środa, 25 grudnia 2013

O tym dlaczego nie wrócę do kremowania

Witajcie!

Sama życzyłam Wam uciekania od komputera jak najdalej w święta,a u mnie tak się złożyło i jestem z nowym postem:) Jak już kiedyś pisałam, jedyna opcja pod którą moje włosy korzystały z zabiegu kremowania, była taka, że dodam do kremu olejek. Kokosowy robił naprawdę cuda, a włosy pachniały przecudownie. Niestety skończył się, a ja przez swoją nadgorliwość wróciłam od tamtej pory może ze trzy razy do tej formy pielęgnacji. Ostatnio dodałam do masła Isany oliwkę HIPP. Nałożyłam na włosy akurat na całą noc, a potem zmyłam.

Efekty:


Włosy były jeszcze trochę mokre, ale później niewiele się zmieniło w ich wyglądzie. Ta mieszanka w żaden sposób nie wpłynęła na miękkość włosów, jedynie poprawiła ich blask. To masło zawsze powodowało na moich włosach szorstkość i sztywność, dlatego nie zamierzam go więcej używać do włosów. Do ciała natomiast jest bardzo fajne:)))

A u Was jak spisuje się kremowanie włosów? 
Macie jakieś patenty?:)

15 komentarzy:

  1. Stosowałam do kremowania masełko kakaowe Isany, ale jednak wolę olejowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kremowania jeszcze nie próbowałam, tym bardziej z olejkiem. Chociaż czasami używam kremu do rąk na końcówki - spisuje się wtedy świetnie. ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie kremowanie się sprawdziło, ale tylko w przypadku kremu Eveline Cosmetics Glicerini.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zastanawiałam się nad kremowaniem, ale z tego co widzę, to nie ma jakichś super efektów ;x.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie próbowałam kremowania ;-) jakoś nie jestem przekonana do tego sposobu pielęgnacji ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to jest bardzo specyficzna metoda, ale duzo wygodniejsza niz olej. Choc jesli ktos nie ma problemu z nakladaniem olejow, to tez bardziej popieram olejowanie:)

      Usuń
  6. próbowałam kremowanie, ale nie nieregularnie, więc za wiele nie mogę się wypowiedzieć. muszę skończyć Isanę kakaową, no to padnie na włosy i zbadam jak z kremowaniem u mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. pierwsze słysze w ogóle ;) Jeszcze dziś kremuje końcówki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kremuję włosy jedynie przed pójściem na basen.
    W sumie nie zauważam po tym większych efektów, ale przynajmniej zabezpieczam długość przed gorącym powietrzem sauny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo dawno nie kremowałam włosów, bo nawet nie bardzo mam czym ;) Ale jak już to nie nakładałam go na długo, bo długie ich kremowanie nie robiło im zbyt dobrze ;) Myślę, ze olejowanie jest bezpieczniejsze, a kremowanie bardzo eksperymentalne ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jej jakie długie włosy. :) Też chciałabym żeby moje takie były. Ja nigdy nie kremowałam włosów, bo jak na razie są w dość dobrym stanie. :)

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)