poniedziałek, 19 maja 2014

Dready w praktyce - do czego ich użyć?

Witajcie!

4 kwietnia zmieniło się moje włosowe życie. Do porcji trzech włosów, które posiadałam doszedł wielki, gruby i niesympatyczny 54 - centymetrowy kołtun. Żyje nam się cudownie, ale wiem, że wiele osób takich potworów nie lubi, dlatego chciałabym Wam w dzisiejszym poście pokazać funkcjonalność takiej fryzury:) Zapraszam!

1. Dread jako gumka


Często zdarza się, że jest zbyt gorąco albo po prostu chciałybyśmy związać włosy by wszędzie nie wpadały, ale nie mamy żadnej gumki. Tak oto wybawia nas z tej sytuacji dread, który nie dość, że trzyma włosy dość mocno to dodatkowo daje nam możliwość wykazania kreatywności. Jeżeli zrobimy kucyka takiego jak na obrazku, powstaje antenka, którą przemienić możemy w co tylko chcemy (dla fanów Teletubisiów:D) choć rzecz jasna jest również wersja bardziej subtelna, gdy dreada przypniemy wsuwką. 

Czemu powinna mieć dreada włosomaniaczka?

Zabezpieczy nas w każdej chwili przed silnym wiatrem czy zamkiem ekspresem.


2. Koczek


Skupiający uwagę wielu osób koczek to napewno rozwiązanie dla osób chcących intrygującego upięcia. Serdecznie polecam, szczególnie z samymi wsuwkami, bez żadnych gumeczek ( nie jak na moim zdjęciu:))

Czemu powinna mieć dreada włosomaniaczka?

A kto jak nie my, najbardziej chce skupiać uwagę na swoich włosach i fryzurach?:)

3. Miara


Jeżeli koniecznie musicie coś zmierzyć, warto posłużyć się Waszą osobistą, wiecznie przy boku, miarą:) Jest to szczególnie fajny sposób jeśli choćby orientacyjnie znacie wymiary swojego przyjaciela.





Jak widzicie jest tak długi, że nie sposób go uchwycić na jednym zdjęciu...

Czemu dreada powinna mieć włosomaniaczka?

W końcu nas też czekają w życiu remonty, nieprawdaż?


4. Aureola

Jeżeli choć raz w życiu chcecie się czuć jak święci, to musicie sobie zrobić dreada!!!!


Czemu dreada powinna mieć włosomaniaczka?

Jeśli ciągle męczycie rodzinę zapachami przeróżnych kosmetyków, napewno spojrzą na Was lepiej gdy zamienicie się choć na chwilę w aniołki:)

5. A jeżeli... 

już trafi się zły dzień a ludzie wokół sprawią, że jedyna opcja, którą dla siebie przewidujecie to skończyć z całym tym cholerstwem to...


Teraz mam tylko nadzieję, że cała blogosfera obudzi się z ANTY dreadowego marazmu i wszyscy będziemy jedną wielką, dreadzianą wioską!!!!

Piszcie w komentarzach kiedy robicie swoje dready:D


25 komentarzy:

  1. Poprawiłaś mi humor tym postem! :DD Dready są cudowne, a mój już nieco urósł. Nie wspomniałaś tylko, jakie imię mu nadałaś? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Aureolka jak najbardziej mile widziana :D
    Czasami przechodziło mi przez myśl, żeby coś takiego stworzyć, ale po chwili ogarniał mnie dreadowy, słomiany zapał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz zbyt ładne włosy na dreadyyyyy:)

      Usuń
  3. Lubię Twoje poczucie humoru! Wersja z aureolą najbardziej przypadła mi do gustu ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, miło to słyszeć:)) Ogólnie mam jeszcze wiele różnych zastosowań, ale nie miałam wtedy czasu żeby to wszystko zrealizować i myślę, że wrócę z drugą częścią za jakiś czas:D

      Usuń
  4. Hahahaha, fajny post :D Szczególnie opcja z wieszaniem się.... ;-; Ja dredow a nawet jednego dreda nie zrobiłabym sobie nigdy w życiu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnia opcja jest najpraktyczniejsza:D szczególnie jeśli dread jest długi, bo jak mamy króciutkiego to trzeba żyć dalej:C

      Usuń
  5. Ja jakieś 2 lata temu prawie sobie zrobiłam, a właściwie koleżanka mi zrobiła. Na szczęście wcześniej zobaczyłam jak jej to wychodzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha:D Moja biedna pierwsza ofiara nie widziała jak i czym robię jej dreada:D było to szydełko 2,5mm, a on przypominał kołtun w który ktoś powkładał pasma, z którymi nie wiedział co robić. Ale z drugiej strony jaka satysfakcja, że to dzieło niedzieło jest spod naszych rąk:D

      Usuń
  6. Przekonałaś mnie, nie chciałabyś porozmawiać z moimi rodzicami? :>

    OdpowiedzUsuń
  7. piąte zastosowanie wygrywa internety! :D ale ja nie o tym chciałam... dobra, kochana, mądra, piękna kobieto! zainspirowana Tobą (no dobra, zachęcona wyglądem Twoich włosów, nie oszukujmy się :P) kupiłam glicerynę i zaczęłam dodawać ją do odżywek :D a teraz siedzę i miziam swoje włosy *.* dzięki dzięki dzięki geniuszu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super, że tak wyszło:) Jednak sam pomysł z zastosowaniem gliceryny w ten sposób nie jest mój, dlatego geniuszem jest bardziej ta osoba, która pierwsza to wymyśliła:D Ale dziękuję za miłe słowa:))

      Usuń
    2. tylko Tobie udało się mnie przekonać :D a jestem baaardzo oporna, jeśli chodzi o półprodukty :>

      Usuń
    3. w takim razie cieszę się jeszcze bardziej:))

      Usuń
  8. Hahahaa, świetny post, uśmiałam się :D Co jeden pomysł to lepszy! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. baardzo mi miło, że się udało:))))

      Usuń
  9. Haha przykro mi, ale nigdy! :D niestety nie podzielam entuzjazmu do kołtuna :) jeszcze cała głowa no to widać jakiś zamysł, ale jeden? :)

    I nie pisze tego złośliwie i mam nadzieje, że tego tak nie odbierzesz - po prostu nie moja bajka :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Spokojnie, rozumiem:) nie powiedziane, że zostanę przy jednym:D najgorsze, że to nawet nie z mojej inicjatywy, ale ten mój jeden przyjaciel namawia inne do plątania i czasem przy rozpuszczonych włosach, gdy ciągle wieje wiatr, mam w jego pobliżu co najmniej jeszcze dwa małe, które natychmiast rozczesują:D

    OdpowiedzUsuń
  11. hahah super pościk :)
    ja chyba bym się nie odważyła na ten ruch i zrobiła sobie dreda..

    OdpowiedzUsuń
  12. dodałabym jeszcze coś takiego :D http://r.fod4.com/s=w600/http://p.fod4.com/p/media/c0600894ba/1OL1bv5qS5iWPPWVPyvL_Useful%20Dreads.jpg

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam obecnie cztery dredy z tyłu głowy, wszystkie po 40-45 cm - dopiero od niedawna posiadam jeden z końcówką niebieską i drugi z końcówką fioletową :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszą wyglądać zabawnie:D Pozdrawiam!:)

      Usuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)