poniedziałek, 24 listopada 2014

DIY maseczka z AWOKADO - Niedziela dla włosów

Witajcie!

Wczoraj miałam trochę czasu żeby szczegółowo opracować recepturę maski, więc w końcu włosy dostały porządną dawkę nawilżenia! Choć czy słusznie zobaczycie niżej.. Zapraszam!


Co zrobiłam?

mycie: szampon Green Pharmacy

maska: 1/4 awokado, ok. 1 łyżeczka oleju kokosowego, 1 łyżka jogurtu i 1 łyżka Biovaxa do włosó suchych i zniszczonych




Efekty:



Nie była to moja pierwsza maseczka z awokado, więc wiedziałam czego mniej więcej mogę się spodziewać. Ogólnie jestem zadowolona, bo włosy są wyraźnie odżywione i pięknie lśnią dzięki tej zielonej papce. Jedyny problem to moja nadgorliwość w kwestii udziału oleju w maskach i mimo, że wiedziałam że awokado jest bardzo tłuste to i tak dodałam trochę oleju kokosowego:D Okazało się, że moje trochę było ilością, która zdecydowała o tym, że mam włosy na wysokości uszu baardzo obciążone, ale na długości niżej zero śladów przeciążenia, może z wyjątkiem "grzywki".

A jak Wasza niedziela dla włosów?:))


5 lat minęło a cała płyta nadal robi takie samo wrażenie

6 komentarzy:

  1. Nie robilam nigdy takiej domowej maski z awokado, kiedys na pewno sie skusze :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie robiłam maski z awokado, jestem ciekawa jak by się sprawdziła u mnie... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahaha, ja w tą niedzielę dla włosów też robiłam maskę z awokado, i też w mieszance z tym samym biovaxem! :D I też było fajnie, a może nawet lepiej niż u Ciebie, bo obyło się bez przeciążenia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja Awokado lubię do jedzenia:) Może moje włosy też je polubią:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Musze kupić awokado ;-D coś czuje, że moje włosy też go potrzebują :-D

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie obciazone. Sama musze sobie taka zrobic, ale przed myciem :)

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)