czwartek, 20 lutego 2014

Płukanki - nic prostszego!

Witajcie!

Na swoim przykładzie wiem jak ciężko jest czasem zmobilizować się do stosowania czegoś regularnie. O ile na działanie suplementów trzeba przeważnie jakiś czas czekać, o tyle plusem z robienia płukanek może być szybszy efekt:)

Czym są płukanki?


Płukanki to mikstury, które tworzymy gotując w wodzie np. zioła lub po prostu dodając do niej konkretny produkt. 

Kiedy stosujemy płukanki?


Płukanki służą nam do ostatniego płukania włosów po umyciu, gdy włosy są już opłukane z resztek szamponu/odżywki.

Kilka przykładów:
  •  tymianek
  •  chaber bławatek
  •  babka lancetowata
  •  lawenda (dodatkowo włosy będą pięknie pachnieć:))
  •  mydlnica lekarska
  •  pokrzywa
  •  pietruszka
  •  koper ogrodowy
  •  szałwia
  •  skrzyp
  •  lipa
  •  koper ogrodowy
  •  chmiel
  •  łopian
  •  szałwia
  •  nasturcja
  •  skrzyp
  •  wrzos
  •  orzech włoski
  •  kawa
  •  kakao
  •  czarna herbata
  •  kora dębu
  •  z rumiankiem
  •  z sokiem z cytryny
  •  z miodem
  •  hibiskus - nadaje lekko czerwony odcień
  •  łupiny cebuli - pomaga uzyskać rude refleksy
  •  z nasturcji
  •  ze skrzypu
  • z mięty 
  • z zielonej herbaty (dodatkowo posiada filtr) 

Rzecz jasna lepszy efekt przyspieszenia osiągniemy stosując wcierki z tych roślin:)


  •   z octu jabłkowego
  •  z soku z cytryny 

  •   z mydlnicy
  •   z piwa

O czym należy pamiętać?

Płukanki, szczególnie te ziołowe mogą działać na nasze włosy wysuszająco. Dlatego warto przed ich zastosowaniem nałożyć na włosy coś co je dodatkowo nawilży lub pokombinować z dodawaniem lnianego gluta do naszych mikstur:))

Czy warto robić płukanki?

Oczywiście, że tak! Szczególnie jeśli mamy dostęp do świeżych roślin:) Płukanki to bardzo fajna forma pielęgnacji włosów, jednak wymaga regularności. 
Moje włosy nie reagowały dobrze na ziołowe płukanki, natomiast bardzo fajny efekt daje na nich płukanka z octu jabłkowego, o której wspominałam TU. 

Na koniec mistrz, który mi ciągle gra w głowie:



A Wy lubicie robić płukanki? 
Jakie najbardziej?:))




7 komentarzy:

  1. Nie lubię płukanek, juz nawet przestałąm płukać włosy zimną wodą. Leniem jestem :c

    OdpowiedzUsuń
  2. ocet jabłkowy - najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aktualnie stosuję płukankę z rumiankiem, mam nadzieję, że dzięki niej uda mi się trochę rozjaśnić włosy i odzyskać mój dawny blond ;-)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  4. Póki co stosuję jedynie płukanki zakwaszające.
    Na zioła moje włosy reagują ogromnym puchem...

    OdpowiedzUsuń
  5. Różnie to u mnie bywa z płukankami xd nie jestem regularna w tym temacie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie robiłam! Skuszę sie na tą z zieloną herbatą ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Straaasznie rzadko robię płukanki, muszę jakoś się zmobilizować do ich robienia ;)

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)