poniedziałek, 9 czerwca 2014

Mój ulubiony czesacz - rzetelna i poważna recenzja po roku używania:)

 Witajcie!

Zapraszam na kolejną blogową recenzję, które zdarzają się tak rzadko, że nawet miło mi się ją pisało:)


On upiększy nawet mop
Tak, grzebień z THE BODY SHOP!

Znamy się już prawie rok, 
A on ze mną jest krok w krok.
Cena była trochę duża,
A już potem tylko burza.
Efekt WOW, że jak to drewno
Rozczesuje włosy pewno
Nie latają też po ścianach
Co przy szczotkach często w planach.
Dodatkowo trwały taki, 
Kopię, palę, rzucam w krzaki
I zostawiam na dni kilka
Może spotka on tam wilka
Choć przypuszczam moi mili
Na pewno by się nie bili.
Chyba, że chce życie stracić
Ten wilk co z nim się chce bracić...

 Co do loków, czy jest dobry
Tarzan mój jest bardzo szczodry
Lecz ma skołtunione włosy
(Nie unikną chyba kosy:C)
Drewno to mu nie pasuje
Końcówek nie rozczesuje.
I z oceny jego próby
Nie uniknie siano zguby...

Co do wyginania drewna
U mnie grzebień rzecz tak pewna
Mimo że po mokrych czeszę,
Namówiłam nań już rzeszę.
Kształt ten sam pomimo wody,
Spróbujcie nim czesać brody!

Czy warto?

Jeśli się wahacie, nie ma czego wcale
Grzebień ten na zawsze mam w rubryce "CHWALĘ"
Warto te 20 złotych dać za niego
Jeśli się dla włosia chce czegoś dobrego
A też jeśli chcecie się rozwinąć w środku
Uczy cierpliwości no i też porządku!
Włosy na nim wcale się nie zatrzymują, 
Dla mnie to jest smutne - dready się marnują..
Ale jeśli byście chciały go pożyczyć
Nikt nie będzie Waszych włosów chamsko liczyć:)
 

Tylko słowa, powiadacie
Muszę przyznać, rację macie
Więc wychodzę Wam ze zdjęciem
O którym piszę z przejęciem
Bowiem to mój brat, Kazimierz
Jak się dowie, powie "ZGINIESZ."...



A jak się u Was sprawdza ten grzebyk?:)



14 komentarzy:

  1. uwielbiam ten grzebień :) a recenzja świetna :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham Twoje recenzjowiersze! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdolniacha z ciebie:) Też mam drewniany grzebień i czesze się tylko nim:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Barzo go lubię, chociaż w kwestii wygładzania bezkonkurencyjny jest TT :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam drewnianego, ale podobny grzebień z szeroko rozstawionymi zębami posiadam i jestem z niego najbardziej zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  6. po takiej recenzji bardzo chętnie go kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  7. fajny blog ;)
    obserwujemy?
    macchiatooo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. świetna recenzjaa ! ;D chcemy więcej ! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Kupiłam go dzisiaj :) Już mi się baaardzo podoba <3 Chyba również zostanie moim ulubionym czesaczem.

    OdpowiedzUsuń
  10. A jak czyścisz ten grzebień?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie niczym go nie brudzę, bo nie rozprowadzam nim olejków czy odżywek, ale gdy robiłam to wcześniej to po prostu pod wodą szamponem albo w pośpiechu mydłem i tyle. Myślę, że kluczową sprawą jest to, żeby nie leżał w wodzie długo, a nie żeby go nie myć, dlatego spokojnie go myłam, a potem dokładnie wycierałam ręcznikiem papierowym, żeby pozbyć się nadmiaru wody. Po takich zabiegach grzebień się trzyma nadal i wydaje mi się, że jest niezniszczalny:D

      Usuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)