poniedziałek, 11 listopada 2013

Jak stworzyć ergonomiczny atomizer?

Witajcie!

Dziś post w końcu jak najbardziej na serio. Jakiś czas temu zakupiłam atomizer. Był bardzo fajny, nie zacinał się. W końcu spontanicznie postanowiłam go zmodyfikować. Chcąc zmarnować jak najmniej czasu, połączyłam czynność przemiany z oczyszczeniem go

Mój przepis na ergonomiczny atomizer:

1. Ubrudź atomizer, który posiadasz.
2. Zagotuj wodę w czajniku.
3. Wlej wrzątek do atomizera i patrz, jak się zmienia:)

UWAGA: realizacja przepisu wiąże się z poparzeniem palców i utratą jakiegokolwiek poszanowania wśród osób ze swojego otoczenia...

Podsumowując...

mimo genialnego kształtu mojego atomizera nie wróżyłam nam długiej wspólnej przyszłości. Był dość mały, a po moich rekombinacjach zaistniało przewężenie, które skutecznie utrudniałoby wszelkie zabawy. Dlatego też pochwalę się moimi ostatnimi zakupami włosowymi:


1. Nowa duża pryskawka, z którą mam nadzieję się bardzo polubić:)

2. Śmieszne coś do robienia koka. Wypełniacz- twister, który ma w sobie drucik, dzięki czemu możemy go wyginać.

3. Prywatna miska na moje płukanki, które często spotykają się z niezrozumieniem i nawet zarzuceniami o tym, że planuję innych otruć mieszając np. ocet z wodą:D

A co do tego ciekawego przyrządu do koka, znalazłam instrukcję jak się z nim obchodzić:

źródło: www.zszywka.pl

W najbliższym czasie pokażę Wam czy udało mi się stworzyć coś podobnego na mojej głowie:)

A jak Wasze włosowe zakupy? Nabyłyście jakieś niekosmetyczne nowości?:))

31 komentarzy:

  1. Fajny ten wypełniacz, ale chyba nie umiałabym się nim posługiwać :)
    A atomizer mam identyczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się w nim zakochałam:D oby tylko się nie zacinał itd. A co do tego wypełniacza, to również mam pewne obawy:D

      Usuń
  2. ten wypełniaczy nazywa się twister :) i można z nim robić wiele ciekawych fryzur ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, już poprawione:) Szczerze mówiąc miałam w głowie to słowo pisząc posta, ale w końcu stwierdziłam, że to raczej nie jego nazwa:D

      Usuń
  3. Twister jest świetny, wydaje mi się, że z nim łatwiej jest zrobić stabilny kok niż normalnymi wypełniaczami typu donut. Też mi się kiedyś zdarzyło niechcący zalać plastik wrzątkiem. Wyszło z tego coś o całkiem ciekawym kształcie tylko jakoś niezbyt użyteczne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za pocieszenie, bo już się obawiałam, że tylko ja w obliczu desperacji i chęci oczyszczenia atomizera robię takie rzeczy:D

      Usuń
  4. Ja zrobiłam sobie wypełniacz do koka z kilku par starych rajstop, tanio szybko i efektownie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skarpetkowe i rajstopowe wypełniacze stały się bardziej słynne gdy już miałam swój okrągły, dlatego też nigdy nie robiłam.Fajnie, że u Ciebie się sprawdził:))

      Usuń
  5. Kupiłam sobie ten wypełniacz i oddałam koleżance - mam za gęste włosy dla niego i nie chciał się trzymać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gęste włosy mają o tyle dobrze, że nawet bez wypełniacza koki z nich wyglądają efektywnie:)

      Usuń
  6. Ostatnio tez nabylam nowy psikacz i miske do plukanek, co by sie nikt nie czepial, ze z kuchennej korzystam ;) Ten wypelniacz bardzo fajny, musze sie za takim rozejrzec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się obawiam, że niedługo będę miała drugą kuchnię pod względem naczyń i przyrządów do włosów:D A wypełniacz polecam, naprawdę fajny, co nieco na nim już próbowałam i kok mimo, że bez żadnych wsuwek, wyglądał super, dużo lepiej niż ze zwykłym wypełniaczem:)

      Usuń
  7. super !
    zapraszam do mnie na nowego posta
    http://rozaliafashion.blogspot.com/2013/11/ombre-heart.html
    ps. klikniesz w baner persunmall na moim blogu ?

    OdpowiedzUsuń
  8. mam podobny przyrząd do robienia koka. Moje włosy są za grube i się w niego nie mieszczą :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napisałabym, że współczuję, ale to raczej nie na miejscu, bo grubych włosów zapewne zazdrości Ci dużo osób:)) Widziałam różne długości tego wypełniacza, może dłuższy byłby dobry?:)

      Usuń
  9. Uroczy Ci wyszedł ten koczek! <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Wypełniacz widziałam i wydaje mi się, że nie jest aż taki trudny w obsłudze! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem po pierwszym użyciu i potwierdzam:)) Kok wyszedł śliczny:)

      Usuń
  11. ach te koki i inne fryzury :) czemu ja nie mam takiego drygu.. Robilabym sobie wtedy chyba co chwile cos nowego..
    A tak to nie mam pomysłow, weny ani umiejetnosci :) Sprobuje jutro zrobic taka fryzurke, bo akurat mam wypelniacz (troche inny), ale moze sie uda :) jak cos to sie pochwale na blogu :D
    Fajne te Twoje posty i pomysly, widze ze laczy nas zamilowanie do wlosow, wiec dodaję do obserwowanych!
    Czekam na kolejne posty! Bede tu zagladac! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiscie dodaje do obserwowanych, bo wczoraj cos sie nie udalo. :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. dziękuję bardzo i również pozdrawiam!:))

      Usuń
    3. chętnie zobaczę efekty:)))

      Usuń
  12. Te wypełniacze do koka są super ;) Fajną fryzurkę można z niego zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja sobie chętnie kupię coś z atomizerem, przyda mi się do soku z aloesu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. wow fajny atomizer. niestety mam za krotkie wlosy

    co powiesz na wzajemna obserwacje?

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja kupiłam ostatnio balsam do włosów z Nivea...
    Ciekawy i przydatny post.Moja koleżanka też czasami tak robi jak opisałaś :)

    dosu-i-wlosu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajny sopsob na upięcie włosów, ja mam niestety krótkie i nie skorzystam ze wskazówek :(
    pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. miałam kiedyś coś podobnego ale moje włosy są za rzadkie hehe :P i nie bardzo był taki efekt jak na fotkach.

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)