wtorek, 30 września 2014

Szalenie prywatny post - zmiany

Witajcie!

Wybaczcie, że nie było mnie pierwszy raz tak długo na blogu, ale wrzesień był dla mnie baaardzo intensywny, a ostatnie dwa tygodnie szczególnie. Pomijając szkołę i sprawdzian poza nią "kim jestem, a kim mi się wydaje, że jestem", miałam milion dodatkowych spraw. Ostatni weekend spędziłam głównie w pociągach przygladąjąc się włosom pasażerów i kolejny raz rozczarowując się poziomem ludzi, którzy przejeżdżają może 20 km pociągiem, a narzekają jakby spędzali tam pół życia. Z rzeczy przyjemniejszych  byłam na pierwszym dniu Luxfestu. Lux jak zawsze super, Pięć Dwa genialne, a inni artyści również bardzo mnie podnieśli na duchu.

Włosy kolejny raz się przydały, choć na niepocieszenie ludzi stojących tuż obok mnie (w sumie następny koncert lux to obowiązkowo okazja do zrobienia aktualizacji w ruchu!!!:D:D)

Po koncertach jednak zdecydowałam, że to już wystarczy i wygodniej będzie mi w krótszych. Zdecydowałam się na długość powiedziałabym, że klasyczną, do której ostatnio schodzi większość osób wokół mnie, co uznałam za dodatkowy plus. Włosy dziś wyglądają tak:


W końcu widać, że między grzywką, a resztą włosów jest jednak różnica w długości.


Postaram się przybywać trochę częściej niż tylko z nudnymi niedzielami dla włosów!


A co słychać u Was?:))


PS: Chyba nie uwierzycie...?:D 

PS2: Pojutrze zapraszam na post o tym jak zawsze mieć piękne włosy na wyjeździe poświęcając na to wyłącznie 5 minut:))

26 komentarzy:

  1. o nie...dlaczego :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Znaczy sie dwa kucyki na topie ;D?

    OdpowiedzUsuń
  3. coś cyganisz...

    OdpowiedzUsuń
  4. Żebyś Ty wiedziała co ja przeżyłam właśnie. Chociaż trochę litości maybe? :D Ale nie, nic, tylko doprowadzać czytelników do stanu przedzawałowego zdjęciem i tytułem. Potem człowiek czyta, czyta, argumencik o wygodzie brzmi sensownie, i już prawie uwierzyłam i stan przed przeszedł w zawał :D
    Jednakowoż w głębi wrażliwego serduszka byłam przekonana, że jak zwykle wkręcasz :)
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie muszę zacząć uważać, bo jak dodam posta o zgoleniu włosów to potem rodziny zmarłych czytelników będą mnie ścigać...:D

      Usuń
    2. Podpisuje się pod tym. Stan zawałowy prawie osiągnięty! D:

      Usuń
  5. Taaaak, już to widzę jak ścięłaś włosy :D
    Zazdroszczę Luxfestu, w Krakowie odwołali... :((((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też to widzę...:D No wiem, wiem, ale ten w Krakowie ogólnie był trochę zbyt tajemniczy żeby prawdziwy, bo mimo oficjalnych informacji o dacie itd nie trafiłam nigdzie na jakieś konkrety oprócz tego kto ma grać, więc jeśli takich informacji nie było to nie dziwię się, że ludzie nie kupowali biletów, szczególnie jacyś spoza Krakowa. Może w przyszłym roku się uda:) W Poznaniu było super i naprawdę fajna sprawa połączenie koncertów z latającymi dzieciaczkami (szczególnie jak ktoś kto występuje krzyczy np. "ręce w górę!" a dzieci w tych swoich nausznikach wygłuszaczach klaszczą nad główkami albo tańczą na podłodze:D Myślę, że gdyby więcej informacji podanych wcześniej to by się odbył, więc w przyszłym roku jeśli to zmienią to na pewno się uda:))

      Usuń
    2. Też miałam nadzieję na ten Luxfest w Krakowie, bo do Poznania to zdecydowanie za daleko :( Mam nadzieję, że chociaż zrobią jakiś 'zwykły' koncert podczas jesiennej trasy...
      P.S. Zbyt podejrzane te włosy żeby się nabrać ;P Pozdrawiam

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że się uda :) nie zagłębiałam się czemu odwołali, ale straszna szkoda. Zazdroszczę, że już ich nie raz słuchałaś na żywo, to musi być świetne :D Ja "zaluxtorpedowana" jestem całkiem od niedawna, więc Kraków byłby pierwszą okazją. Ileż można cisnąć na słuchawkach :D

      Ostatnie zdjęcia na fanpejdżu Luxów z małym Jeremiaszem tak mnie rozczuliły, że nie mogę przestać na nie patrzeć :D Koncerty z dziećmi to świetna rzecz, zwłaszcza że sama mam w domu piątkę młodszego rodzeństwa, czwórka z nich (razem z najmłodszą - 4 lata) chodzi po domu i SYNU BĄDŹ SPOKOJNYYYY! a ja cóż... razem z nimi :D

      Usuń
    4. Ja tylko dwa razy więc też mały staż:D a rodzeństwo czadowe:D zazdroszczę!:D

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. A tam głupia, spokojnie, ja sama też bym pewnie uwierzyła gdyby nie to PS:))

      Usuń
    2. Jeśli kiedykolwiek wpadnie Ci do głowy pomysł by je ściąć, to chętnie przygarnę :3

      Usuń
  7. Też kiedyś tak podwijałam włosy i wkręcałam znajomych, że ścięłam... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pfe, jakie podwijanie. Nie wiem o czym mówisz...:D Tak na serio to u mnie najgorzej ma mój chłopak, któremu dość regularnie robiłam kiedyś takie 'niespodzianki', że nagle mnie natchnęło i musi mi wybaczyć, ale nie mogę mieć dalej długich włosów. Rozpacz nie do opisania...

      Usuń
  8. Luxfest :3 Zazdroszczę prawie tak jak włosów.
    Przy okazji, nominowała Cię na swoim blogu do Liebster Blog Award- jeżeli masz ochotę na wzięcie udziału, serdecznie zapraszam http://pamietnikwlosomaniaczki.blogspot.com/2014/09/tag-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. I włosy i luxfest są do osiągnięcia więc wszystko jest możliwee!:D Dzięki za nominację, już zbadałam terytorium:)

      Usuń
  9. Wiedziałam, że nas wkręcaaasz :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę:D To była rozgrzewka i zachęcenie mnie do pisania postów, bo wszystkie które były wcześniej te o myciu włosów w stawie itp. tylko mnie dołowały gdy patrzyłam na komentarze. Jest postęp:D

      Usuń
  10. Bez senność, Ty wredna małpo! Ładnie tak przyprawiać czytelników o zawał? ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. obcięłaś włosy? o nie! były idealne...

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)