czwartek, 26 grudnia 2013

Jak regularnie brać suplementy?

Witajcie!

Co jakiś czas w myślach wracam do Jantara, którego kupiłam przed wakacjami, a potem kuracja była tak nieregularna, że ciężko mi ocenić czy jakikolwiek miał on na mnie wpływ. Ciągle stoi w łazience i nieśmiało zerka, a ja nie wiem co z nim zrobić:( Wiecznie praktyczny patent z zapisywaniem sobie na ręce co muszę zrobić, przestał działać, toteż wypisałam kilka punktów, które pozwalają mi teraz nie marnować pieniędzy i produktów:



Ustalmy sobie jakąś określoną porę, kiedy codziennie będziemy brać suplementy/wcierać coś czy co tylko chcemy. Ustawmy alarm w telefonie na tą godzinę. Pamiętajmy, aby była to godzina, kiedy przeważnie jesteśmy w domu i mamy swobodny dostęp do tego produktu. Jeśli akurat jesteśmy poza domem,
nie wyłączajmy alarmu, tylko przestawmy go na późniejszą godzinę. 

Oczywiście leniuchy mogą ustawić drugi alarm, awaryjny, który znów zadzwoni, gdy wyłączymy pierwszy:D


 Jeżeli spędzamy wieczory przy biurku, możemy sobie tam śmiało przykleić karteczkę z przypomnieniem. Chcąc nie chcąc w końcu i tak na nią trafimy wzrokiem. Możemy też na ścianie przy łóżku przykleić
 taką karteczkę, wtedy kładąc się spać będziemy wiedzieć, że coś jeszcze powinniśmy zrobić:)



W telefonie lub komputerze nic prostszego jak tylko stworzyć sobie przypomnienie w postaci tapety:)



Jeśli mamy kogoś kto mógłby nam przypominać o stosowaniu czegoś, napewno warto z tego skorzystać:)



Można skojarzyć tą czynność z czymś co robimy codziennie.
Ja np. zawsze przed kąpielą aplikuję ostatnio wcierkę i już się tak przyzwyczaiłam, że nie idę do łazienki bez buteleczki:D


To moje sposoby, a jakie są Wasze?:))

12 komentarzy:

  1. Kiedyś bardzo pomagały mi kolorowe karteczki, ale niestety teraz już nie działają. W moim przypadku musi zawsze znaleźć się bardzo silna wola. ;) Czasem śmieje się, że chyba nie będę nadawać się na antykoncepcję doustną :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie wcieranie wcierek (masło maślane :D) stało się nieodłącznym, wieczornym rytuałem.
    Najlepszą metodą na zapominalstwo w moim wypadku jest wpadnięcie w mini rutynę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam tak samo jak koleżanka powyżej - robię to odruchowo po/przed myciem, zależy. Albo ustawiam sobie buteleczkę w możliwie zauważalnym miejscu (Jantar stoi na biurku obok podręczników) i nie zapominam :) Ale zgromadzenie sposobów bardzo przydatne.

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie zawsze dziala kartka z notkami przy kompie ;) Fajne nowe tlo, Twoje zdjecie ;)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja rzadko siedzę przy biurku, więc by nie przeszło:( Dziękuję, mnie samą jeszcze trochę przeraża:D Tak,moje, ale sprzed chyba trzech lat:)

      Usuń
    2. Swietna fota, tak wlasnie sobie Ciebie wyobrazalam ;D

      Usuń
    3. haha, w takim razie bardzo mi miło:D

      Usuń
  5. No własnie nie mam żadnej przypominajki, dlatego jestem okropnie nie systematyczna:/ Mam postanowienie noworoczne, że będę regularna w piciu drożdży, więc przypominajka się przyda:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę się przyznać, że jestem niesystematyczna jeśli chodzi o suplementy. Dobre są takie przypominajki właśnie. Jak biorę jakiś antybiotyk lub inne lekarstwa to albo mam przypomnienie w tel albo kładę leki w łazience na półce tam gdzie codziennie zaglądam i zawsze wtedy o tym pamiętam.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam skojarzenia ze "skojarzeniami" :c

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja najbardziej nie lubię brać tabletek po jedzeniu, zawsze wtedy o nich zapominam ;/

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)