poniedziałek, 21 października 2013

Olej kokosowy - recenzja włosów średnioporowatych

Witajcie!

Dziś przychodzę z recenzją oleju, który zakupiłam mniej więcej w lutym, a wykończyłam (ależ to brzmi:D) w sierpniu. Mowa o oleju kokosowym:

źródło: www.medyk1.pl

Mój olej, którego niestety nie mam jak sfotografować był identyczny z tym zamieszczonym powyżej:)

Opakowanie

Wygodny, solidny słoiczek.

Konsystencja

Jak wiemy, olej kokosowy w temperaturze pokojowej staje się cieczą. Jednak trzymany w odrobinę chłodniejszym pomieszczeniu albo np. w lodówce jak ja, ma postać stałą. Rozpuszcza sięrównież pod wpływem ciepła dłoni:)

Wydajność

Tak jak wspominałam, starczył mi na bardzo długo od lutego do sierpnia przy stosowaniu przynajmniej średnio 3,4 razy w miesiącu.

Cena 

Kupiłam go stacjonarnie w cenie ok.18 zł, ale można go dostać w każdym sklepie ze zdrową żywnością lub internetowo w cenie odrobinę niższej, gdy ostatnio się tym interesowałam, oleje kokosowe takie jak mój kosztowały ok.12 złotych

Działanie

Jak używałam oleju:

  • olejowanie na sucho/mokro - bardzo ładnie nawilżał włosy, pięknie błyszczały i miały śliczny zapach:)
  •  kremowanie włosów - samo masło kakaowe Isana nie sprawdziło się u mnie dobrze, dlatego postanowiłam kiedyś zmodyfikować je o łyżkę oleju kokosowego, efekty był naprawdę zadowalające, oprócz wspaniałego zapachu, włosy wydawały się duużo grubsze:)
  • balsamowanie ciała- dobrze nawilżał, wchłaniał się jakiś czas jednak nie było to uporczywe,do tego ratował moje dłonie, gdy przez bardzo niskie temperatury były strasznie suche i szorstkie
  • nakładany na twarz również sprawiał, że była bardzo miękka, nawilżona
  • olejowałam nim włosy i ciało, gdy miały mieć dłuższy kontakt z chlorowaną wodą czy słońcem. Sprawdzał się w tym bez zarzutu, do tego włosy po jego zmyciu były ładnie odżywione:))
  • nawilżałam nim usta jednak utrzymywał się na nich krótko. Za to w cukrowym peelingu do ust zdawał egzamin w stu procentach
  • jako jeden z niewielu olei nakładany był przeze mnie na skalp, gdy był on przesuszony
 Oprócz tych zastosowań, wiem, że wiele osób na nim smaży, piecze, wykorzystuje go jako olej typowo kuchenny. Czytałam kiedyś również o tym, że nałożony na włosy, w które wklejona jest guma do żucia, sprawia, że łatwiej jest ją wyjąć, jednak nie testowałam tego(na szczęście!). Słyszałam również, że pomaga w czasie kataru nawilżyć przesuszone wnętrze nosa. Naprawdę jego zastosowań jest baaardzo wiele.

Jak go oceniam?

Moim zdaniem jest to świetny olej, jak widać bardzo uniwersalny,choć częściej polecany włosom mniej porowatym, ze względu na puch, który może wywołać u wyższej porowatości,ale nie jest to żadna reguła. Sama olejowałam włosy wysokoporowate, typowe loki, które były niesamowicie nawilżone i pięknie się prezentowały bez żadnego puchu po takim zabiegu:) Napewno jest bardzo przydatny w lato, ponieważ  posiada naturalny filtr, który chroni nasze włosy przed przesuszeniem.

Czy kupię go ponownie?

Jasne! Napewno wypróbuję go wtedy do regularnego olejowania skalpu, bo wielu osobom przyspieszył on znacznie wzrost włosów, więc warto:)

Pamiętajmy
przy zakupie oleju aby był nierafinowany- poznamy to po intensywnym, kokosowym zapachu. Taki olej ma lepsze właściwości niż ten już oczyszczony

I może jeszcze coś co ułatwi życie osobom trzymającym ten olej tak jak ja w lodówce. Wiadomo, że w kilka minut po wyjęciu nie stanie się on nagle cieczą ani nawet nie będzie jakoś znacznie miękki. Ja radzę sobie z tym w ten sposób, że do pojemniczka na jajko (nie wiem jak to się dokładnie nazywa, chodzi mi o takie malutkie naczynie na nóżce w które możemy włożyć jajko) wkładam ułamaną ilość oleju, potem całe to naczynie wkładam do kubka, a do niego po ściance wlewam gorącą wodę. Tym sposobem mogę np. w czasie gdy będę rozczesywać włosy, mieć przygotowany olej już od razu do nałożenia, bo wówczas rozpuszczenie się go trwa może dwie minuty:)


A Wy używacie oleju kokosowego? Jak się sprawuje?:)


17 komentarzy:

  1. ja jestem wręcz zakochana w tym oleju, stosuje go na włosy i twarz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie miłość osłabła bo się skończył, ale muszę do niego w najbliższym czasie wrócić:)

      Usuń
  2. Ja aby nabłyszczyć włosy stosowałam oliwę z oliwek. Kiedyś interesowałam się tymi wszystkimi olejkami, ale po prostu w żadnym sklepie nie mogłam nic takiego znaleźć ! Wiem, ze są na internecie, ale ja jeśli chodzi o zakup kosmetyków wolę tradycyjne metody. Piszesz, że można kupić olej kokosowy w sklepach ze zdrową żywnością, a jakich na przykład ? Bo ja się nie orientuje ;p
    Zapraszam http://workandart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko mi powiedzieć, bo nie kupowałam go w jakiejś sieci takich sklepów. Jeżeli masz dostęp do sklepu zielarskiego albo ze zdrową żywnością to powinien tam moim zdaniem być:) Ja przynajmniej właśnie w takich sklepach na niego trafiałam:)

      Usuń
  3. Moje włosy nawet wtedy,. kiedy były wosokoporowate to i tak się z nim lubiły.
    Na pewno będę do niego wracać!

    OdpowiedzUsuń
  4. Olej kokosowy był pierwszym jaki kupiłam z przeznaczeniem do olejowania włosów i bardzo dobrze działał na moje włosy - teraz też od czasu do czasu po niego sięgam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam dokładnie ten olej i byłam z niego bardzo zadowolona. Najczęściej oprócz włosów używałam go jako balsam do ciała, pachniał obłędnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiaaaam ten zapach.Cudowny. Aż chcę się go jeść:D

      Usuń
  6. Objeździłam pół miasta, żeby go zdobyć.Gdy już go kupiłam, pospiesznie wróciłam do domu i naolejowałam włosy i skalp, Po paru godzinach zmyłam, a następnego dnia... miałam okropny puch, suche łuski ze skóry głowy sypały się jak śnieg. Masakra:/ ja jestem na nie dla oleju kokosowego!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj szkoda, że całkiem się nie spisał. Teraz możesz go zużyć jako balsam do ciała albo może do jakiś peelingów. On ma bardzo szeroki wachlarz zastosowań, więc napewno znajdziesz jakieś żeby się nie zmarnował:)

      Usuń
  7. Coraz bardziej upewniam się w tym, że olej kokosowy pasuje do włosów średnioporowatych - chyba więc pora w niego zainwestować. Słyszałam tylko, że nakładany na twarz może powodować wypryski. Ale u Ciebie się sprawdził ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, u mnie nie było żadnych takich problemów:) choć też stosowałam go w ten sposób niedługi czas,może tydzień, dwa i nieregularnie

      Usuń
  8. Mam go i właśnie nie radzi sobie z moim puszkiem, więc poczekam aż mi trochę odrosną i powinien się sprawdzić na górnych partiach włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jeszcze nie odwazylam sie na zakup kokosowego, wlasnie ze wzgledu na porowatosc, ale kiedys bedzie moj ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety jest jakieś ryzyko. Ja kupiłam go całkiem w ciemno, był to mój drugi olej, a pierwszy taki poważniejszy:D i nawet nie brałam pod uwagę tego, że może się nie sprawdzić i na szczęście dał radę. Polecam jeśli nadejdzie odpowiedni czas:)

      Usuń
  10. Otagowałam Cię w notce: http://hiukseni.blogspot.com/2013/10/niewosowa-notka.html Zapraszam i zachęcam do zabawy! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę, że mamy podobnie - olej kokosowy na moich włosach i ciele sprawdza się świetnie, też używałam go do rąk zimą, za to masło kakaowe z Isany nie powala działaniem :) ale na twarz nie odważyłabym się go stosować. Raz czy dwa nie zrobi krzywdy ale stosowany regularnie może być komedogenny, a ja mam z tym trochę problem.

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)