środa, 27 listopada 2013

Suche końcówki na drugi dzień po myciu

Witajcie!

Kiedyś już wspominałam o problemie, który towarzyszył mi dość długo, mianowicie końcach, które pomiędzy myciami były strasznie suche. Dziś, kiedy ten problem mnie już nie dotyczy, mogę Wam opowiedzieć jak sobie z tym poradzić. Zapraszam do czytania:))


Gdy zaczynałam włosomaniakować tak jak już parę razy wspominałam, moje włosy były niepodcinane przez dwa lata. Mimo wszystko nie były w najgorszym stanie patrząc przynajmniej na zdjęcia z tamtego okresu, jednak wiem, jak wiele róźni moje dzisiejsze końcówki od tamtych. 

Przez długi czas miałam problem z końcówkami, które na drugi dzień po umyciu były całkiem suche. Ze względu na to, że nie pomagały mi żadne odżywki bez spłukiwania (nie znalazłam jeszcze ani jednej, która by się na moich włosach sprawdziła), toteż pozostawało mi tylko czekać i czekać i czekać....

Ale na co?

Na dzień, gdy tak jak teraz będę mogła napisać kilka wskazówek, które mogą się przydać osobom z tym problemem:)

1. Szampon

Warto sprawdzić, czy nasz szampon jest typowym oczyszczaczem. Jeżeli tak, to radziłabym zmienić go na łagodniejszy, który nie przesuszy włosów jak zwyczajowo zachowujące się SLSy i pochodne (oczywiście nie u wszystkich!)

lub

 zmienić metodę mycia włosów. Do wyboru mamy ich naprawdę dużo, m.in.:
  • metoda OMO - odżywka-mycie-odżywka. Polega na nałożeniu odżywki na zmoczone włosy, potem umycie skalpu szamponem a resztę włosów oczyści piana, która spływa po odżywce. Po zmyciu szamponu i odżywki nadchodzi czas na drugie O czyli nałożenie odżywki nam sprzyjającej lub maski:)  Ważne aby odżywka, którą chcielibyśmy stosować jako pierwsze O była prosta, bezsilikonowa. Jej zadaniem jest jedynie "opatulenie" włosów w czasie, gdy będzie po nich spływać piana gdy będziemy spłukiwać szampon:) Kosmetyk na drugie O powinien mieć ambitniejszy skład czyli np. mieć różne olejki, ekstrakty czy choćby zabezpieczające silikony:) O mojej idealnej odżywce do OMO wspominałam TU.
  • metoda kubeczkowa - czyli rozcieńczanie porcji szamponu w kubeczku. W ten sposób nakładamy na skalp mniej stężony detergent, który może go dużo mniej przesuszać
  • mycie włosów odżywką - szczególnie adresowane przeważnie do skrętowłosych, które mają włosy szczególnie wrażliwe na niedobór nawilżania. U mnie niestety ta metoda się nie sprawdziła, ale warto spróbować:)
 2. Odżywka to nie wszystko!

Zakupmy jakąś porządnie nawilżającą maskę (niekoniecznie szukając jej w drogerii:)) oraz wypróbujmy oleje. Najłatwiej dostaniemy olej rycynowy - w każdej aptece. Pisałam o nim w tym poście . Pamiętajmy, że nakładany zbyt często może przesuszać! Co do masek nie uważam, że jesteśmy skazane tylko na gotowce:) Jest wiele przepisów na domowe sposoby, o tym również kiedyś był ten post. 

3. Uważajmy przy związywaniu włosów

Nie wiem czy to tylko moje odczucia, ale gdy mocno związywałam wtedy włosy, były one po długim czasie w takim ucisku bardzo suche. Wszelkie warkocze i koki kończyły się dla nich bardzo źle.

4.  Oceńmy prawdziwy stan naszych włosów

Nie oszukujmy się. Jeżeli mamy naprawdę bardzo wysuszone włosy, to możemy je zregenerować tylko po części. Ja sama miałam włosy spalone słońcem i trochę porozdwajane, ale nie chciałam ich za nic obciąć. Myślę, że jeśli widzimy, że włosy są w złym stanie należy je chociażby sukcesywnie podcinać, aż pozbędziemy się zniszczeń. To najlepsza i optymalna droga do pięknych włosów bez startu z łysą głową:)) O pielęgnacji końcówek wspominałam TU.


Mi najbardziej z tych metod pomogło OMO i olejowanie. Jednak naprawdę dotyku końcówek zaraz po ścięciu nie zastąpi chyba nic:)) Włosy były fantastyczne i tak aksamitne, że nie mogłam się ich nagłaskać:D Mimo, że ze stanu startowego, w którym były udało mi się osiągnąć naprawdę fajne efekty, to po obcięciu patrząc na żółtą szczotę, którą straciłam, nie żałowałam!:) 

A Wy macie problem z końcówkami suchymi po myciu? :) 
 

18 komentarzy:

  1. Moje włosy zaraz po umyciu tworzą prawdziwego lwa, ale po spięciu w koczek na noc wyglądają już bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a u mnie właśnie odwrotnie:D wszelkie fryzury typu koczki tak wykręcają moje włosy i czasem delikatnie przesuszają, że związuję tylko w kucyk:)

      Usuń
  2. Po myciu nie mam suchych końcówek a wręcz na odwrót :) Ja myję włosy metodą kubeczkową.Przydatne rady...

    dosu-i-wlosy.blogspot.com <-- zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  3. Na szczęście nie mam tego problemu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem się zdarza, ze tak mam, ale od kiedy nakladam regularnie serum na konce, problem prawie znikl calkowicie :)
    Musze wyprobowac metodę OMO, powinna sie sprawdzic, bo wiem ze dla kreconowlosych to superopcja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, spróbuj:) może akurat się sprawdzi:))

      Usuń
  5. Bardzo fajny post ;) ja mam tak, że po umyciu i nałożeniu odżywki mam super miękkie włosy, ale rano już wszystko wraca do normy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojj tak - moje końcówki często po umyciu wyglądały jak totalne siano. Ale odkąd je podcięłam i regularnie używam jedwabiu ich stan znacznie się poprawił ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje dwudniowe włosy miewają suche końcówki, ale odrobina olejku macadamia i serum silikonowego załatwia sprawę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ciągle myślę nad używaniem takiego połączenia, jednak boję się przeciążenia:(

      Usuń
  8. Moje końcówki zawsze są suche :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. systematyczność to chyba najlepsza rada na to:))

      Usuń
  9. Coraz rzadziej zdarzaja sie u mnie dni, ze konce sa suche na drugi dzien. Na pewno pomoglo OMO i metoda kubeczkowa, ale mysle, ze przede wszystkim fakt, iz po kazdym myciu nakladam na nie porcje olejku ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdarza się, że czasem końce mam suche , ale w moim wypadku wystarcza zawsze tylko odrobina olejku na same końce. Te suche partie, tak go wsiąkają, że nawet nie widać po nich, żeby były olejowane. Po problemie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie świetnie działa olejowanie i maski domowej roboty z olejami :) i włosy są zadowolone :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Odkąd zabezpieczam włosy odżywką b/s a dopiero potem serum, rzadko mam problemy z suchością włosów na drugi dzień.

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj miałam z tym zawsze problem, ale mam już swój patent z olejkiem kokosowym w roli głównej. Niedługo o tym napisze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie strasznie przeciążał nawet kropelka po umyciu, chętnie przeczytam:)))

      Usuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)