środa, 31 grudnia 2014

Życzenia dla moich czytelników:))

Ostatni raz w roku 2014 piszę WITAJCIE!


Tak zimno na zewnątrz, że postanowiłam powspominać wysokie temperatury!:))


Jest mały, już brudny
Choć dawniej temu schludny
Wisi albo leży 
mniej niż metr on mierzy
Oddaje się cały
Z matką go dorwały
W sklepie w małej cenie
Wybierając jedzenie
Teraz w kącie leży
W życie wieczne wierzy
Świadomośc ma choć kraciasty
Że wyprze go 2015!

 Morał z tej historii mógłby być taki:
O latach minionych i dobrych nie pamiętają tylko MSZAKI!


Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!:)))


środa, 24 grudnia 2014

Wiersz i życzenia specjalnie dla moich czytelników!

Witajcie!

Mam nadzieję, że nie tylko ja przeżywam inwazję Mikołajową?:D


Jak co roku gdy są święta, a końcówka wywinięta
Każda sobie w inną stronę, ja dobrocią i tak płonę!
Omijając znowu psychiczną kotlinę,
Przypomniałam sobie pewną rodzinę...


Rodzina Kowalskich obchodzi święta
Rodzinę tę tworzą same bydlęta.
Pan Janusz nie kupił karpia, bo TAK
Pani Jowita leży na wznak
Ona świąt nie chce gdy ma gotować
Dziecko Jan musi przed nią się chować
Psoci to małe, bombki już tłucze
Rok temu połknął od domu klucze!
Janina, córka, schowana w kącie
Gra protest songi na swoim trójkącie


Święta, święta, jest choinka
Pod choinką jakaś Chinka
Zdarza się też Meksykanin
Wszak my wszyscy tacy sami!
W kuchni kłótnie z wysokości,
W kota misce same ości
W piekarniku, strach wspominać
Tam jest chyba jakaś glina...
Zapach jej już wszędzie bywa
Mdli mnie bardziej niż pokrzywa
Dym z choinki sobie leci
BOŻE! Lampki! BOŻE! Dzieci!


Widząc przez okno ich straszne życie
Powinnam być nad moim w zachwycie. 
No cóż, nie jestem, pomóc bym chciała.
Niech na nich spłynie z nieba chwała!
Niech serce otworzy im miłości fala 
I nikt nie będzie już jak mądrala!
A w miejscu kłótni niech będzie blizna
W innym razie zawsze będzie SPALENIZNA!


 Z okazji Świąt, nawet jeśli ich nie obchodzicie, chciałabym Wam życzyć dużo, dużo dobra i sprzyjających warunków do jego rozwoju. Cały rok należy starać się żeby być jak najlepszym, ale w okresie świątecznym, skoro często jest to jeden z niewielu momentów by spędzić więcej czasu z rodziną zmobilizujmy się maksymalnie! Wiem, że nie zawsze jest tak jakbyśmy sobie wymarzyli, ale TO MY ŚNIMY NASZE SNY. Oprócz tego dużo zdrowia, szczęścia, miłości i ciepła rodzinnego:))

Serdecznie pozdrawiam, bez senność


sobota, 20 grudnia 2014

TAG - kolejna porcja pseudo filozoficznej głębi...

Witajcie!

Nareszcie wolne i czas na rozwój inny niż szkolny. Pochłonęły mnie ostatnio robótki ręczne i przypuszczam, że to dobry dzień na luźniejszy post - TAG! 

Pierwsza nominacja od autorki TEGO bloga - Oversomnia

1. Dlaczego założyłaś swojego bloga?

 Nie chciałam się smucić w tamtej chwili, a planowałam bloga założyć od dawna, bo nakładałam na włosy dużo produktów i nie potrafiłam ocenić, które z nich mi nie służą. Blog to jednak motywacja do robienia regularnie zdjęć, choć tych przedblogowych z efektu po jednej masce mam czasem więcej niż zrobionych na bloga do różnych postów:D

2. Gdybyś musiała wyprowadzić się z Polski i mogła wybrać jakiekolwiek państwo na świecie, gdzie byś zamieszkała? (zakładamy, że język nie stanowi bariery)

 Deutschland, Deutschland, über alles!

3. Jaka piosenka jest szczególnie bliska twojemu sercu i dlaczego?

 Dobrze, że nie rozumowi, bo byłaby to na pewno piosenka o mitozie...Może tak nie po kolei, ale:












 




















No i to chyba tyle, bo jak teraz nie skończę to cały blog zmieni tematykę na muzyczną:D Ogólnie najbliższe memu sercu są utwory zmuszające do myślenia albo kojarzące mi się z czymś, ale ogólnie rzecz biorąc smęty i jak teraz patrzę na miniaturki tych "klipów" to cieszę się, że rzadko słucham ich na YT, bo pewnie bym miała bardzo bardzo ciężką depresję:D

4. Jaką książkę/książki możesz polecić? 

 Na tę chwilę to "Pana Tadeusza", bo akurat on mi towarzyszył dziś w myślach, mimo że czytałam go już dawno temu i myślę, że to jedna z fajniejszych lektur.

5. Gdybyś miała spędzić resztę życia tylko z 3 kosmetykami, które byś wybrała?

 Maska Serical, olej kokosowy i wazelina do ust.

6. Ulubiona potrawa?

 Hmm nie chcę mówić jak zwykle, że pizza, ale ogólnie nie przychodzi mi teraz na myśl nic ciekawszego:D

7. Jakie - poza głównym tematem twojego bloga - masz hobby, pasje, zainteresowania?

 Obecnie dzierganie, a tak ogólnie to samorozwój, bo nie mam zbyt dużo czasu dla siebie. Lubię pisać wierszyki i odgrywać różne postacie w rozmowach ze znajomymi no i rzecz jasna wymyślać kosmetyki:) Ostatnio też polubiłam ćwiczenia.

8. W rzeczywistości którego filmu lub serialu chciałabyś się znaleźć?

 Hmm chyba Charlie i fabryka czekolady. Bardzo lubię filmy gdzie przede wszystkim czuć klimat.

9. Gdybyś była zapachem, to jakim?

Pewnie jako kobiecie powiedzieć mi wypada
Że byłabym leciutkim powiewem, co okrada
Jednocześnie ze wstydu i z rozumu mężczyznę
Pozostawiając na szyi niewidzialną bliznę.
Lecz ja nie z tych kobiet, wiec powiedzieć muszę
Męczyłabym ich wiecznie nie ulotnością swą.

KATUSZE!


10. Jaka jest jedna rzecz, którą najbardziej chcesz w sobie zmienić, duchowo lub fizycznie?

 Piękne pytanie, na które nie znam odpowiedzi. Fizycznie nic, a duchowo też raczej nic, bo regeneracja trwa całe życie.

11. Gdybyś mogła być kimkolwiek lub czymkolwiek zechcesz, kim lub czym byś była?

Meteorytem albo może gwiazdą w kosmosie. To musi być fascynujące.


Teraz nominacja od właścicielki TEGO bloga - Sayaka


1. Ulubiony zapach

Ja bardzo lubię, choć to niepoprawne, zapach koncertów tworzony przez ludzi.

2. Co robisz gdy dopada cię przeziębienie?

Śpię. U mnie sen to najlepszy lek, który zawsze pomaga milion razy bardziej niż wszystkie tabletki czy nawet metody naturalne.

3. Czy zrobiłaś kiedyś samodzielnie kosmetyk?

Tak, tak, tak, regularnie!

4. Herbata z cukrem czy bez?

Bez. Chyba, że u kogoś to czasem muszę:D

5. Bez jakiego kosmetyku nie wyobrażasz sobie porannej pielęgnacji?

Bez płatków owsianych.

6. Gdyby kosmici przylecieli teraz na Ziemię...

Pewnie bym ich zaprosiła na zwiedzenie naszej planety w moim towarzystwie i kupiłabym z nimi dużo płyt najważniejszych według mnie artystów ze wszystkich gatunków żeby mieli pojęcie o tym, co są w stanie tworzyć ludzie:))

7. Jabłko czy czekolada?

W takim zestawieniu tylko czekolada - czyżby to była antypolskość?:D

8. Kiedy spadnie śnieg zakopiesz się pod kocami czy wyjdziesz na dwór?

Raczej zakopię się pod kocem.

9. Grasz na czymś?

Kiedyś grałam na kleju. Od kilka lat na gitarze, ale to tak dla siebie, bo uspokajam się gdy mogę sobie pograć i pośpiewać i wszystko to robić nieprofesjonalnie. No i czasem na kazoo, ale tu żadnych zdolności wykazywać nie trzeba:D Mam też bębenek, ale to amatorka i kilka razy grałam na ukulele:)

10. (pytanie jako rachunek sumienia) Ile kosmetyków średnio kupujesz w tygodniu?

Raczej 0. U mnie zakup kosmetyku to święto prawie takie jak urodziny:D

11. Wolisz robić zakupy stacjonarnie czy w internecie?

Stacjonarnie jeśli mam okazję.


Ok, to chyba na tyle. Już nie będę nic dodawać, bo Ci którym udało się dobrnąć do końca zapewne mają mnie już dość:D


Chętnych serdecznie zapraszam do zmierzenia się z moimi pytaniami:

1. Gdybyś mógł/mogła być pierwiastkiem to o jakim symbolu i dlaczego?
2. Twoje ulubione obcojęzyczne słowo to...?
3. Czy jest jakaś sztuka teatralna, która zrobiła na Tobie ogromne wrażenie? Dlaczego?
4. Gdzie według Ciebie jest granica szaleństwa?
5. Twój ulubiony taniec?
6. Jaki zawód miałby Twój zwierzak jeśli mógłby się spełniać zawodowo wedle planów, które mu ułożysz?
7. Twój wymarzony prezent pod choinkę to...?
8. Posty o czym najbardziej męczą Cię na innych blogach?
9. DIY czy zakupy w sklepie?
10. Wiersz, który będziesz pamiętała zawsze to...?

Pozdrawiam i liczę na odpowiedzi!:))


poniedziałek, 15 grudnia 2014

Niedziela dla włosów - nareszcie nawilżenie

Witajcie!

Wiem, że mnie tu mało, ale nie mam warunków by być częściej. Póki co są ważniejsze rzeczy, ale wracając do przyjemności dorwałam w końcu SERICAL czyli w moim świecie Kallosa i musiałam go konieczne wykorzystać w niedzieli dla włosów. Dawno nie było mi tak przyjemnie pewnie nakładać na włosy niedzielną maskę:D Sprawdzone produkty to jednak nieoceniony komfort.

Co zrobiłam?

mycie: Isana z mocznikiem

odżywianie: SERICAL Crema Al Latte + kapsułka witaminy E

Efekty:


Mam dziś powiedzmy taki oficjalny dzień, więc ciągle musiałam być w kucyku, stąd ślad po gumce. Końce od ograniczenia przez fryzurę również zaczęły się wywijać. Ostatecznie, gdyby były proste to powiedziałabym, że moje włosy są dziś idealne! Takiego nawilżenia nie zauważyłam od bardzo dawna, mimo regularnego używania i Biovaxa dla włosów suchych i zniszczonych czy oleju kokosowego. Serical robi z moimi włosami cuda, a w połączeniu z witaminą E to moja naprawdę ulubiona maseczka. Dodatkowo są bardzo miękkie i nawet teraz (po ostatnich maskach były miękkie tylko gdy wysychały, a potem już całkowicie nie). Wyraźnie czuć, że są wygładzone i zadowolone.

A teraz relaksujcie się ze mną przy Hansie...
(to chyba jedyne reggae jakie jestem w stanie przeżyć:D)


Jak żyjecie Wy i Wasze włosy?:)


niedziela, 7 grudnia 2014

Niedziela dla włosów

Dobry wieczór!

Dawno nie dodawałam wpisu o tak późnej porze, ale dziś dzięki wczesnej pielęgnacji mogę Wam już pokazać jak wyglądają moje włosy:) Zapraszam!

Co zrobiłam?

szampon: Isana z mocznikiem

odżywianie: jogust naturalny + łyżka mąki kukurydzianej + łyżka wody + łyżeczka oleju kokosowego

zmycie olejowej maseczki: balsam Mrs. Potters

Efekty:

widzicie mój mały koszmarek czyli zawsze pofalowane pasmo spiętej grzywki

Udało mi się ostatnio dorwać idealne rozmiarem spinki dla mojej "grzywki". Na zdjęciu widzicie babciną, która o dziwo i tak wygląda lepiej niż jej koleżanka, która była moją faworytką. Ogólnie dzisiejsza maseczka była efektem chaosu i nawet nie potrafię uzasadnić czemu wylądowała tam mąka kukurydziana...:D Nie spodziewałam się spektakularnych efektów i tak też się stało - włosy są niesamowicie miękkie, co jest akurat rzadkością, ale ich nawilżenie określiłabym słowem średnie, a to na nim najbardziej zależy mi chłodniejszą porą. Mam wrażenie, że mąka je usztywniła i idealna miękkość mija z każdą chwilą. Jednak tylko brak eksperymentów pozwoli mi zawsze mieć po masce piękne włosy, ale jakież by to było nudne życie!

A jak Wasza niedziela dla włosów?:))


czwartek, 4 grudnia 2014

Aktualizacja włosów - listopad 2014

Witajcie!

Strasznie szybko zleciał mi ten listopad. Jest to mój ulubiony miesiąc a o jego trwaniu dowiedziałam się jakoś w połowie... Był to czas przełomowych decyzji, okresowego bycia wielbłądem, a nawet dietetykiem i przede wszystkim pokonywania przesuwania własnych granic. O tym kto lepiej na tym wyszedł - ja czy włosy, dowiecie się poniżej. Zapraszam!:)

Włosy po myciu samym szamponem Babydream (całkowicie pominięty punkt odżywiania):


Tak jak podpisałam wyżej, moje włosy w ostatnim czasie są poddawane przeważnie takim "zabiegom" i szczerze mówiąc gdy robiłam regularnie jakieś maseczki to nie wyglądały tak dobrze jak dziś:D Ogólnie ciągle chodzę w warkoczu co niestety i tak nie zabezpiecza do końca moich włosów, bo warkocz zarzucony na plecak zaczepia się o metalowe haczykowate elementy i czasem zdejmuję plecak tylko po to by się uwolnić:( Oprócz tego ten miesiąc naprawdę nie był obfity w dobre włosowe dni - włosy często bardziej się puszyły po warkoczu itp, ale póki co jest to opanowane.

Trochę ubolewam, bo zaczął się dla mnie sezon na ukrywanie włosów do wiosny.

PRZEŁOMOWE ODKRYCIA TEGO MIESIĄCA:

1. Włosy przetłuszczają mi się duuuuuuuuuuużo wolniej odkąd za każdym razem gdy wychodzę na dwór, nakładam coś ciepłego na głowę.

2. Drugim przełomem w moim włosowym życiu było kilka warkoczyków z muliny, które towarzyszyły mi przez ponad pół miesiąca. Było nam razem nawet fajnie do czasu gdy przy głowie zaczęły się robić nowe dready. W każdy razie warkoczyki zdjęte, włosy uratowane, a na dodatek znalazłam sposób na to by warkoczyki się bezsensownie nie zsuwały kilka godzin po zrobieniu na co chyba nie wpadają osoby uczące robić warkoczyki dziewczyny nad morzem, gdy potem małe dziewczynki latają z warkoczykiem obsuniętym do połowy włosów... Ale interes to interes, wiadomo:D

3. Trzecim przełomowym odkryciem był eksperyment z kokardą. To będzie chyba mój ulubiony sposób czesania się wszędzie tam gdzie mam okazję pochwalić się włosami i nie zamierzam ich jakoś upinać. Niestety nie mam zdjęć, ale przy kolejnej okazji postaram się Wam pokazać moje włosy w takiej romantycznej scenerii:)

Czego używałam w tym miesiącu?

mycie: Babydream, Green Pharmacy, balsam Mrs. Potters z glinką bilobo, a potem Mrs. Potters z melisą i witaminami

maski/odżywki: Biovax do włosów suchych i zniszczonych, DEBA

oleje: kokosowy, czasem z kiełków pszenicy LUB makadamia

serum: Bioelixire

 Włosy w tym miesiącu urosły o: 1 cm

Aktualna długość to: 87,6 cm


A jak Wasze włosy zniosły listopad?:))


Zapraszam Was na dwa moim zdaniem najciekawsze posty wśród listopadowych:


wtorek, 2 grudnia 2014

ROBÓTKA 2014! - nożyczki w dłoń!

Witajcie!

Ostatnio nie ma mnie na blogu dużo, bo wszystko sobie porządkuję i powoli dochodzę do ładu z gospodarowaniem czasem. Dziś chciałabym całkiem nie włosowo zachęcić Was do pewnej akcji. Mowa o kolejnej ROBÓTCE!



Jest to już piąta okazja do tego, aby dać innym coś od siebie i szczególnie przed świętami zadbać o to, aby uśmiechy nie gościły wyłącznie na naszych twarzach. Wszystko polega na tym, aby sprawić podopiecznym DPS dla dzieci w Niegowie jeszcze więcej radości!

Co należy zrobić?


To zależy wyłącznie od tego co wymyślicie! Wcale nie trzeba wysyłać nie wiadomo jak wyszukanych i drogich prezentów jeśli nie czuje się takiej potrzeby czy też nie ma się ku temu warunków. Ja co roku wybieram optymalne dla mnie rozwiązanie - robię duuużo kartek dla wybranych rodzinek, a potem staram się napisać maksymalnie ciepłe słowa do każdego osobno:)

Zapewne nie trzeba zaznaczać, że mój zmysł estetyczny jest słabo rozwinięty, ale tym bardziej staram się wkładać w kartki i życzenia jeszcze więcej siebie i przygotowywać je tak, aby obdarowana osoba czuła, że kartka wygląda tak tylko dla niej. Czasem ciężko jest się zmobilizować i coś realnie zrobić, wiem z własnego doświadczenia, ale zapewniam, że satysfakcja jest ogroooooooomna kiedy już przygotuje się kartki i co najważniejsze WYŚLE! 

Zatem nie szukajmy wymówek a zróbmy dla drugiej osoby coś co sprawi, że będzie jej bardzo miło!

Jeśli jesteście zainteresowane, zapraszam na TEGO BLOGA, gdzie są dokładne opisy wszystkich członków poszczególnych rodzinek oraz tego co sprawia im największą radość:)

Wycinacie ze mną?:)))


PS: Organizatorki akcji ogromnie zachęcają do jej rozpowszechniania, więc jeśli macie ochotę to podzielcie się informacją z innymi. Razem możemy jeszcze więcej!