środa, 29 października 2014

DIY Urozmaicona metoda dwóch koczków - jeszcze lepszy efekt!

Witajcie!

Znów przychodzę do Was z dosłownie pokręconej włosowej krainy z kolejnym sposobem na delikatne loki. Ostatnio przeglądając YT i włosowe tutoriale (tak jakoś mnie naszło - chwilowa moc i nadzieja, że starczy jej do stworzenia jakiejś ambitniejszej fryzury), trafiłam na troszeczkę urozmaicony sposób metody, o której pisałam tydzień temu i którą zapewne znałyście przed moim odkrywczym (:D) postem - dwa koczki. Tu jednak różni się ona od tego co pokazywałam tydzień temu tym, że przed zawijaniem z włosów robimy spirale. Uznałam, że skoro z samych koczków wyszedł dość fajny, luźny skręt to po takich synergicznych działaniach będzie to coś jeszcze lepszego i postanowiłam wypróbować:)

Jak to zrobić?


Efekty:



Widać prawie całego dreada! Wybaczcie, że ucięłam sobie trochę głowy, ale moje eksperymenty przeprowadzam w dni neutralne, kiedy nie muszę mieć na drugi dzień ładnych włosów, więc specjalnie też ich na takie dni nie myję, co akurat do zdjęć się nie nadaje, ale wierząc temu, że włosy dwudniowe lepiej łapią skręt to na pewno pomaga:D




 Myślę, że efekty byłyby sto razy lepsze gdybym umiała spać z tak wielkimi kokami:D Od wieczora mi towarzyszyły, ale gdzieś w okolicach godziny szóstej rano się ich pozbyłam, bo myślałam, że oszaleję. Mimo wszystko jednak powstał bardzo urokliwy skręt i mocniejszy niż ostatnim razem - trzymał się też dłużej niż wtedy. Dodatkowo fale były ładnie nawilżone, bo przed zawijaniem uraczyłam je olejkiem i kropla silikonowego serum, żeby nie zepsuć efektu zabezpieczając je następnego dnia. Wiadomo, że każda próba da inny efekt, ale myślę, że przy kolejnych jeszcze dokładniej skręcałabym włosy i fale wyszłyby i tak ładniejsze niż teraz!:)

To porównanie:



Jeśli mam wybierać między nimi dwoma to na pewno skorzystam ze sposobu z modyfikacją, bo skręt był według mnie przyjemniejszy:)

A Wy który sposób byście wybrały?:)


12 komentarzy:

  1. U mnie po koku ślimaku włosy wyglądają źle, na szczęście, mam swój sposób. I zgadzam się z tym, że dwudniowe włosy lepiej trzymają skręt :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jej świetny efekt! Koniecznie muszę spróbować. Aczkolwiek sam rope braid też wygąda fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. W tym sposobie jest większa objętość :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Modyfikacja lepsza! :) Swoją drogą fajna metoda z filmiku ;o dwa koczki znam a tego nie! Jutro wypróbuję!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy sposob, musze wyprobowac :) O ile rulony przed zwinieciem w koka czesto robie, tak nie wpadlabym na to, zeby zwijac je juz od gory ;) Twoje wlosy prezentuja sie pieknie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten sposob bardziej sprzyja Twoim wlosom, wygladaja na gestsze i zdrowsze :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przy wersji zmodyfikowanej nabrały ładnej objętości i wyglądają lepiej. ;]

    OdpowiedzUsuń
  8. wow, meeega :) mam ochotę spróbowac, choc mam o wiele krótsze włosy i efekt na pewno nie będzie tak spektakularny. poza tym to zazdroszczę długości, choć ja się lepiej czuję w krótszych jednak ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pieknie wyszło i Tobie i tej dziewczynie:D Na prawdę fajne fale, ja w tym momencie mam na głowie mojego najukochańszego warkocza:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Przy modyfikacji wygladaja jeszcze lepiej! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie jestem w trakcie testowania tej metody, siedzę na głowie z koczkami. Mam nadzieję że wyjdzie, bo wieczorem wychodzę i chciałam wyglądać jak człowiek ;)

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)