niedziela, 5 października 2014

Niedziela dla włosów - Sometimes, I wish I were an...

Witajcie!

Nareszcie znalazłam czas żeby odwdzięczyć się włosom za Luxfest! 

Co zrobiłam?

olej: kokosowy od połowy długości ze szczególnym uwzględnieniem końcówek

mycie: YEGO (musiałam mocniej oczyścić włosy) rozcieńczony + olejek lawendowy

odżywianie: Biovax dla włosów suchych i zniszczonych, kolagen i elastyna, kwas hialuronowy, olej z kiełków pszenicy

Efekty:


Jak co niedzielę nałożyłam praktycznie tak samo stworzoną mieszankę. Jedyną różnicę stanowił olej kokosowy, ponieważ od lipca ani razu nie olejowałam włosów. Po spotkaniu zarówno z olejem kokosowym (który zawsze je wygładzał), lnianym, z pestek winogron czy nawet arganowym wyglądały okropnie. Na szczęście doszłam do przyczyny - Babydream. Ten szampon przesusza mi włosy, a jako jedyny przeze mnie używany potrafi zawsze domyć olejki, więc zaczęłam go rozcieńczać, a oleje żeby ograniczyć ilość przyklapów, wyłączyłam z pielęgnacji (pomijając dodawanie ich do maski czy kroplę do serum zabezpieczającego, bo wtedy zawsze działają dobrze). 

Przy użyciu do zmycia oleju szamponu YEGO również nie liczyłam na nic więcej niż brak przesuszenia, bo moje włosy nawet po samym tym szamponie wyglądają dobrze. Jednak po wzocmieniu tego maseczką, końcówki jak i reszta włosów są odpowiednio nawilżone, ale mniej gładkie niż po myciu odżywką, to samo dotyczy miękkości. Włosy tuż przy skórze głowy też zareagowały ciekawie na mocniejszy detergent (przypominam, że ostatnio myję tylko rozcieńczonym babydream, a co drugie mycie odżywką) i nie zauwazyłam takiego odbicia od nasady jak bywały kiedyś. Końcówki musiałam dociążyć silikonowym serum. Zdjęcie robiłam wczoraj, bo z dnia na dzień jestem coraz bardziej chora, więc nie było pewności czy dziś będę w stanie się ruszać:D Jak to zawsze, im dłużej od mycia tym lepiej wyglądają moje końce i teraz już są prawie całkiem proste i nawilżone. Patrząc na nie na zdjęciu mam wrażenie jakby między nami był dialog...

ja: Teraz kolejne i ostatnie zdjęcie. Musicie wyglądać dobrze. BŁAGAM!

końce (większość): Dobra, no co nam szkodzi w sumie?

koniec nr.23: Ale czemu my mamy się dostosowywać? Zrób jeszcze kilka zdjęć.

koniec nr.63: Czemu ty zawsze robisz problemy? Ustaw się lepiej i koniec. 

końce (większość): No właśnie, czemu my mamy się dostosowywać? 

ja: JEDNO ZDJĘCIE.....

I tym sposobem ustawiły się obok siebie, ale miejscami wyglądają jakby starały się nie dotykać sąsiadów z obrzydzenia...:D


A tak naprawdę tydzień już odchorowuję Luxfest, dodatkowo przez całe siedem dni spadały na mnie kolejne plagi i atakowały z każdej możliwej strony, z Hansa stałam się Królową Smarków (żeby nie powiedzieć smarkaczy) i dobry wygląd włosów jest teraz mimo wszystko na daleeeekim planie, bo zajęłam się głównie nauką i wzmacnianiem siebie kroplówkami Pięć Dwa. Czas ten mimo choroby spędzam bardzo twórczo i nawet nareszcie udało mi się spisać główne założenia mojej filozofii w jednym dokumencie.


A jak Wasze niedziela dla włosów?:))


W tym tygodniu zapraszam na:

  •  rozpaczliwą włosową aktualizację
  • kolejny wywiad ze mną czyli TAG, w którym między innymi opowiem jak w ogóle zaczęło się moje włosomaniactwo i skąd we mnie taki brak życia


14 komentarzy:

  1. Ależ masz długie włosy !! :) Przepiekne są :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahaha straszną masz manie z tymi dobrze ustawionymi końcówkami włosów do zdjęć :D Było już tyle zdjęć...wiemy, że wyglądają na prawdę super! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Wiem:D bo one się tak wywijaja ze wygladaja na podniszczone wg mnie a ja bardziej o nie dbam niż o siebie więc:D Ale oczywiście dzięki dzięki:))

      Usuń
  3. ja miałam sobotkę dla włosów - tj olejowanie khadi:) i bez suszary :D

    OdpowiedzUsuń
  4. "I tym sposobem ustawiły się obok siebie, ale miejscami wyglądają jakby starały się nie dotykać sąsiadów z obrzydzenia"
    haha coś w tym jest! :DD Doskonale opisane :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Dialog końców mnie rozwalił na łopatki :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądają włosy ślicznie, takie gładkie :) A kawałek o obrzydzeniu wyszedł ci bosko, ale biedne te końcówki, tak się nie lubią nawzajem :<
    Mnie niestety też dopadły katar, zmęczenie, ból gardła i milion rzeczy doz robienia na uczelni, więc w tygodniu włosów za bardzo nie rozpieszczałam, dzisiaj trochę im dogodziłam na pocieszenie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudownie sie błyszczą :) Uwielbiam Twoje przemyślenia, od razu pojawia mi się uśmiech na twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, dziękuję:D az mnie kusi żeby założyć bloga o tym jak cofnąć się w rozwoju osobistym:D myślę że w tej materii mam wiele do powiedzenia:D

      Usuń
  8. Piękne i długie włosy! Cud, miód! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje końcówki też zaczynają się wywijać...
    A włosy jak zwykle piękne. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jak zwykle perfekcyjne włosy:))
    przy okazji, jakiego oleju kokosowego używasz? Tzn. chodzi mi o firmę, bo sama teraz chciałabym kupić kokosowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie:) mam drugi słoik oleju firmy efavit i jestem bardzo zadowolona:)) jak coś to pisałam kiedyś jego recenzję i tam więcej było informacji:)

      Usuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)