


Tak jak podpisałam wyżej, moje włosy w ostatnim czasie są poddawane przeważnie takim "zabiegom" i szczerze mówiąc gdy robiłam regularnie jakieś maseczki to nie wyglądały tak dobrze jak dziś:D Ogólnie ciągle chodzę w warkoczu co niestety i tak nie zabezpiecza do końca moich włosów, bo warkocz zarzucony na plecak zaczepia się o metalowe haczykowate elementy i czasem zdejmuję plecak tylko po to by się uwolnić:( Oprócz tego ten miesiąc naprawdę nie był obfity w dobre włosowe dni - włosy często bardziej się puszyły po warkoczu itp, ale póki co jest to opanowane.

Trochę ubolewam, bo zaczął się dla mnie sezon na ukrywanie włosów do wiosny.

PRZEŁOMOWE ODKRYCIA TEGO MIESIĄCA:

1. Włosy przetłuszczają mi się duuuuuuuuuuużo wolniej odkąd za każdym razem gdy wychodzę na dwór, nakładam coś ciepłego na głowę.

2. Drugim przełomem w moim włosowym życiu było kilka warkoczyków z muliny, które towarzyszyły mi przez ponad pół miesiąca. Było nam razem nawet fajnie do czasu gdy przy głowie zaczęły się robić nowe dready. W każdy razie warkoczyki zdjęte, włosy uratowane, a na dodatek znalazłam sposób na to by warkoczyki się bezsensownie nie zsuwały kilka godzin po zrobieniu na co chyba nie wpadają osoby uczące robić warkoczyki dziewczyny nad morzem, gdy potem małe dziewczynki latają z warkoczykiem obsuniętym do połowy włosów... Ale interes to interes, wiadomo:D

3. Trzecim przełomowym odkryciem był eksperyment z kokardą. To będzie chyba mój ulubiony sposób czesania się wszędzie tam gdzie mam okazję pochwalić się włosami i nie zamierzam ich jakoś upinać. Niestety nie mam zdjęć, ale przy kolejnej okazji postaram się Wam pokazać moje włosy w takiej romantycznej scenerii:)

Czego używałam w tym miesiącu?

mycie: Babydream, Green Pharmacy, balsam Mrs. Potters z glinką bilobo, a potem Mrs. Potters z melisą i witaminami

maski/odżywki: Biovax do włosów suchych i zniszczonych, DEBA

oleje: kokosowy, czasem z kiełków pszenicy LUB makadamia

serum: Bioelixire

 Włosy w tym miesiącu urosły o: 1 cm

Aktualna długość to: 87,6 cm


A jak Wasze włosy zniosły listopad?:))


Zapraszam Was na dwa moim zdaniem najciekawsze posty wśród listopadowych:


18 komentarzy:

  1. Niestety, idzie zima i już nie będzie można rozglądać się za pięknymi włosami ani chwalić się swoimi :( Czekam aż pokażesz wyniki swojego eksperymentu z kokardą :) I powodzenia w nauce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety:( teraz u mnie już tylko warkocz warkocz warkocz. Ale z drugiej strony mamy kilka miesięcy do wiosny więc można przez ten czas hodować centymetry a potem powalac na kolana długością włosów:)) dziękuję!:))

      Usuń
    2. Taaaak, rozglądanie się :D Ja się bezczelnie oglądam za dziewczynami z długimi włosami. Plus, wyższy level: jak mam okazję bo się nie mijamy tylko na przykład stoimy razem w kolejce w Biedronce, to zagaduję.

      Usuń
  2. Listopad to również i mój ulubiony miesiąc, a niestety zleciał tak szybko. :(
    Włosy masz CUDOWNE!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, jeny znowu cos nas łączy:D po przeczytaniu Twojego komentarza byłam aż zdziwiona, że nie dodalas dziś aktualizacji:D Ale już zaległości nadrobione!

      Usuń
  3. Jakie długie! Kosmos jak dla mnie :D U mnie w listopadzie całkiem przyjemnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też kosmos:D ja dopiero na zdjęciach widzę że są długie... super, ze dobrze Tobie i Twoim włosom minął listopad. oby tak dalej!:)

      Usuń
  4. Dobrze masz, ja w przeciwieństwie do Ciebie odkąd nosze czapkę, mimo, że luźną, to przetłuszczają się szybciej.
    Włosy, jak zawsze świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się szybciej przetluszczają pod czapką, i tracą objętość, może czapka jest za ciepła lub za zimna... a skóra broni się przed jednym lub drugim... Cel na grudzień - znaleźć idealną czapkę.

      Usuń
    2. Ja z czapka mam jak Wy, dlatego noszę wielki kaptur i zero przyklapu czy też przyspieszonego przetluszczania:)

      Usuń
  5. Piękne masz włosy! Mam takie pytanie zapytanie:D Gdzie można nabyć balsamy Mrs.Potters?
    Z góry dziękuję za odpowiedź:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupuje je w takiej małej drogerii. Może zerknij do Natury, bo w Rossmannie nigdy ich nie widziałam. Wiem też, ze są w niektórych dużych marketach:)

      Usuń
    2. Sprawdz w InterMarche :) Zazdroszcze dlugosci :) Przepiekne masz wlosy, za kazdym razem jak tu wchodze nie moge wyjsc z podzwu! Pozdrawiam, Kasia :)

      Usuń
    3. Ja je widziałam w careffourze. Cudowne włosy :) zazdroszczę Ci tej długości :)

      Usuń
  6. Faktycznie coś w tym jest. Zauważyłam ,że brud uliczny i spaliny bardzo wpływają na stan naszych włosów i ich przetłuszczanie. Podczas pobytu w większych miastach, gdzie jest mnóstwo spalin moje włosy były tłuste już po kilkunastu godzinach. Od kiedy zaczęłam nosić czapkę wytrzymywały drugie tyle ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też noszę kostkę i znam ten ból, chociaż od kiedy dbam o włosy, to staram się nie wieszać na nich plecaka. :D A jeszcze gorsze to są szkolne krzesła - tam to już włosy można tylko wyrwać, brrr!

    OdpowiedzUsuń
  8. ajj jakie długie włosy! Cudowne ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie listopad to najgorszy miesiąc w roku: szaro, zimno, w grudniu przynajmniej jest sezon świąteczny to już sie tego tak nie odczuwa :P. Włosy piękne jak zawsze, pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)