poniedziałek, 7 października 2013

Moje mikstury : serum olejowe na kilka godzin

Witajcie!

Dziś już trzeci post z serii moich włosowych mikstur, serdecznie zapraszam!:)

Ostatnio między nauką, moim ulubionych relaksującym zajęciem, które daje mi na chwilę o wszystkim zapomnieć jest myślenie o tym co przed myciem nałożę na włosy (wiem, wiem, fanatyzm:D). Myślę o różnych mieszankach, chcę jak najbardziej przełamać schemat ciągłęgo nakładania tego samego, dlatego modyfikuje:) Jak wiecie, brałam udział w akcji olejowania z Anwen. Sposób olejowania, który tam wybrałam to sposób 'na odżywkę', jednak samo nakładanie w ten sposób oleju zaczęło mi się powoli nudzić. Dlatego stwierdziłam, że zrobię sobie olejowe serum, o którym chyba każda z Was słyszała:) Zmieniłam jedynie ilość wody- dodałam jej mniej niż w stosunku 1:1:1

Zmieszałam wodę, odżywkę Isana nawilżającą oraz olej kokosowy. Trzymałam całość na włosach ok.5 godzin. A oto efekty:


Potem nałożyłam odżywkę Artiste na kilku minut. Włosy na zdjęciu akurat troszkę potargane, ale na żywo były baaardzo miękkie i gladkie w dotyku:)) Pasmo po lewej to moja była grzywka, stąd ten schodek. Oczywiście po nałożeniu tego serum przypomniałam sobie o tym, że miałam regularnie nakładać kakao, także..:D Następnym razem!:)))

A jak na Waszych włosach sprawuje się serum olejowe? Nakładacie na kilka godzin czy dużo krócej?:)

5 komentarzy:

  1. Ależ pięknie lśnią! :) U mnie też serum olejowe daje dobre efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wczoraj też zrobiłam serum olejowe. :D Ale to chyba nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. ojjj nigdy tak na prawde nie nakladam olejowego serum, trzeba to bedzie zmienic jak kupie jakas nowa odzywke:)

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam ten sposob ;D jest szybki i fajnie sie naklada . a efekty sa wspaniale;D

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)