sobota, 22 lutego 2014

5 sposobów na kawę w pielęgnacji:)

Witajcie!


Nie wiem czy mam Was za to przeprosić, ale recenzje już zawsze będą rymowane. Nie jestem w stanie pisać zwykłych, bo straaszliwie mnie to męczy. I pisanie i potem czytanie moich wypocin:D 
Mam nadzieję, że to przeżyjecie. Oczywiście sens moich słów będzie ten sam, 
jaki byłby w zwyczajnej recenzji:)

Wracając do tematu posta, stwierdziłam, że przydałby się jeden podsumowujący wszystkie sposoby wykorzystania kawy w pielęgnacji:


1. Peeling skóry głowy


Do porcji szamponu dodajemy porcję fusów i mieszamy. Potem nakładamy mniejszymi porcjami w różne zakamarki między włosami i dążymy do uzyskania piany. 

OBAWA: Nigdy nie pozbędę się z włosów tych piekielnych ziarenek!

RADA: 1. Jeżeli już kawa zostanie nam na głowie, to zawsze możemy postraszyć znajomych, że mamy
 tam nieproszonych gości :D

A na poważnie:

1.1 Ja aby pozbyć się podczas spłukiwania jak największej ilości kawy z włosów i skóry głowy (przypominam, myję włosy głową w dół) robię pewien ruch. Gdy jest zimno pocieramy dłoń o dłoń. Ja robię to samo pozbywając się kawy, jednak nie dociskam włosów. Nazwałabym to przetasowaniem i u mnie naprawdę się to sprawdza.

1.2 Nie bójmy się kawy. Wątpię by wiele osób potrafiło spłukać wszystkie ziarenka, ja napewno do nich nie należę. Zaprzeczając punktowi pierwszemu - kawa z suchych włosów sama spadnie i jedyne na co się narażacie robiąc kawowy peeling to to, że trzeba będzie wytrzepać prześcieradło:) 

Kawa jest również genialnym peelingiem do ciała jeżeli zmieszamy ją np. z oliwą z oliwek.

EFEKTY: włosy błyszczące, efekt odświeżenia, uniesione włosy, poprawienie ukrwienia 
skóry głowy


2. Wcierka kawowa


Dowolną ilość zalanej kawy (która zależy od tego czy chcemy intensywniejszą, czy też nie) wcieramy w skórę głowy.

Oczywiście ważne by wcierka nie stała za długo, jak wszystkie naturalne miksturki, których nie zabezpieczyłyśmy.

OBAWA: Już raz zostałam oblana kawą i jakoś włosy mi nie urosły!

RADA: Myślę, że ta wcierka najlepiej sprawdziłaby się w połączeniu z innym przyspieszaczem. W mojej głowie ciągle siedzi pomysł wcierki kawowo-cebulowej. Sądzę, że zapach kawy zmniejszył by pięknie męczącą woń cebuli:) Rzecz jasna przyspieszacz zależy od nas a może się również okazać, że sama kawa dużo przyspieszy wzrost naszych włosów, więc na dobrą sprawę najlepiej spróbować kawy najpierw solo, a potem z dodatkami.

EFEKTY: potencjalne przyspieszenie porostu, baby hair


3. Płukanka kawowa


Czytałam bardzo wiele o tym, jak pięknie może nam przyciemnić włosy kawa. 
Dziewczyny polecały szczególnie połączenia z czarną herbatą i kakao, by uzyskać szybszy efekt.

OBAWA: Nie widziałam efektu po pierwszym zastosowaniu a włosy były przesuszone:(

RADA: Kawa może lekko przesuszać włosy, dlatego warto byłoby dodać do niej jakiś nawilżacz np. żel lniany. Ja próbowałam z gliceryną i było trochę lepiej. Najchętniej dodałabym olejku, ale nie jestem na tyle odważna:D Co do efektów myślę, że przy regularnym stosowaniu zobaczymy je może nie od razu, ale będą zadowalające. Do walki o ciemniejsze włosy inspiruje mnie efekt, jaki dzięki takim płukankom uzyskała Eve TU.

EFEKTY: przyciemnienie, błyszczące włosy, możliwość przesuszenia!


4. Kawa jako dodatek do odżywki


Sama wymyśliłam to połączenie i było to dużo wcześniej zanim zaczęłam robić kawowe peelingi. Włosy były bardzo błyszczące i dzięki odżywce ani trochę nie zaistniało przesuszenie. Efekt tego pokazywałam Wam TU.

OBAWA: nie wypłuczę kawy z włosów

RADA: o tym już pisałam wyżej:)

 EFEKTY: błyszczące, nieprzesuszone włosy


5. Kawowy peeling do ciała dla wybrednych


Jeśli ktoś z Was jak ja, niezbyt lubi konsystencje peelingów, to polecam Wam zrobić mydełko z kawą. Ścieramy na tarce zwykłe mydełko, topimy w kąpieli wodnej (ciężka sprawa, łatwiej będzie dodając jakiś olejek). Mogą być grudki, ważne żeby się kleiło. Potem dodajemy kawę i lepimy kulkę, którą wkładamy w dowolną foremkę. Po jakimś czasie mamy gotowe peelingujące mydełko:)

OBAWA:  czy takie mydło ma jakieś plusy?

RADA: Mydło jest naprawdę wygodne w użyciu i może służyć nam baaaardzo długo. Ponadto jeśli dodamy do niego olejku eterycznego, kakao czy cynamonu, dodatkowo możemy poprawić sobie humor jego używaniem.

EFEKTY: gładka, jędrna skóra

Kawę napewno warto stosować w pielęgnacji. Jest jej ciekawym urozmaiceniem. 
To moje 5 sposobów na wykorzystanie kawy.


A Wy jak jej używacie?:))


7 komentarzy:

  1. Jejku przypomniało mi się jak się pokusiłam pierwszy raz na peeling głowy z użyciem kawy hahahaha oj tak, przez 2 kolejne mycia próbowałam usunąć te małe, czarne, wstrętne ziarnenka !! A jak swędziała głowa...aj nigdy więcej! Na szczęście odkryłam peeling "cukrowy" i przy nim pozostanę. A kawę zostawię sobie do peelingu ale całego ciała ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś peelingowałam skórę głowy kawą, ale później o niej zapomniałam. Czas to zmienić!

    OdpowiedzUsuń
  3. peeling kawowy jest najlepszy na świecie! skóra wtedy jest cuudowna :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Robie ostatnio caly czas plukanki kawowe, mam nadzieję ze szybko sie przyciemnia wloski :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Peeling kawowy bije na głowę wszystkie sklepowe peelingi :)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam ;) Używałam wcierki kawowej przez ok. miesiąc. Samej kawy, bez dodatków, codziennie robiłam nową. I włosy bardzo mi urosły, nie mierzę ile, ale to był dla mnie szok, że aż tyle, więcej niż z Jantarem :) Jestem taka zadowolona z tej wcierki ;p i niedługo do niej wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super, że piszesz:)) Zachęciłaś mnie do kolejnej próby z kawą:D Pozdrawiam! Bez senność

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)