piątek, 7 lutego 2014

Puszysta Grzybriella

Witajcie!

Dziś dla odmiany przychodzę z postem o włosach mojej Koleżanki, Gabki. Jestem nimi zafascynowana pod względem fal, które kojarzą mi się z elfami, a szczególnie z Galadrielą:


Ma naprawdę przepiękne fale, które są bardzo błyszczące i miękkie. Włosy pięknie lśnią w słońcu i w świetle dziennym, czego nie widać na zdjęciu, bo było robione w domu:( Stan końcówek nie jest gorszy od mojego, nawet odważyłabym się stwierdzić, że są w lepszej kondycji:) Problem w tym, że włosy bardzo się puszą. Same zerknijcie:


Z tego co wiem, na zdjęciu są dopiero co rozczesane, dlatego nie myślcie, że wmawiam Wam, że skrajnie przesuszone i zniszczone włosy są fascynujące:D



Gabka niedawno zapytała mnie co mogłaby zrobić, aby jej włosy nie były tak napuszone. A wtedy oczywiście w mojej głowie zrodził się cały plan pielęgnacji, która przedstawiała się w następujący sposób:



Od razu poleciłam jej maski nawilżające, których sama używam. Jednak po wypróbowaniu Biovaxa dla włosów suchych i zniszczonych efekt nie do końca zadowolił właścicielkę powyższego włosia, ze względu na to, że sterczało w każdą stronę:D

Dodałabym również patent z kakao - łyżeczkę dodać do maski, choć nie musi się to wcale tak dobrze sprawdzić jak u mnie.

Trzecia sprawa to oczywiście domowe maski. Tu poleciłam jej maskę z siemienia lnianego (robiła ją kilka razy i była zadowolona:)). Doradziłam też, że u mnie genialnie sprawdza się dodanie olejku do samej odżywki lub maski. Nawilża 50 razy bardziej niż sam kosmetyk:)


Spróbowałabym pokombinować z metodą mycia włosów. Szampon zmieniłabym na delikatniejszy, ale tylko w sytuacji, gdy drogeryjne powodują jakieś problemy np. z szybszym przetłuszczaniem. Jeśli nie, to myślę, że nie jest to konieczne i zależy tylko od chęci Gabki:) 

Rzecz jasna należy wspomnieć, że myć włosy powinnyśmy jak najbardziej przy skórze głowy, bo szampony, a szczególnie te mocniejsze, mogą przyczyniać się do przesuszenia włosów na długości, a tak naprawdę wystarczyłoby oczyszczanie ich tam raz na jakiś czas, bo to skóra się przetłuszcza.

Wracając do OMO, czyli metody ODŻYWKA/OLEJ-MYCIE-ODŻYWKA to nie jest ona konieczna, jednak wiem z własnego doświadczenia, jak bardzo pozwoliła mi zmienić stan moich przesuszonych rok temu końcówek. Może się wydać szczególnie łatwa, gdy mamy na stanie jakąś odżywkę, która nie robi z włosami nic:)


Nie chcę jako 574398920582 osoba pisać posta o tym samym, dlatego z miłą chęcią odesłałabym Gabkę TU, gdzie Michasia w bardzo fajny sposób rozpisała wszystko o tym jak dobierać olej do porowatości naszych włosów:) 

  • myślę, że na puch i elektryzowanie mogłoby pomóc nakładanie na szczotkę odżywki i zmycie jej po jakimś czasie / spryskanie szczotki lakierem do włosów (dużo szybszy a równie skuteczny przynajmniej w moim przypadku sposób)
  • kropelka oleju roztarta w dłoniach i wmasowana we włosy, według mnie bardzo dobrze poradziłaby sobie z puchem
  • z racji tego, że włosy są dość jasne, można pokombinować z dodawaniem miodu do masek, co również powinno dać fajny efekt:)
  • mi bardzo wygładza włosy płukanka z octu jabłkowego - 1 łyżka octu na ok.litr wody

 Nasza bohaterka prowadzi zdrowy tryb życia, dlatego nie wspominam o suplementach. 

Mój najprostszy zestaw dla Gabki to:

odżywka: Garnier Awokado & Karite (ogólnie stawiałabym na te bogate w oleje)
maska: siemię lniane/ maska+olej
płukanka: z octu jabłkowego, miodowa

Stawiam na pielęgnacyjne minimum, ponieważ chciałybyśmy zmniejszyć puch w jak najkrótszym czasie, nie kupując morza kosmetyków.Ma naprawdę cudowne włosy i warto byłoby sprawić, by wyglądały idealnie:))

A Wy co mogłybyście polecić Gabce 
na pokonanie puchu?:))

 

9 komentarzy:

  1. Myślę że odrobina olejku na suche włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie próbowałam spryskiwać szczotki lakierem ;o to naprawdę działa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie tak:) jak spryskasz i chwilę poczekasz aż wyschnie, to stworzy się na ząbkach i ich podstawce powłoka, która np. u mnie dodatkowo wygładza włosy i nie elektryzuje ich tak jak bez lakieru:))

      Usuń
  3. Mam w klasie koleżankę, która ma wręcz identyczne włosy, jedynie ciemne :)
    Wydaje mi się, że plan zdecydowanie jej pomoże!

    OdpowiedzUsuń
  4. Olejowanie + siemie lniane zdecydowanie pomoga ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się wydaje, że bez wprowadzenia olejku będzie ciężko:C Pozdrawiam:))

      Usuń
  5. Twoja koleżanka ma naprawdę śliczne włosy ;)
    mi siemię lniane i oljowanie włosków pomogło teraz wyglądają już lepiej niż jakieś pare miesiecy temu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja je uwielbiaaaam. Żałuję, że nie mogłam Wam pokazać jak pięknie błyszczą i w ogóle na normalnym zdjęciu:D

      Usuń
  6. koniecznie trzeba popracować nad skrętem! wypróbować metody osiągania skrętu bez użycia ciepła (plunking, ugniatanie), znaleźć odpowiedni stylizator (żel lniany, żel do włosów, albo nawet odzywka b/s), włosy będą pięknie falować, a nawet się kręcić :3

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)