niedziela, 31 sierpnia 2014

Niedziela dla włosów - upragnione nawilżenie! + mój kot:)

Witajcie!

W tym tygodniu testowałam jeden naturalny sposób pielęgnacji włosów, o którym będziecie mogły przeczytać w tym tygodniu. Jego całkowitych efektów nie chcę Wam zdradzać, ale przez mój jeden błąd, ostatni - trzeci dzień od mycia, minął mi w towarzystwie suchego siana. Chcąc to odratować postanowiłam zrobić maskę, która rzeczywiście mogłaby sobie z tym poradzić. Zapraszam do czytania:)

Co zrobiłam?

mycie: Babydream rozcieńczony w szklance ciepłej wody

odżywianie: Serical Crema al Latte czyli mój niepoprawny kallos + ok.6 kropli olejku z kiełków pszenicy + duża kropla kwasu hialuronowego

płukanka: z octu jabłkowego (tym razem łyżka octu na ok.3 szklanki wody - zmniejszyłam ilość octu o połowę, bo włosy były naprawdę suche i nie chciałąm tego pogorszyć)

Efekt:


Ile ja się zdjęć narobiłam, żeby w końcu włosy jakoś wyglądały...:D Skalp jest w świetnym stanie odkąd myję go bardzo rozcieńczonym szamponem. Długość po masce jest dość dobrze nawilżona i jak zawsze po tej masce nieziemsko wygładzona. Jedyny minus to moim zdaniem niedostateczne dociążenie. Końcówki wywijają się niesamowicie, co widzicie na zdjęciu. Ale z drugiej strony jeśli mam wybierać wywijanie w różne strony, a w jedną, to zdecydowanie wybieram to drugie:) Ogólnie nie mam żadnych problemów z rozczesywaniem, co po eksperymence mnie bardzo cieszy i jeszcze mogę powiedzieć, że w dzisiejszych włosach czuję się bardzo fajnie:) Są dla mnie idealne - nieidealnie blogowo leiste, jest w nich objętość (na zdjęciu oczywiście wyglądają jak gładki dywan, ale gdy mam je np. z przodu to są już bardziej żywe).

KOMUNIKAT:

W związku z nadchodzącym rokiem szkolnym z żalem ogłaszam, iż mimo wszystko bardziej poświęcać będę się chemii niepraktycznej i całkiem szkolnej (niestety nasz system edukacji nie bierze pod uwagę, że wśród uczniów są tak wybitne*, początkujące osobowości naukowe jak ja, które pragną praktyki i możliwości zainteresowania się już teraz laboratoryjnymi i eksperymentatorskimi kierunkami studiów, niż dopiero z przymusu w trakcie ich realizacji), więc postów będzie na pewno mniej niż w wakacje i przypuszczam, że będzie to ok. 2-3 postów na tydzień, wliczając w to niedzielę dla włosów. Teraz tylko pozostaje zaplanować detoks od sprawdzania bloga:D

* tak wybitne jak moja poezja:)

A teraz obiecany mój kot:

 Wyłącz tę lampę i mnie nie wkurzaj. Chyba jesteś śmieszna, że przymierzę Twoje włosy.

 Dobra, raz mogę dać się sfotografować. Patrzę prosto w obiektyw, podoba się?

Mam to gdzieś, minęła mi ochota na zdjęcia. Radź sobie sama i wyłącz lampę.

(Wybaczcie mi ingerencję plastyczną w lewą stronę zdjęcia, ale moją ścianę zdobią moje "dzieła" i gdyby nie zamazanie, to jeden z bardzo znanych polityków mógłby się obrazić, że się z niego naśmiewa poprzez przeróbkę jego twarzy na osobowość gotycką:D)

Niechęć była na tyle silna, że nie wystarczyła parówka-przynęta (to prawdziwy wielbiciel parówek. Gdy ktoś je przy nim je, siada obok na stole, patrzy, aż w końcu w chwili nieuwagi podchodzi i łapą próbuje sobie zabrać kawałek:D) W każdym razie nie obyło się bez kolacji. Po niej zmęczony jedzeniem kot wskoczył na mnie odpocząć:

Męczy mnie już to moje życie... Ciągle obowiązki.


Pozdrowienia dla wszystkich czytelników bloga oraz Nimfy i jej kota, którzy zmotywowali nas do wspólne sesji!

Jego wystający jęzor wynika z silnej infekcji, którą niedawno przebył. Stracił wtedy 90% zębów, w tym górne kły, dlatego jeszcze ma problemy z jego umiejscowieniem w paszczy.  

Ale powiedzcie, czy to nie czyni go jeszcze bardziej uroczym Nockiem?:)) Jesteśmy też ciekawi jak minął Wam Wasz dzień dla włosów:)

40 komentarzy:

  1. Jak ja Ci zazdroszczę długości i tafli... :) Zajmuj się szkołą, zajmuj, a może indywidualne lekcje z chemii? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Cudowne! Najlepszy blog, anwen to nuda przy Twoim blogu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tzn bardzo dziękuję, ale Anwen to całkiem inny kaliber więc raczej nie można w ogóle moich smieszkow porównywać z jej postami:D Ale dzięki za komentarz:D

      Usuń
  3. Wlosy wyglądają perfekcyjnie!
    + piękny kotek, kocham koty :D!
    Btw . Jestes w maturalnej klasie?

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudooowne włosy i przepiękny kot! <3 :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje:) kot podpowiada mi,ze Twój też jest bardzo atrakcyjny:D i dzięki za powód do wspólnej sesji, bo dostał nadprogramowe jedzonko czyli pewnie już trzecia kolację:D

      Usuń
    2. Mój kot serdecznie dziękuje i pozdrawia! :D

      Usuń
  5. Piękne włosy! Kot słodziutki :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Niech zgadne twoj kot byl chory na cos ,co bylo ziwazane ze slinieniem sie ,a weterynarz podal steryty ,przeco kotek stracil zeby.?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pudlo. kot miał długo poważna infekcje dziasel o czym nie wiedzieliśmy i za późno spotkał go weterynarz, bo już wtedy wszystkie zęby mu wprost wychodziły same więc jeśli to kogoś wina to tylko i wyłącznie właścicieli niestety. A zabki były usuwane przy nas więc mam pewność że wisiały już tylko 'na włosku.' co do slinienia się to tak, ale głównym objawem był brzydki zapach z paszczy i jezor na wierzchu. ale myśleliśmy że to minie i że nie jest to nic poważnego,a potem nie było mnie jakiś czas więc kto inny zajmował się kotem i Nie obserwował go tak jak ja. Stąd tylko wniosek ze nie warto czekać bo zwierzę się może bardzo przez nas męczyć.

      Usuń
  7. Nie mogę wyjść z wrażenia jakie masz piękne włosy:) a kot to prawdziwy słodziak

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba też zacznę myć włosy rozcieńczonym szamponem :D
    Śliczny koteł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę polecam, niby pomysł tak prosty ze aż głupio było wcześniej z niego nie korzystać, a efekty widać już po kilku myciach:) dziękuję;)

      Usuń
  9. Ucałuj ode mnie koteła, jest uroczy nawet z językiem na wierzchu! (może nawet bardziej uroczy niż byłby ze schowanym :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No teraz to taka urocza sierotka, bo Nie dość że ma tak ten język to jeszcze jego ogon jest o 1/3 krótszy niż u innych kotów bo mial amputacje przez sąsiadów którzy trzymali na ogrodzie wielkiego psa jeden dzień, a kot wszedł tam nie wiedząc o tym. Teraz udaja ze nie wiedzą o co chodzi a już nie raz słyszeliśmy jak opowiadali o tym 'zartobliwym' incydencie komuś ze swojej rodziny.. no a teraz to nie sposób mu odmówić uroku gdy wskakuje na kolana:)

      Usuń
  10. Mam maskę Serical i uwielbiam, chce teraz spróbować mycia nią włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ale właśnie po 2 miesiącach ja zużylam bo 3/4 rozdalam kolezankom i teraz czekam na jakies zakupy..:D

      Usuń
  11. Piękne masz włosięta, ślicznie się właśnie wywijają na końcówkach, bardzo mi się to podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A co to tam za winko? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Butelka po cydrze z wiadomością od mentalnego rozbitka:)

    OdpowiedzUsuń
  14. wygląda na tych zdjęciach jakbyś go podduszała :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bralam pod uwage taki komentarz:D nic mu nie robilam, a tylko przytrzymywalam lekko glowe, bo machal nia we wszystkie strony gdy razila go lampa:D Potem na mnie spał jak zjadł więc raczej nie ma urazu psychicznego:D

      Usuń
  15. Świetny kot!
    Mam nadzieję, że uda mi się wyhodować tak długie włosy.
    Mam wrażenie, że moje włosy nie lubią płukanki octowej. Stosowałam ją już w różnych proporcjach i jakoś nie przynosiło to dobrych efektów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)) być może nie lubia. U mnie efekty były już po pierwszym razie, ale to chyba jedna z 3 plukanek, ktora nie przesusza moich włosów..:)

      Usuń
  16. kotek jaki piekny! Przypomina mi troche grumpy cata z tym jezorem ;) i kurde, teraz chce zobaczyc to twoje dzielo :D ha, kiedy ja bylam w liceum (zaznaczam, na biochemie) to nam wybudowali sale chemiczna... ani razu nie mielismy tam lekcji, nawet nie wiem jak wyglada :D moje kochane liceum <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym grumpy catem to też mam podobne odczucia:D z sala rzeczywiście paradoks:D

      Usuń
  17. Zainspirowałaś mnie tym Sericalem żeby w końcu iść przez całe miasto i dwie wsi do Hebe w końcu kupić tą maskę :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam nadzieję, ze u Ciebie też da efekty co najmniej tak dobre jak u mnie:)) ja też niestety nie mam hebe na miejscu i muszę czekać na jakiś wyjazd by znowu mieć tę maskę:C

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow! niesamowite włosy! i jakie długie- co robiłaś, że tak urosły? długie lata zapuszczania czy może jakieś wcierki/ suplementy?

    a kot przecudowny :D gdyby mój ukochany nie miał alergii na koty, miałabym ich już pewnie ze 3 ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze miałam włosy do ramion ale 3 lata temu przestałam chodzić do fryzjera zeby były dłuższe i tak sobie rosły rok a potem znalazłam anwen i dbalam bardziej o długość. po pół roku dopiero uznałam ze warto je podciac i tak sobie żyjemy ok 3 lat od podciecia do podciecia,bez suplementow i wcierek bo nie umiem być z tym regularna. Co do kotów to współczuję:C

      Usuń
  20. A próbowałaś szamponu arganowego? Mnie pomógł w nawilżeniu i ogólnym odżywieniu: http://www.kalamis.pl/product-pol-11073-Argan-Shampoo-300-ml.html

    OdpowiedzUsuń
  21. P.S. Masz kolor podobny do moich naturalnych :)
    Nat

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)