wtorek, 15 kwietnia 2014

Pielęgnacja włosów w muzyce II - LUXTORPEDA

Witajcie!

Dziś przychodzę z II. częścią z serii "Pielęgnacja włosów w muzyce - NADINTERPRETACJE". Pierwszą możecie zobaczyć TU. Tego posta zaczęłam pisać od razu po skończeniu tamtego, jednak dokończyłam go dopiero kilka dni temu:D Zapraszam!:))

Włosomaniaczki w oczach ulicznego grajka, który usadowił się blisko Rossmanna akurat w dniu bardzo korzystnych włosowych promocji

"Fanatycy na ulicy!!!"

Jedna z widzianych przez pana powyżej dziewczyn, której zabrano z koszyka ostatnią sztukę wypatrzonego kosmetyku:

"Kto mi ją zabrał, czyja to wina? gdzie jest moja serotonina?!?!"

Refren nucony przez jedną z klientek, która w domu zorientowała się, że kupiła jednak nie tą wersję kosmetyku, którą chciała

"Trafiony zatopiony
trafiony zatopiony
trafiony zatopiony
trafiony zatopiony"

Relacja jednego z klientów, świadka ataku szaleństwa, w który wpadły dziewczyny walczące o ostatnie sztuki na promocji w drogerii:

" Uciekłem ranny strach ból i trzy łapy
W amoku biegnąc oprócz krwi spijałem łzy"

Ludzie robią różne dziwne rzeczy. Jedna z przebiegłych blogerek postanowiła nie ujawniać się i udawać zwykła klientkę a właściwie klienta. W tym też celu posługiwała się biblijnym pseudonimem, którym musiała się przywitać z ukochaną maską do włosów, wyrwaną z rąk innej maniaczki:

"I love you
My name is Mojżesz Winnetou!"

Nagłówek grupy wsparcia blogerek, które przez swoje eksperymenty straciły wszystkie włosy:

"Światło w tunelu, nadzieja ostatnia umiera
Dziś jeszcze raz zaczniemy budować od zera"

Opinia jednej z blogerek o sprzedawcy przekonującym ją do zakupu jedynego takiego serum, scalającego końcówki, w promocyjnej cenie...

"Mowa oszusta - groch i kapusta,
A przez otwarte na oścież usta,
Widać, że głowa jest pusta..."

Nie każdy jest w stanie pojąć włosomaniactwo, dlatego najprościej o sensie dbania o włosy mówi zdanie:

" Murawa się rozrasta kiedy się podlewa"

 Nie wszystkie skuteczne kosmetyki nadążamy recenzować, stąd też mogą czuć się odstawiane na drugi plan. Dobrze wpłynie na nie regularne informowanie ich o tym jak jest naprawdę

"Hej hej na pierwszy rzut oka
hej hej nie widać, że kocham!"

 Nie wszyscy blogerzy są uczciwi. Niektórzy zakładają bloga tylko po to by dostawać propozycje współpracy i nie mają żadnego wkładu w swoje miejsce w internecie, bo piszą to co każą im producenci. (nie wszyscy oczywiście, ale się zdarza) W końcu jednak gdy nadchodzi chwila słabości, wychodzi z nich historia, którą tworzą i opuszcza ich usta np. w blogowym konfesjonale...

"Zasadziłem drzewo, które kwitnie monetami
Ono daje swoje plony ilekroć się skłamie"

 Są jeszcze na szczęście osoby, które umieją odmówić i z czystym sumieniem przyznają:

"Tryby w maszynie, pionki w grze
 Pakty z diabłem nie !"

 Zawołanie zapoczątkowane przez ulicznego artystę rozeszło się po internecie i rozwinęło. Niepojmujący sensu olejowania i nakładania jajek na włosy ludzie rozwinęli ten wątek:

"FANATYCY NA ULICY!
Chcą byś słuchał w milczeniu i nie ufał sumieniu.
Stapiając się z tłumem, wyrwał serce z rozumem.
FANATYCY! FANATYCY! FANATYCY NA ULICY!"

Wiem, że nie tylko mi zdarzają się koszmary traktujące o tym jak niszczyłam dawniej włosy..

 "Moje podkrążone oczy zdradzają słabości
Gdy w środku nocy budzi sen o przeszłości"

Podsumowanie w goryczy wyborów świadomych konsumentów, którzy odkryli oszustwa wielkich korporacji i przerzucili się na składowo lepsze kosmetyki mniej znanych firm,
 przez szefa popularnej  firmy *****:
  
 "Świat umiera powoli ginie
odrzuca perły wybiera świnie
świat umiera powoli ginie..
".

 Tymczasem gdy zbliża się post DENKO...

 "Czas ucieka nam, przysypują nas śmieci
To co ważne zostaje – reszta na śmietnik"

 Jak widzicie KOCHAM LUXTORPEDĘ!!!!!!!!!!

Wiadomo, że kontekst włosowy jest tylko w celach humorystycznych - umiem odnieść ich teksty do tak wielu płaszczyzn, że musiały mieć osobną część w mojej serii:D Nie wiem czy takie posty przypadają Wam do gustu (ze smutkiem zauważyłam, że poprzedni przegrał z recenzją toniku octowego..), ale ja dzięki nim mogę spać spokojnie, bo mam pewność, że mój blog nie jest kolejną "skarbnicą" wyłącznie nudnych recenzji, których zakładka u góry nie rośnie od wieeelu miesięcy.

Może macie jakieś jeszcze przytoczenia, 
których tu zabrakło?:))

12 komentarzy:

  1. Nie słucham muzyki tego zespołu. Post bardzo pomysłowy i ciekawy. Muszę zajrzeć do I części :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. To od teraz nasze dready lubią się jeszcze bardziej:D:D:D

      Usuń
    2. Jeżeli lubisz ostrą muzykę i glany, to nasze dready są rodzeństwem! :DD

      Usuń
    3. nimfa wie o mnie już wszystko:D a my wtedy siostrami?:d

      Usuń
    4. chciałam kiedyś bardzo być nimfą, to chociaż tyle z tego mam:D

      Usuń
  3. Lubię Luxtorpedę :)
    Post bardzo fajny i dobrze się go czyta :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super, że jest nas więcej:) Dziękuję, miło to słyszeć:))

      Usuń
  4. uwielbiam Luxtorpedę !! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznam, że jest to świetne! Nie czytałam wcześniej tak fajnego tekstu :D Ja jestem za! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi się już Luxtorpeda trochę przejadła, po kilku ich kosnertach przestałam się jarać :c Ale sentyment mam dalej :D

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)