niedziela, 3 listopada 2013

Mój skuteczny zamiennik tuszu do rzęs:)

Witajcie!

Jako niezbyt przekonana do codziennego choćby lekkiego makijażu młoda osoba, szukałam zamiennika tuszu do rzęs. Chciałam w zamian używać coś, co nie wysuszałoby ich, a jeśli to możliwe to poprawiało kondycję. Moje rzęsy już same z siebie są według otoczenia długie i ciemne, dlatego nie zależy mi na dodatkowym przyciemnieniu. Ponadto pomalowane wyglądają aż sztucznie przez długość, a mi samej patrząc do góry dziwnie gdy nimi zahaczam:D Odstawiłam te myśli na długi czas, a wróciłam do nich dopiero niedawna, gdy zaczęłam na noc smarować rzęsy cienko wazeliną. Rano po umyciu twarzy, gdy rzęsy były lekko wilgotne, przejechałam po nich szczoteczką i wyraźnie się wydłużyły:)) Postanowiłam więc spróbować tego sposobu jako zastępcy tuszu.

 Jaki był efekt?




 Rzęsy są wydłużone, nie ma efektu przyciemnienia, lekko posklejane ale można to ładnie wyszczotkować:)

Uwagi

Należy uważać przy nakładaniu wazeliny, bo potem cała skóra wokół oczu się świeci, co widzicie na drugim zdjęciu:D Ogólnie należy nakładać ją w malutkich ilościach, żeby nie wyglądało to nieestetycznie.

Dla mnie to bardzo fajny sposób i będę go nadal stosować:)

A Wy co o nim myślicie? Macie jakieś swoje patenty?:))



24 komentarze:

  1. Fajny sposób, ale dla osób tylko dla osób o takich długich rzęsach jak Twoje :)
    Moim sposobem na wydłużenie rzęs pod tusz (zaznaczam, bo bez niego są niestety białe) jest odżywka z Eveline.
    Na prawdę je ładnie pogrubia i wydłuża. W sumie nie wiem czy dokładnie jej przeczesanie szczoteczką nie zlikwidowałoby białości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety u każdego jest inaczej. Twój sposób również bardzo ciekawy:))

      Usuń
    2. Ja również mam tę odżywkę co Michasia :) Ale używam jej tylko na noc :P

      Usuń
    3. jeśli ktoś poszukuje metody na spektakularne rzęsy (metody z tuszem - jeśli ktoś lubi;) to polecam przypudrować je lekko przed pomalowaniem - rzęsy nie sklejają się, są pogrubione i wydłużone...

      Usuń
    4. bardzo fajny patent, napewno wypróbuję, dzięki za komentarz:)

      Usuń
  2. Zazdroszczę samowolnie podkręcających się rzęs! Moje ciężko jest do tego nawet zmusić. Ja czasem natłuszczam tak końcówki rzęs pomadką Alterry, efekt jest pewnie podobny ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam podobne rzęsy i dla mnie ważne jest żeby znaleźć szczoteczkę która bardzo dobrze rozdziela rzęsy ;) wtedy mam totalne wachlarze na oczach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również miałam kiedyś z tym problem. Szczególnie zależy mi na pogrubieniu rzęs więc same szczoteczki wydłużające od razu odpadają:))

      Usuń
  4. masz piękne rzęsyyyy !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zanim zaczęłam malować rzęsy traktowałam je odżywką do rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie odżywka nie daje zbyt dużych efektów niestety

      Usuń
  6. Ja w ogóle nie stosuję tuszu :) Robię tylko cienką kreskę na powiece eyelinerem w żelu i wszystko gra- nie ma co sztucznie wydłużać rzęs i sklejać ich tanimi maskarami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też myślę, że na dłuższą metę tusze nie wpływają korzystnie na rzęsy:)

      Usuń
  7. Szczęściara z Ciebie - masz piękne rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba jednak bardziej przemawia do mnie tusz do rzęs ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze mówiąc nie dziwię się:D Jakbym u kogoś przeczytała o takim sposobie, to nie wiem czy z moim uprzedzeniem(dawnym:)) do wazeliny bym się skusiła na testy:D

      Usuń
  9. ja przez ostatnie 3 miesiące używałam odżywki Bell i mi trochę pomogła w wydłużeniu i zagęszczeniu rzęs:) zastanawiam się nad rycyną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja olej rycynowy stosowałam kiedyś i oprócz tego, że troszkę podrażniał oczy, to wydaje mi się, że wzmocnił rzęsy:)

      Usuń
  10. Jakie dlugasne, piekne rzesiska :D U mnie bez tuszu sie nie obejdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję:) Znam to, ważne żeby czuć się jak najlepiej:))

      Usuń
  11. ja sobie bez tuszu nie wyobrażam życia :)
    chociaż też nie mam złych naturalnych rzęs ;)
    obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)