czwartek, 2 października 2014

Idealne włosy na wyjeździe tylko dzięki odżywce? To MOŻLIWE!

Witajcie!

Mimo postowego zastoju, moje eksperymenty nie mają końca i próby odstawiania szamponu nareszcie stały się realne. W miarę regularnie opuszczam dom i będąc u kogoś nie czułabym się zbyt dobrze gdybym miała tam chodzić z foliową torbą na głowie, dlatego rezygnuję wtedy z masek, a jedyne co robię dla włosów to odżywka na 2 minuty. Efekty jak można się domyślać - MARNE.

Jednak ostatnie próby odstawiania szamponu zainspirowały mnie w końcu do sięgnięcia po odżywkę. Miałam wolny weekend i stwierdziłam, że najwyżej umyję włosy jeszcze raz szamponem jeśli nie wyjdzie...

Co zrobiłam?

Zmieszałam ok. 3-4 łyżki odżywki DEBA z 1,5 łyżki mąki ziemniaczanej. Potem wmasowałam dokładnie w skalp i włosy, a na długość nałożyłam kolejną porcję odżywki, żeby miała chociaż odrobinę nawilżenia (nie zamierzałam potem nakładać maski, żeby zobaczyć czy takie mycie ma w ogóle sens). Zmyłam po ok.2 minutach i lekko odciśnięte w ręcznik włosy poszły wraz ze mną spać.

Efekt:



Włosy były bardzo gładkie i miękkie. Końce wyglądały jak po naprawdę dobrej masce, choć oprócz odżywki nałożonej w trakcie mycia, całkiem nic z nimi nie robiłam. Skalp był oczyszczony a włosy tuż przy głowie niesamowicie miękkie i tak śliskie, że robiąc kucyk, musiałam co chwilę go poprawiać, aż w końcu zdecydowałam się standardowo na warkocz:D

Na drugi dzień włosy były nadal świeże i wyglądały dobrze. Po warkoczu zauważyłam mniejsze przesuszenie niż zawsze gdy używam szamponu.

Ale...

Jedyny problem w tym, że gdy dwa mycia pod rządu wykonałam odżywką (czyli np. we wtorek, a potem w czwartek) to włosy były brudne już wieczorem. Znalazłam jednak na to sposób i myję nią włosy co drugie mycie, żeby mimo wszystko odświeżać je szamponem (nadal rozcieńczam i jest bardzo dobrze!:))

Co najważniejsze to znalazłam swój idealny rytuał na wyjazdy, gdy czeka mnie jakiś ważny dzień. Wystarczy, że zamiast szamponem, umyję wtedy głowę odżywką i włosy wyglądają na drugi dzień genialnie przy minimalnym wysiłku!

 Szczerze mówiąc gdy myję nią włosy to już nawet nie chce mi się komponować maseczek i po umyciu szamponem nakładam tylko odżywkę z olejkiem, a włosy i tak wyglądają sto razy lepiej niż po masce co mycie, gdy każde wykonywałam przy użyciu szamponu.

W najbliższym czasie skończy mi się moja druga DEBA, więc zabiorę się za testowanie którejś odżywki z Mrs. Potters jako zamiennika szamponu. 

Polecacie którąś szczególnie?:))

23 komentarze:

  1. Fajny sposób, zwłaszcza z dodaniem mąki. Muszę spróbować :)
    Ja osobiście odżywką myję głównie długość, bo i tak myję włosy co 2-3 dni. Używam Mrs.Potter's i między wersją aloesową(najsłynniejszą) a np tą z lotosem nie zauważyłam praktycznie żadnych różnic. Używałam też odżywki rumiankowej z ziołowej serii Farmony - nieźle myła, ale przez lejąca konsystencję była strasznie niewydajna ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy do mycia można używać każdej odżywki? Czy może są jakieś składniki, które są niepożądane i mogą wywołać podrażnienie? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego co wiem należy przede wszystkim sprawdzić czy odżywka zawiera cetrimonium/behentrimonium chloride (na blogach dziewczyny podaja całe listy wszystkich pożądanych składników i są to w większości nazwy z chloride) unikać należy głównie parafiny i silikonow wysoko w składzie. Ja unikam wszystkiego czego nie chciałabym nakładać na skórę bo wiem że za tym nie przepada. Nie chce robić posta z teoria na podstawie wiedzy innych dziewczyn, więc polecam Ci poczytanie o tym na ich blogach jak wybrać odzywke i które z popularnych mogą się nadać do mycia bo może nie trzeba nic specjalnie kupować:))

      Usuń
  3. Jak to dobrze, że przeczytałam Twój post. Jutro wyjeżdżam, spróbuję dzisiaj czy na mnie te działa i w razie czego będę używała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki żeby się sprawdziło! A próbę faktycznie warto zrobić, w razie gdyby mycie odżywka się nie sprawdzalo

      Usuń
  4. Spróbuję. Często jak jestem na weekend u chłopaka mam problem z suchymi włosami przez to, że po myciu używam tylko odżywki... Jeśli twój sposób zadziała, okażesz się moją wybawicielką :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam dokładnie tam samo. Spróbuj może też się sprawdzi:))

      Usuń
  5. Przy takich zdrowych włosach jak Twoje:) nawet całkowity brak pielęgnacji nie byłby od widoczny. Ja niestety potrzebuję dogłębnego oczyszczenia, a po samej odżywce włosy są wciąż brudne... więc mega Ci zazdroszczę tej oszczędności czasu, i jakby nie patrzeć pieniędzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale nie do końca. Po umyciu samym szamponem (babydream) mam podatne na plątanie włosy i puszące się. Skoro tak miałaś z odżywką to może jakaś wina składu? A może ja po prostu nareszcie przyzwyczaiłam moją skórę głowy do mycia delikatniejszymi środkami - miesiąc rozcieńczania szamponu i już reagują na te w odżywce... Same znaki zapytania:D

      Usuń
  6. super, ale chyba nie dla moich włosków..:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny sposob:) ale boje sie sprobowac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czego:) szczególnie fajna jest próba gdy ma się czas na ewentualne drugie mycie. Wtedy już tylko najważniejsze żeby odżywka do mycia nas jakoś nie uczulala i miała odpowiednie środki które umyja skalp:)

      Usuń
  8. Przepięknie błyszczą te twoje włoski :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne włosy, a jak błyszczą super <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Polecam Mrs. Potter's z aloesem i jedwabiem - świetnie nawilża włosy i do mycia też się nadaje :)
    Dzięki za przypomnienie - chcę zagęścić moją odżywkę z aloesem i właśnie wrzucę do niej miodu i mąki ziemniaczanej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki, właśnie ja planuje kupić:)))

      Usuń
  11. ,,i lekko odciśnięte w ręcznik włosy poszły wraz ze mną spać.'' Rozumiem, że poszłaś w mokrych włosach spać i rano miałaś tak prościutkie jak na zdjęciu ? :o Piękne :o Ja mam zawsze problem z odgniecionymi włosami po spaniu. Jakkolwiek bym ich nie związała, tak zawsze rano są powywyijane, że nie chcę ich rozpuszczać :(
    Masz jakiś sposób na tą ich ,,prostotę'' od rana ? :d

    Aneta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak:) ogólnie jeszcze je trochę rozczesalam grzebieniem tbs bo akurat mi sie splataly troche w myciu. Jeśli masz na myśli wywiniete konce to u mnie też jest z nimi loteria:D jednak tak jak mówię najlepiej u mnie działa rozczesanie po umyciu. Problem wywijajacych się mocno włosów miałam przy długości lekko za ramiona, a potem im włosy cięższe tym mniej się wywijaja. Teraz już tylko czasem końce same z siebie a długość to przez fryzury. Więc może u Ciebie też minie przy dłuższej długości?:) jak mam jakies slabe fale to rano je prostuje odzywka bs i grzebykiem. Pozdrawiam, bez sennosc:)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź :) Marzą mi się takie włosy jak Twoje od samego rana i każdego dnia :) Moje włosy sięgają ze 3 cm za zapięcie od stanika, więc są dosyć ciężkie. Końcówki się mocno nie wywijają, a prawie wcale, jak dobrze dociążę. Z natury mam proste, ale rano po spaniu zawsze mam jakieś dziwne ''słabe'' fale i to mnie denerwuje :/ Spróbuję patentu z odżywką bs.
      Po koczku i warkoczu są sianowate i włąśnie te nieszczęsne fale wywijańce. Kucyk - zawsze gumka się lekko odciśnie. Spałam ostatnio w rozpuszczonych to raz rano były proste, że byłam w szoku, a za drugim razem znów powywijane. Może to kwestia czego użyję, albo czy do końca wysuszę..nie wiem, nie mam sposobu na nie :P

      Usuń
    3. Głowa do góry:) ja mam to samo z kokami i warkoczami. Jeszcze nie znalazłam na to sposobu chyba że właśnie mycie odzywka bo wtedy włosy się tak nie przesuszaja. Moze skrobia do maski by coś pomogła? Mi trochę rozprostowuje włosy ale i tak najbardziej plukanka octowa. Na noc jak chcę je upiac konkretniej ale bez fal to robie kucyka taka miekka frotka a potem podpinam koniec koka spinka zabka i wtedy nie mam jakis odgniecen znacznych czy fal. jak coś jeszcze sobie przypomnę to napiszę:)) pozdrawiam, bez sennosc

      Usuń
    4. Mycie odżywką próbowałam na samych początkach włosomaniactwa, ale nie pamiętam efektów, muszę powtórzyć :) O mące też myślałam i płukance z szałwi, ale ona podobno przyciemnia włosy ;/
      Upinac też tak próbowałam, nadal były powichrowane, ech, może kiedyś znajdę na nie sposób. Mycie rano nie wchodzi w grę, a tylko wtedy mam iealną taflę :D
      Denerwują mnie też miliony odstających włosków na całej długości. Nie wiem czy to baby hairy, które podrosły, czy jakieś włosy, które się zniszczyły pod wpływem złamania ;/
      Dziękuję za rady, pozdrawiam równiez.
      A.

      Usuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Moje włosy również lubią się ze skrobią :D

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)