środa, 23 października 2013

TAG Niewłosowa notka- zakupy, małe modyfikacje:)

Witajcie!

Kilka dni temu zostałam otagowana przez Hiukseni, przez co jest mi bardzo miło:)

Jakoże to mój pierwszy tag, stwierdziłam, że napewno będzie ciekawie:D Podstawową sprawą jest temat postu, który mam napisać, mianowicie kosmetyki niewłosowe, które wpadły ostatnio w moje łapki. I co mogę powiedzieć, uświadomiłam sobie, że już baardzo długo nie kupowałam sobie nic nowego (pomijając kosmetyki do codziennego stosowania, których nie widzę sensu aby tu wymieniać:)). Dlatego postanowiłam odrobinę zmodyfikować temat tego wpisu na produkty, których używam do pielęgnacji twarzy, ale które zakupiłam już jakiś czas temu:)
Mam nadzieję, że Hiukseni mnie nie zje za to- postaram się ani razu nie wspomnieć o włosach:D

Jak wygląda dzień z życia mojej twarzy?

Rano myję ją miodem lub robię miodowe OCM. Tu mogę się odnieść do porównania w tej metodzie miodu i oleju rycynowego. Moim zdaniem, po już prawie dwumiesięcznym myciu twarzy miodem, olej rycynowy sprawował się trochę lepiej. Jednak będę dalej stosowała miód ze względu na wiarę w jego rozjaśniające możliwości i apetyt na wampirzą cerę:)

Poranek


Po umyciu twarzy przecieram ją (rozpoczęłam to robić mniej więcej od sierpnia) domowymi tonikami. Robiłam je już z zielonej herbaty, rumianku, pokrzywy a teraz używam z octu jabłkowego i szczerze mówiąc on działa u mnie najlepiej:) Robię go codziennie w bardzo prosty sposób- mieszam 1 łyżeczkę octu z 5 łyżeczkami przegotowanej wody. Oczywiście jeśli stężenie wyda mi się potem za słabe, to zmniejszę ilość wody.

Przeważnie kolejnym krokiem u większości osób jest nałożenie jakiegoś kremu nawilżającego jednak ja nie uważam żeby był mi on w tym wieku i na tym etapie życia potrzebny, nie robiąc szkody:)

Popołudnie

Ogólnie jeśli mam możliwość w ciągu dnia, to przecieram twarz raz albo kilka, wacikiem nasączonym moją aktualną miksturką lub mlekiem:)

Wieczór

Myję ją znów miodem, czasem oczyszczającym żelem, ale to tylko gdy zapomnę o miodzie:D Co jakiś czas, niestety nieregularnie używam peelingu ze skały wulkanicznej z ZSK lub korundu:)  Przeważnie po takim zdzieraku, nakładam maseczkę. Te które lubię robić najbardziej to:
  • maseczka ze spiruliny. Spirulina zmieszana z mlekiem/maślanką
  • maseczka drożdżowa czyli drożdże plus jogurt naturalny/mleko
  • maseczka miodowo-mleczna 
  • maseczka z żelu lnianego
 Trzymam ok.20 minut i to wszystko:)
                         
Miód oraz maseczki zostawiają skórę nawilżoną i miękką, dlatego nie męczę jej już niczym:)
Wszelkie nakładanie na noc olejków itd nie zmieniało nic w jej wyglądzie, dlatego nie stosuję tych sposobów pielęgnacji.

Mam nadzieję, że nie zasnęłyście:) Jak widzicie praktycznie nie używam kosmetyków drogeryjnych.


A jak wygląda Wasza pielęgnacja twarzy? Wolicie gotowe kosmetyki, czy domowe sposoby?:)


14 komentarzy:

  1. Ja zazwyczaj rano i wieczorem myję twarz żelem oczyszczającym.
    Mam wrażenie, że wszelkiego rodzaju toniki nie zmyją do końca sebum z mojej tłustej miejscami buzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam dokładnie tak jak Ty:) Jeszcze jakiś czas temu nie widziałam w ogóle sensu w dodatkowym obciążaniu czystej twarzy jakimiś tonikami, ale teraz gdy stosuję OCM i czuję, że skóra jest idealnie 'odtłuszczona', to zmieniłam zdanie:)

      Usuń
  2. Pierwszy raz słyszę , żeby ktoś mył twarz miodem :) bardzo interesujące!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo czasu zajmuje Ci OCM? Ja jakoś nie mogę się do tego zebrać, nie wiem czy rano miałabym czas. W ogóle jakoś ciężko jest mi uwierzyć, że można w ten sposób umyć twarz o.o

    Otagowałam Cię w zabawie Hairoutine ;) http://hungryhair.blogspot.com/2013/10/pre-halloween-tag-najbardziej.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:D OCM zajmuje mi może ze 3 minuty. Robię trochę po swojemu, bo to takie klasyczne powinno być chyba troszkę dłuższe. Ja nakładam miód na suchą twarz i oliwkę Hipp w malutkiej ilości. A potem mokrą ciepłą ściereczkę przykładam na może niecałą minutę i ścieram, potem znów ją moczę, nakładam i ścieram a twarz przepłukuję zimną wodą:) Dla mnie to też było dziwne, że nakładając tłuste rzeczy można nie mieć tłustej skóry, a jednak:) Staram się ogólnie robić OCM na noc, bo wtedy ścieram resztki oliwki mniej żeby troszkę nawilżyć buzię:)

      Usuń
  4. Ja niestety cierpie na brak czasu i raczej korzystam z gotowych produktow typu mleczko, tonik, kremy nawilzajace. Juz nie pamietam kiedy robilam jakas maseczke domowej roboty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, że czasem całkiem nie ma na to czasu, ale miło jest w końcu znaleźć między obowiązkami chwilę tylko dla siebie:)

      Usuń
  5. Czemu miałabym Cię zjadać? Bardzo fajnie napisany post i sens jak najbardziej zachowany! :)
    Ja niestety nie cierpię mojej "wampirzej cery" i naprawdę nie wiem, co może się Tobie w takiej podobać. Jedyne z czego się cieszę, to że moja cera jest normalna, czasem sucha, bo z włosami lubię się bawić, ale buzię raczej odpuszczam ;) Wieczorem zmywam makijaż mydłem - składu nie oglądałam, jakiś taki zwyczajny w płynie, z biedronki i nakładam Nivea Soft, a gdy już się wchłonie nakładam na twarz olejek, pozostawiając na całą noc do wchłonięcia. Rano nie myję buzi - co może niektórych zdziwić, ale tak właśnie ograniczyłam przesuszanie się skóry :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to dobrze:) Mnie nie dziwi, też w końcu do tego doszłam, że ze skórą twarzy jest tak jak z delikatnym przetrzymywaniem włosów. Częstsze mycie i żelami może przeważnie jedynie spowodować szybsze przetłuszczanie czyli skóra będzie zbyt przesuszona:)

      Usuń
    2. Poza tym skóra na twarzy może się jedynie brudzić i nieestetycznie świecić, a przetłuszczona skóra głowy powoduje od razu szybsze wypadanie włosów. Dlatego włosów staram się nie przetłuszczać wcale, wolę je trochę przesuszyć częstszym myciem niż żeby wypadały mi garściami. Już teraz wypada mi ich zbyt wiele i chyba będę musiała sprawdzić gospodarkę hormonalną, bo dietę już ostatnio poprawiłam :)

      Usuń
  6. a ja wieczorem zawsze muszę nałożyć coś intensywnie nawilżającego -efekt używania kosmetyków 'dla nastolatek' które zawierają różne świństwa :/ ale na szczęście w miarę szybko zrozumiałam że te kosmetyki nie są dobre dla mojej cery ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Spirulina z mlekiem? : o Muszę tego dzisiaj spróbować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chyba kiedyś wynikło z braku jogurtu naturalnego, bo na taki przepis trafiłam gdy kupiłam spirulinę:D Jeśli masz możliwość użycia maślanki, to polecam to bardziej. Powinno mieć lepszą konsystencję i mniejsze prawdopodobieństwo, że spłynie:)

      Usuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)