piątek, 10 stycznia 2014

Genialne nawilżenie- GLISS KUR z 7 olejami

Witajcie!

Z racji tego, że moja pielęgnacja ma stałe punkty programu, o których już dawno pisałam, wpis z recenzją jest czymś naprawdę rzadkim:D Chciałabym przybliżyć Wam odżywkę, którą dostałam w prezencie. Znając uprzedzenie do typowo drogeryjnych produktów, bardzo możliwe, że nigdy bym jej nie poznała. Zapraszam do czytania:))

GLISS KUR oil nutritive z 7 olejami


Dostępność

Jest to typowo drogeryjna odżywka, możemy ją dostać w drogeriach, ale myślę, że także w sklepach w cenie ok.10 zł.

Wydajność

Użyłam jej już ok.5/6 razy i zostało 2/3 opakowania. Jej konsystencja jest idealna na odżywkę, ani za gęsta ani za rzadka.

Zapach 

Dla mnie jest bardzo fajny, owocowy

Opakowanie

Jest wygodne, solidne, nic się nie wylewa:)

Działanie

Włosy po jej użyciu są naprawdę wspaniale nawilżone, błyszczące, gładkie.
Trochę się obawiałam, że może spowodować przeciążenie, ale ani trochę tak nie jest.

Aby pokazać Wam jak uratowała moje włosy po lekkiej, tygodniowej suszy, odsyłam do aktualizacji :)

A teraz chyba najciekawsza część tego posta
 - skład opisanego wyżej cuda:


Jak na moje oko laika jest on naprawdę baaardzo ciekawy:))

Miałyście tą odżywkę?:))

12 komentarzy:

  1. Mam maaam, mój ostatni zakup, a długo jej nie mogłam znaleźć ale malutka hurtownia zaopatrzyła się w nią na szczęście :) Używałam jak na razie 3 razy i efekt jest super!! Jedna z lepszych odżywek jak dla mnie efekt porównywalny jaki można uzyskać maską Elseve Total Repair 5!

    OdpowiedzUsuń
  2. Używałam już wielu odżywek z Gliss Kur ale ta jest zdecydowanie jedną z lepszych :) Moje włosy są po niej miękkie i błyszczące :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest moja ulubiona odżywka, tylko po niej moje włosy wyglądają świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja z GLISS KUR miałam parę produktów byłam ogólnie z nich zadowolona, jednak tego nie ale jeśli spisuje się tak dobrze to możezmienie to po wyczerpaniu zapasów

    OdpowiedzUsuń
  5. Jedyne co powoduje na moich włosach ta odżywka to puszenie.. Robi to jak żadna inna ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam maskę z tej serii i boję się jej użyć bo obawiam się obciążenia :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Gliss kur jeszcze mnie nie zawiódł ;) Świetne produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam ją kiedyś przed włosomaniactwem, ale nie pamiętam jak działała. Za to pamiętam te małe odżywki z Gliss Kura i były całkiem fajne. Teraz jak widzę ceny na do widzenia w Ross, to aż kusi by ją wrzucić do koszyka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Maska zdecydowanie obciąża moje włosy, więc nadaje się jedynie na końcówki.
    Odżywki próbowałam w mini wersji, ale szału niestety nie zrobiła...

    OdpowiedzUsuń
  10. niestety ale ona nie jest tak łatwo dostępna jak ci się wydaje :D nie mam jej dosłownie nigdzie :( ja dorwałam w HEBE w Warszawie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to widocznie mieszkam w jakiejś szczęśliwej okolicy:D

      Usuń
  11. A ja w Warszawie w Rossmannie kupiłam ostatnią taką malutką próbkę i bardzo mi się podobała, chociaż nałożyłam właśnie na końcówki - no dobra, tak ostatnie 20cm włosów może. Świetna! :)

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)