poniedziałek, 13 stycznia 2014

Co zrobić z TT gdy nas zawiódł?

Witajcie!

Jak wspominałam w grudniowym wpisie, na święta dostałam m.in. bardzo długo oczekiwany 
przeze mnie Tangle Teezer. Byłam zachwycona do czasu aż rozczesałam nim włosy...

Włosy były trochę splątane i liczyłam, że przekonam się o tych licznie opisywanych właściwościach szalenie ułatwiających rozczesanie i wygładzających włosy. O ile pierwsze punkt był, może trochę dzięki autosugestii spełniony, tak drugi kompletnie nie.

Tangle Teezer spowodował że włosy wyglądały po przeczesaniu na strasznie suche, z kucyka wyraźnie odstawały zniszczenia, a całość była bardzo nieprzyjemna w dotyku. Widzę, że warto podkreślić, nie obwiniam za zniszczenia szczotki. Jednakże nie uważam, aby jej zadaniem było podkreślenie ich-szczególnie, gdy wszystkie inne czesadła dodatkowo je wygładzają:] Do tego TT bardzo szarpał włosy i bałam się, że przyniesie więcej szkody niż to wszystko warte. Postanowiłam szczotkę wyrzucić...

Oczywiście żartuję. W TYM poście pokazałam Wam moją domową wersję szczotki kompaktowej, wzorowanej na TT. Wszystkie eksperymenty, której na niej przeprowadzałam pomogły mi nie załamać się pod wpływem rozczarowania:D 


Dla przypomnienia moja wersja oraz oryginał:



Wnętrze mojego domowego kompaktu świeci się tak, bo jest skropione wodą żeby nie straszyć Was zaciekami, które są pozostałością jednego ze sposobów, które zaraz Wam przedstawię:))

I sposób - odżywka


Cała filozofia polega na tym, że musimy nałożyć na ząbki porcję odżywki. Szczerze mówiąc na moim TT metody tej nie sprawdzałam, bo świetnie zadziałał na nią sposób nr 2, ale zaręczam, że to właśnie dzięki całonocnym lub czasem nawet kilkugodzinnym sesjom odżywkowym, mój domowy kompakt fantastycznie wygładza włosy. Odżywka może być również na szczotce nawet tylko kilka minut a efekty powinny być widoczne.

II sposób - lakier do włosów

To właśnie dzięki obfitemu spryskaniu szczotki lakierem a potem pozostawieniu na czas wyschnięcia, mogę się nią już spokojnie czesać a włosy są dużo bardziej gładkie.

Oba te sposoby znalazłam kiedyś jako porady na problem z elektryzowaniem się włosów. O ile nie do końca mi w tym pomagają, to napewno wpływają na gładkość włosów.

Podsumowując...

Szczerze mówiąc moja domowa wersja sprawia, że po przejechaniu nią po włosach pozostają one dosłownie jedwabiste. Są niesamowicie gładkie. TT po zabawach z lakierem działa bardzo podobnie, jednak nie osiągnęłam jeszcze efektu takiej gładkości. Napewno powalczę jeszcze aby wydobyć z niego więcej plusów niż z domowej wersji...

...nie pogodzę się z tym, że kawałek gąbki za łączną sumę ok.10 złotych wygładza lepiej ...


PS: Chcąc sprawdzić czy odżywka lepiej wpłynie na moją szczotkę niż lakier, zostawiłam ją z porcją ulubionego w tej dziedzinie kosmetyku ze zdj. wyżej na całą noc, TT czesze jak nowy. Wygładza i sprawia, że włosy są mięciutkie:))

A Wy macie jakieś sposoby na poprawienie efektu wygładzania przez szczotkę?
 U którejś z Was również TT solo nic dobrego nie sprawił?

15 komentarzy:

  1. Pierwszy raz słyszę o tej drugiej metodzie ;o.
    Kiedyś muszę przetestować.
    Póki co niestety nie znalazłam żadnej metody :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja zrobilas?

    OdpowiedzUsuń
  3. po 1. to nie TT spowodowała, że Twoje włosy wyglądały na suche, że odstawały zniszczenia i że były nie przyjemne w dotyku, bo szczotka takich cudów nie robi, ona Ci po prostu po rozczesaniu pokazała jakie masz na prawdę włosy :) musisz o nie bardziej zadbać :)

    a po 2. czy jesteś pewna, że dostałaś oryginalną wersję szczotki TT ?? bo patrzę na TT na Twoich zdjęciach i mam wątpliwości, że to oryginał...

    Anwen tutaj http://www.anwen.pl/2013/11/tanie-vs-drogie-tangle-teezer-orygina.html robiła porównanie TT z jej podróbką i uzyskała po podróbce podobne efekty na włosach jakie Ty opisujesz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, już dopisałam zdanie, bo się nie zrozumiałyśmy. Szczotka jest oryginalna, jestem pewna, pozdrawiam:)

      Usuń
    2. MagdaLena, bez sennosc nie ma zniszczonych wlosow, a TT to oryginal. Mam taki sam i umnie akurat sie sprawdza. Wiec jak widac, nie kazdemu pasuje.

      Usuń
  4. Wiele czytam różnych zachwytów o tej szczotce a szczerze mówią to kawałek plastyku

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja TT probowalam raz i szczerze, nie pamietam efektow ;) Moja Corka uzywa tej szczotki namietnie od wielu miesiecy i jest zadowolona. Dobrze, ze znajdujesz na nia metody, bo jednak szkoda by bylo wyrzucic ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. mój TT na szczęście się dobrze sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. właśnie się zastanawiałam czy to w ogóle coś warte. Dzięki za rozwianie wątpliwości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli masz na myśli kupno TT, to szczerze mówiąc myślę, że najlepszą opcją jest najpierw wypróbowanie tej szczotki na włosach. Ja nie miałam takiej możliwości, dlatego wciąż walczę:D

      Usuń
  8. nie widziałam jeszcze takiej czerwonej wersji TT! ;) ja tam od swoich TT nie oczekuję wygładzenia, bo i tak nie czeszę loków na sucho - no, chyba że przed olejowaniem, ale wtedy ich wygląd raczej nie ma dla mnie wielkiego znaczenia ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie mam TT, chociaż mnie kusi, może kiedyś sobie kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cieszę się że znalazłam kogos kto podobnie jak ja nie jest zadowolony z TT. Pozdrawiam. ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super, że piszesz, bo już się martwiłam, że jestem nieliczną osobą, jeśli nie jedyną:D Na szczęście sytuacja opanowana:))

      Usuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)