piątek, 6 grudnia 2013

O tym dlaczego zaczęłam jeść maski...

Witajcie!

Dziś chciałaby powrócić do mojego ulubionego sposobu na wzbogacanie masek. Sposobu, na który może sobie pozwolić każda z nas posiadająca kuchnię. Sposobu, dzięki któremu moje włosy są baaardzo błyszczące, miękkie i nawilżone jak po masce idealnej. Mowa o...

KAKAO!

Wspominałam o tej metodzie już kiedyś w TYM poście, gdzie efekty były odrobinę lepsze niż teraz, jednak powrót do tej metody ani trochę mnie nie zawiódł. Sprawa jest bardzo prosta:

  •  do gotowej maski/odżywki dodajemy np. łyżeczkę kakao
  • całość dokładnie mieszamy
Z naszych eksperymentów powstaje coś takiego:

 nie wiem jak dla Was, ale dla mnie wygląda baaardzo smakowicie:D

konsystencją przypomina czekoladowy krem

Przez cały czas mieszania muszę się powstrzymywać by nie spróbować:D Nawet zalane wodą wygląda jak pyszne kakao...


Wracając na ziemię, mogę wspomnieć o mojej ostatniej mieszance. Była to łyżeczka maski WAX dla włosów ciemnych, łyżeczka kakao oraz uzupełnienie ok. 1 łyżeczką maski Isana Professional dla włosów farbowanych, bo bez niej byłoby zbyt mało maski. Do całości dodałam kilka kropelek keratyny.

Efekty?


Włosy są baaardzo miękkie, błyszczące i wyglądają zdrowo. Końcówki bardzo się poróżniły, ale to chyba tylko przez nałożenie zbyt dużej ilości serum:) 

Czy warto?

Bardzo to warto, jeżeli tylko chcecie, aby Wasze włosy dostały odpowiednią porcję nawilżenia, były mięciutkie i gładkie co wiąże się oczywiście z błyskiem:))

Co do blondynek, to nie mogę dużo powiedzieć, jednak kakao nie powinno przyciemniać. Z tego co czytałam na ten temat, kakao jedynie podkreśla naturalny brąz, nie przyciemniając, z blondem pewnie bardzo podobnie:))

A Wy używacie kakao w pielęgnacji włosów?:))

PS. Przypominam o akcji ROBÓTKA 2013. Możemy sprawić, że na święta ktoś uśmiechnie się dzięki naszemu podarunkowi:))

24 komentarze:

  1. Tos mnie zadziwila, pierwszy raz slysze o kakao dodanym do maski ;) Musze kiedys sprobowac :) Jak ja marze o takich pieknych wlosach, jak Twoje :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję i życzę udanych testów:))

      Usuń
  2. Mam to cudo na liście rzeczy do zrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie używałam nigdy kakao do takich celów. Będę musiała spróbować :) Twoje włosy wyglądają cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:)) oby na Twoich włosach też były fajne efekty:))

      Usuń
  4. Ale ciekawa maseczka :) Pomysł wykorzystania kakao super ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bym się bała stosować kakao, w ogóle od samego początku mojego WŁOSOMANIACTWA mam jakąś niewytłumaczalną obiekcję do naturalnych masek. Pamiętam, że jeszcze przed farbowaniem włosów chciałam za wszelką cenę je odżywić i wtedy padło na maseczki i szampony jajeczne, które na wskutek niewiedzy i niedoinformowania przeproteinowały mi włosy, stąd uraz... Nominowałam Cię do zabawy bejbe ;D ZAPRASZAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za nominację:) Co do domowych masek to mam inne doświadczenia, stąd może brak strachu przed kombinowaniem:D

      Usuń
  6. Jejku, uwielbiam Twoje włosy...

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę wypróbować dodawania kakao :D
    Wygląda naprawdę pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam i dobroczynnych właściwościach kakao, ale nigdy mi nie przyszło go głowy, żeby wykorzystać je na włosy - koniecznie muszę wypróbować :) ... Wygląda to tak smakowicie :) Jakie masz piękne włosy. Chciałabym taką długość... i ten blask :) Przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napewno uda Ci się osiągnąć taką długość, blask zawdzięczam tu akurat dodaniu kakao:))

      Usuń
  9. Efekt na Twoich włosach w 100% mnie przekonał :)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  10. ojej jakie piękne włosy :) jestem tu po raz pierwszy ale zostanę na dłużej z chęcią ;* muszę koniecznie wypróbować taki sposób. a powiedz maskę nakładałaś na całe włosy? na mokre włosy? ile trzymałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję:)) Maskę nakładałam przede wszystkim na długość od połowy w dół, wyjątkiem były włosy nad karkiem, które mi się bardzo kołtunią i dlatego też dostały swoją porcję maseczki:) Ogólnie nie nakładam maseczek na skalp, ani na długość blisko niego. Pozdrawiam!!:)

      Usuń
  11. U mnie niestety się nie sprawdziło takie połączenie. Włosy początkowo były wygładzone, fakt, ale w trakcie i po schnięciu były sztywne i bez życia.. Ale dam mu jeszcze szansę i zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eh, u mnie tak skończyło się kremowanie włosów, które też miało je nawilżyć... chyba na wszystko trzeba znaleźć jakiś sposób, albo po prostu unikać i używać czegoś innego:))

      Usuń
  12. Oh, muszę spróbować, aczkolwiek tak samo napalałam się na mąkę ziemniaczana, a na moich włosach się nie sprawdziła:/ Ale spróbować na pewno warto:)

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)