poniedziałek, 30 grudnia 2013

Moje największe włosowe pomyłki- 2013

Witajcie!

Dziś przychodzę do Was z porcją kosmetyków, które niestety, ale nie sprawdziły się u mnie tak, jak u osób je polecających. Zapraszam!


1. Maska do włosów ciemnych - WAX

Maska mimo dobrych opini, nie działa na moje włosy jakoś specjalnie. Do tego przeszkadza mi jej chemiczny zapach bardzo zbliżony do farby do włosów, ale wiadomo, że jest to najmniej istotne. Spodziewałam się po niej wiele więcej. Cena, w której ją kupiłam, wynosiła 26 zł i myślę, że jest to o wiele za dużo.

2. Olej Amla

Olejek ten również chwalony przez wiele osób, nie pomógł moim włosom w żaden sposób. Przypuszczam, że przez dużą zawartość parafiny, moje włosy lekko się puszyły. Był to jedyny efekt jej stosowania, dlatego jak tylko mogę to komuś ją podsuwam z nadzieją, że może u niego się sprawdzi. Jak widzicie na zdjęciu olejku ubyło naprawdę niewiele, a porcję jednej łyżki nakładałam na włosy myślę, że ok.7 razy. Jest baaardzo wydajny, a moje włosy jak wiecie, nie należą do najkrótszych:))

3. Odżywka DEBA

Mimo tylu zachwytów i naprawdę pięknego składu, odżywka ta nie działa na moje włosy inaczej niż choć Garnier Awokado i Masło Karite. Liczyłam na troszkę więcej, jednak i tak jestem zadowolona, bo mam kosmetyk na czas gdy włosy potrzebują nawilżenia, a ja pewności, że ono będzie:)

4. Maska oliwkowa Ziaja

Maski tej firmy długi czas wołały do mnie ze sklepowych półek, ale dopiero jakiś czas temu kupiłam jedną z nich, oliwkową. Henrietta bardzo ją sobie chwaliła, dzięki czemu wzrósł mój entuzjazm co do efektów. Niestety, włosy po tej masce są takie jak i bez niej. Ostatnio używam jej do domowej maski supersuper nawilżającej  i tam spisuje się dużo lepiej:)

Oprócz tych kosmetyków, tragiczne wręcz w skutkach, było w tym roku stosowanie na moje włosy odżywek bez spłukiwania.Z tego co zauważyłam moje włosy niezbyt lubią tą formę pielęgnacji i dużo lepiej reagują na odżywki w sprayu:)

Oceny tych produktów są bardzo subiektywne i nie należy się nimi sugerować.
 U każdej z nas jeden kosmetyk może sprawdzić się w całkiem różny sposób:)

Chętnie podzielę się z kimś częścią wymienionych wyżej kosmetyków, szczególnie Amlą, ponieważ jest jej tak dużo, że nigdy jej nie zużyję:D 

A jaki był Wasz największy włosowy bubel 
w tym roku?

16 komentarzy:

  1. Tak się składa, że akurat nic z tych rzeczy nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestes zainteresowana wymianą lub sprzedażą olejku Amla ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo chętnie:)) jeśli masz coś ciekawego to chętnie się wymienię, ale też chętnie pozbędę się całej butelki:D Stoi u mnie od ok.kwietnia i zużyłam tylko tyle, co na zdjęciu widać:)

      Usuń
  3. U mnie jeszcze nie zagościły na półce te produkty. W tym roku chyba najgorzej wspominam maskę Kallos Latte z proteinami mleka. Susza jak po laminowaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Amli też nie lubię. :) Deby jeszcze nie otworzyłam, a pilomax tez uważam za byt drogi. Ziaja czeka na wypróbowanie, ale myślę, że będzie oK

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyli DeBa krzywdy też nie zrobiła, tylko po prostu więcej od niej wymagałaś, dobrze rozumiem ;>?

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie też jeden z olejków Dabura zupełnie się nie sprawdził-zapewne również ze względu na parafinę. z pilomaxa fajna jest ta wersja z rumiankiem - świetna do mieszania z półproduktami. Szczerze mówiąc to świetny temat na post :) Czy mogłabym skopiować od Ciebie i napisać notkę o takim samym tytule ?? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, jasne, chętnie przeczytam:))

      Usuń
    2. dzięki wielkie:) będę pisać po nowym roku:) wyśle Ci linka :) pozdrowienia!

      Usuń
  7. Jeśli chciałabyś sprzedać amlę albo debę to pisz :D Jestem chętna :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Amla się u mnie spisywała całkiem dobrze ;)
    Moje włosy lubią parafinę.

    OdpowiedzUsuń
  9. też jeszcze nic z tech rzeczy nie miałam ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda ,że produkty się nie sprawdziły , może daj im szanse pod czas innej pory rok niż je używałaś , u mnie takie rozwiązanie czasem się sprawdza np. bananowa maska ,którą używałam wiosną była beznadziejna a zimą rewelacyjna ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nic z tego nie mialam, ale u mnie Amla Khadi niestety rowniez sie nie spisala (miala byc na skalp), wiec planuje zrobic rozdanie odlewkowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie wiem chyba nie mam bubli wlosowych ;D moze szampon z eva natura z pokrzywa i rumiankiem / taki zielony ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Niczego z wymienionych wyżej nie miałam. Ale może to i dobrze, skoro u Ciebie niezbyt się sprawdziły. :)

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)