wtorek, 27 maja 2014

DIY prosta mgiełka z filtrem UV

Witajcie!

Ostatnie wakacje ciągle główkowałam nad tym jak maksymalnie ochronić moje biedne włosy przed destrukcyjnym działaniem słońca. Oprócz kapelusza, z którym się praktycznie nie rozstaję, staram się związywać włosy w warkocz i chować pod niego. Próbowałam też różnych koczków, ale nie przejdą one przy kapeluszu, a kwiatowo - panterkowe chustki to w ogóle nie moje klimaty. Toteż olejowałam włosy olejem kokosowym czyli naturalnym filtrem, a następnie związywała w warkocza i tak spędzałam czas w słoneczne dni. Dopóki nie kupiłam mgiełki z filtrem Jantar. Jej koszt to ok.8 złotych i wszystko byłoby naprawdę fajnie, gdyby tylko nie alkohol zaraz na drugim miejscu w składzie:C Jak żyć pytacie?

Otóż tak:

pewnego dnia na blogu Anwen natknęłam się na informację, z której wynikało, że wykorzystuje ona jako filtr naszego starego, dobrego przyjaciela Jantara. Oczywiście mowa o wcierce. I rzeczywiście jest to dobry pomysł na jej zastosowanie, szczególnie jeśli macie starą buteleczkę, której jak ja od kilku miesięcy nie wykończyłyście:)



Co zrobiłam?


Do ok.25 ml wcierki Jantar (robiłam na próbę, dlatego taka mała ilość) dodałam 10 kropli oleju sezamowego (znanego z posiadania naturalnego filtru) oraz oleju arganowego ( głównie w celu dodatkowego nawilżenia włosów).


Czy działa?


Oczywiście ciężko to ocenić, szczególnie po zaledwie kilku zastosowaniach. Ale myślę, że lepiej mieć choćby minimalne zabezpieczenie przed słońcem niż narażać na nie włosy bez jakiejkolwiek ochrony. 


 Jak jeszcze ją ulepszyć?

Działanie tej mgiełki możemy wzmocnić dodając trochę silikonowego serum, które dodatkowo zabezpieczy włosy przed szkodliwymi bodźcami z zewnątrz lub Jantara dodać do silikonowej odżywki w sprayu. 

Jeśli chcemy żeby chroniła jeszcze bardziej możemy dodać inne składniki chroniące przed szkodliwym promieniowaniem np. kokosowy, z pestek malin, konopny, masło shea, witaminę E.


Pamiętajmy jednak, że nic nie ochroni naszych włosów dostatecznie, jeżeli będziemy na słońcu całe dnie. Zainwestujmy wtedy w nakrycie głowy i jak najczęściej związujmy włosy lub w inny sposób chrońmy je przed słońcem, choć też nie popadajmy w paranoję.

 Nie po to dbamy o włosy, żeby je non stop nosić związane:)

Co do mojej wersji to zamierzam ją jeszcze porządnie zmodyfikować i jeśli stworzę ideał to napewno się do Was odezwę.


A Wy jak chronicie włosy przed słońcem?:)


14 komentarzy:

  1. Zazwyczaj przed wyjściem nakładam na włosy silikonowe serum wraz z kilkoma kroplami oleju arganowego.
    Nie zapominam też o przykryciu głowy, no i koczku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. olejowanie, olejowanie, olejowanie, odżywki b/s, serum zabezpieczające....dobrze mieć czasem wieksza werstwe ochronna na włosie kiedy praży słońce....jestem tez na etapie konstruowania fajnej mgiełki:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo, nawet nie wiedziałam że sezamowy też ma filtr :) to fajnie, bo mam go akurat i jak wróci słońce to stworzę sobie jakąś ochronną mgiełkę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. też się od dłuższego czasu zastanawiałam co właśnie zrobić oprócz nakrycia głowy,czy związywania włosów aby je ochronić przed promieniami..może też spróbuję jakiegoś własnego przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam:) mnie również to straasznie męczyło. Na słońcu aż czuję jak zmieniam się w platynową blondynkę:D

      Usuń
  5. kochana jaki masz obwód kucyka? :) śliczne włoski

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny i przydatny wpis :)
    Na pewno skorzystam i poszukam też innych olei z naturalnym filtrem.
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, życzę stworzenia idealnego połączenia:))

      Usuń
  7. Eh pasuje ukręcić jakąś mgiełkę, ale czasu tak mało :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prosty sposób na to: zaplanuj sobie kręcenie kremu, a potem oszacuj ile czasu by Ci to zajęło:D Mgiełka będzie przy tym chwilką:D

      Usuń
  8. Ja chronię włosy nosząc kapelusz z wielkim rondem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja w tym roku zaopatrzyłam się w kapelusz. ale ten pomysł również ciekawy ;)

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)