piątek, 23 maja 2014

Szampon z dodatkiem kozieradki - jak się sprawdził?

Witajcie!

Wybaczcie kilkudniową nieobecność, ale tak jak mówiłam, byłam poza domem a tego posta chciałam dodać sama. W niedzieli dla włosów na pewno podzielę się z Wami jakimiś próżnymi zdjęciami moich włosów w górach... A dzisiaj wyniki drugiego szamponowego eksperymentu. Kolejny raz próbowałam stworzyć szampon, który przedłuży świeżość moich włosów. Jesteście ciekawe?:)

Co zrobiłam?

Łyżką szamponu Babydream zalałam pół łyżeczki kakao i pół łyżeczki nasion kozieradki.
Nałożyłam na włosy (bardzo dobrze się pieniło) i poczekałam 5 minut.

Efekty (z posta niedzielnego)


Tak jak mówiłam w niedzielę, miałam pewne problemy z aparatem.
Jednak mimo wszystko udało mi się uchwycić to co najbardziej chciałam - blask. Jak wiecie z TEGO posta, już samo kakao świetnie nawilża w szamponie moje włosy. Dodałam kozieradkę w celu sprawdzenia czy wpłynie na przedłużenie świeżości moich włosów. 

Jak się spisała?

Szczerze mówiąc włosy przetłuściły się moim zdaniem dużo szybciej niż zwykle. Nie podejrzewam o to kakao, ponieważ ono sprawia, że moje włosy nawet drugiego dnia trudno rozpoznać czy są tak błyszczące czy już trochę brudne:D

Na długość spływający szampon z dodatkiem kozieradki nie miał jakiegoś szczególnego wpływu, oprócz kakaowego blasku:)

Jak widać nie wszystkie eksperymenty muszą być udane, ale serdecznie Was do nich namawiam!


A Wy jak używacie kozieradki? Próbowałyście dodawać ją do szamponu?:)


20 komentarzy:

  1. Nadal mam ochotę na szampon z dodatkiem kakao i na dniach na pewno tego sposobu wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie próbowałam kozieradki ale jestem bardzo ciekawa, a kakao mnie zaintrygowało bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kozieradka była bardzo spontaniczną decyzją, dlatego bardziej polecam kakao. Mam nadzieję, że też będą u Ciebie fajne efekty:))

      Usuń
  3. No niestety, ale metodą prób i błędów można dla siebie wyczarować coś idealnego :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy pomysł. Używałam kozieradki tylko przed myciem. Muszę do niej wrócić wkrótce...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja właśnie od tygodnia wcieram w skórę głowy kozieradkę, bo trzymałam ją w szafce z 3 miesiące i całkowicie o niej zapomniałam, a data ważności jest do czerwca! :D Mam nadzieje, że pojawi się przyrost. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. oj Nimfo nie strasz:D moja też leży i leży...

    OdpowiedzUsuń
  7. Blask twoich włosów jest genialny ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. I co z tym rankingiem długowłosych? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm nawiązujesz do długowłosych muzyków? Czy źle rozumiem?

      Usuń
    2. Tak, przepraszam że tak późno odpowiadam XDD

      Usuń
  9. jakie ty masz śliczne włosy! *.*

    OdpowiedzUsuń
  10. nie cierpię zapachu kozieradki,więc chyba nie spróbowałabym jej dodać do szamponu,ale kto wie? może kiedyś jeszcze pokocham ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Próbowałam już kakao na skórze twarzy i działa świetnie- nigdy jeszcze nie miałam tak nawilżonej i gładkiej skóry, bez żadnych podrażnień. Strasznie korci mnie spróbowanie kakaa na włosy, ale... no właśnie, ale. Mam naturalny jasny, piaskowy blond i boję się jakiegoś przyciemnienia.. czy to możliwe, że maska połączona z kakaem może wpłynąć jakoś na kolor moich włosów? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co mi wiadomo, kakao nie przyciemnia włosów, a jedynie pozwala wydobyć z nich większy blask. Jak już to w połączeniu z kawą może działać jakoś na kolor włosów. Jednak rzecz jasna nie mogę zagwarantować tego, bo nie mam jasnych włosów. Ale myślę, że po pierwsze możesz dodać do maski małą porcję (stosowane co jakiś czas na pewno nie przyciemni) i wtedy zobaczyć czy są efekty, bo po jednorazowej akcji nie powinno być żadnej zmiany koloru. Po drugie moja koleżanka, jasna blondynka też nakłada na włosy spirulinę, polewa pokrzywą i na jej włosach nigdy nie utrzymała się zieleń:D Dlatego myślę, że warto spróbować:) Dla spokoju, jeśli się zdecydujesz, dodaj do maseczki np. pół łyżeczki. Wtedy nie ma szans na przyciemnienie, ale efekt blasku może zostać osiągnięty:)) Pozdrawiam i życzę udaje decyzji;)

      Usuń
  12. Chyba bałabym się, że zapach kozieradki pozostanie na włosach :<

    OdpowiedzUsuń
  13. kozieradkę tylko wcierałam :) efekt był, ale moja systematyczność pozostawia wiele do życzenia :P

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)