środa, 9 lipca 2014

Naszyjnik tatuaż na włosy? TAK!

Witajcie!

Kilka miesięcy temu strasznie spodobały mi się pewne czarne plecionki na szyję, które widziałam będąc małą dziewczynką u innych. Wtedy bardzo chciałam takie mieć, ale jakoś tak wyszło, że jednak marzenia legły w gruzach... Po tyylu latach znów na nie wpadłam i odkryłam nazwę naszyjnik tatuaż oraz ich zabawną cenę 1,50zł! :D Jeśli lubicie delikatną, a jednocześnie ciekawą i lekko nawiązującą do koronki stylistykę, możliwe że przypadnie Wam do gustu ten gadżet. Zapraszam!

O czym mowa?




Po co o tym mówię? 

Oprócz sugerowanego sposobu użycia, plecionki genialnie sprawdzają się jako awaryjne pomoce w upalne dni:



Opaska przydaje mi się zawsze przy wieczornej toalecie czy ostatnio ciągle w upały, kiedy baby hairs nie dają mi żyć. Mój elastyczny pomocnik ani trochę nie wyrywa włosów, a świetnie je przytrzymuje.




Jeżeli upał stawia przede mną wybór zgolenia włosów i ochłody albo męczenia się z wiszącymi z kucyka włosami, to od razu sięgam po plecionkę. Robię kucyka zwykłą gumką, a potem koka, którego związuję czarną żyłką. W tym przypadku również nie narzekam na ciągnięcie włosów ani ich wyrywanie. Mam delikatnie upięty koczek, który wytrzyma dłuugi czas:)


A teraz jak wygląda noszony standardowo:





nie mogłam się oprzeć by nie zrobić sobie TAKICH paznokci!!!!


Co zrobić gdy się rozciągnie?


Po noszeniu go jako opaski albo gumki, robi się kilka razy szerszy niż wcześniej. Nie będę Wam opowiadać w jaki sposób odkryłam, jak sobie z tym radzić, bo przestaniecie czytać bloga, ale rzecz w tym, by wrzucić naszyjnik do zimnej wody. Kilka minut i znów będzie ciasny. 

Można również włożyć go między dłonie i robić koliste ruchy, tak jakbyśmy formowały kulkę z plasteliny. Uzyskamy ten sam efekt:)

~~

Podsumowując, chciałam zachęcić te z Was, którym podobają się takie naszyjniki, nie tyle do kupna, ale do szukania w każdym gadżecie różnych zastosowań! Plecionka trzyma się u mnie bardzo mocno i widząc jej cenę, zakupiłam 5 sztuk myśląc, że będę codziennie musiała zakładać nową, bo pękną albo się rozciągną. Teraz od ponad dwóch miesięcy noszę ten sam naszyjnik i w ogóle się nie rozciągnął, mimo że używam go tak, jak opisałam powyżej:)

Moim zdaniem jest on milion razy ciekawszy niż te wszechobecne przez co dla mnie nieatrakcyjne gumki-sprężynki, choć na pewno ciężko byłoby nam nim zrobić mocnego kucyka, a jedynie luźne, bardziej eleganckie upięcia.

Jeśli jesteście zainteresowane zakupem, wystarczy wpisać w google hasło naszyjnik tatuaż


Co myślicie o takich ozdobach i zastosowaniu ich do włosów?:))


26 komentarzy:

  1. Nie mogłabym wplatać czegoś takiego we włosy, bo bym ich potem połowę wyrwała :D Ale wygląda bardzo ładnie !:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładnie prezentuje się jako delikatna opaska. Moje baby hairs niestety latem dają się we znaki...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty to zawsze coś ciekawego wymyślisz :D Mi osobiście się to szczególnie nie podoba ale jako awaryjnych gumek do włosów używam czasem gumowych bransoletek. Te miękkie i cieńsze nadają się do tego świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, nie każdemu musi:) ja właśnie nie noszę żadnych bransoletek i u mnie za bransoletkę robi zawsze gumka, ale jak już jej nie ma to sięgam po ten naszyjnik

      Usuń
  4. Świetnie wygląda jako opaska na włosy, tak elegancko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mi się tak wydaję. bałam się, że to będzie tylko moja opinia:D

      Usuń
    2. Super to wygląda ja zazwyczaj chokery* nosiłam jako naszyjnik ale dzięki tobie będę go nosić jako opaskę

      chokery*-obcisły naszyjnik może być np. sznurowany, przeplatany oraz normalny czarny pasek ;3

      Usuń
  5. Nosiłam to kiedyś jak byłam mała chyba ze 2 lata bez przerwy... :d

    OdpowiedzUsuń
  6. Czyżby wpadł Ci do kibla? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym samym pomyślałam! :)

      Usuń
    2. hahahahahah, padłam :D

      Usuń
    3. ja też:D Ale akurat nie trafiłyście:D

      Usuń
  7. Dla mnie gumki sprezynki, a właściwie Invisibobble są genialne i chociaż na początku był sceptyczna, to teraz je polecam każdemu. Mogę cały dzień chodzic w kucyku i nic mnie nie ciągnie, włosy się nie łamią. Nawet śpię z tą gumką, tak jest wygodna. A taka opaseczka kucyka w życiu bym nie zrobiła, chyba na 20 razy, mam gęste włosy, chociaż proste i cienkie. Zresztą to zupełnie inny splot niż w Invisi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdzie to dorwałaś? Bardzo chętnie dowiem się, jak to odkryłaś i obiecuję, że nie przestanę czytać bloga. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kupiłam na allegro. Wpisz tam naszyjnik tatuaż i jest wiele aukcji z tymi plecionkami. Niektóre są w zestawach z pierścionkiem i bransoletką, ale to już mi się nie podobało:D Wyślę Ci zaraz na maila aukcję, na której jest promocja i dają drugie tyle naszyjników ile sobie wybrałaś:D Bloga nie musisz czytać, bez obaw:D

      Usuń
  9. Miałam cały taki zestaw jako dziecko - naszyjnik, pierścionek i bransoletkę. Świetna sprawa, też stosowałam go na włosy. Niestety zużył się, pękł i do widzenia... a bransoletkę i pierścionek zgubiłam wieku temu na placu zabaw :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja (to znaczy moja siostra, ale nie czepiajmy się szczegółów) nawet gdzieś jeszcze taki zestaw mam... Chyba pora zrobić porządek w szafach. Bransoletek dla mnie nigdy za wiele xD

      Usuń
  10. Ostatnio noszę tą tattoo choker + taką bransoletkę non stop. Ciekawe pomysły na jej inne zastosowanie, na pewno skorzystam też ze sposobu na 'skurczenie' jej.

    OdpowiedzUsuń
  11. ło matko, to był hit 15 lat temu jak miałam 12 lat

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie spotkałam się jeszcze z metodą, by użyć tego na włosach :) Chyba mimo wszystko bałabym się, że wyrwę sobie włosy przy zdejmowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Hmm...niestety ja mj totoo chooker kupiłam za 19 zł ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. Jako ozdoba do włosów sprawdza się kolorowy tottoo schoker. Bardzo ładnie to wygląda, szczególnie na czarnych włosach albo ciemnych.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kocham tatoo choker w bransoletce chodzw caly czas a naszyjnik tylko kiedy moge ale to jest cudowne, pamieyam jak chodzialam do 4 klasy podstawowkj ina choince to mialam lol

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)