niedziela, 27 października 2013

Jak pomóc lokom?

Witajcie!

Ostatnio zwróciła się do mnie z prośbą o pomoc w okrzesaniu jej loczków pewna dziewczyna...

Jaka diagnoza?

Włosy lekko przesuszone na końcach, reszta w dobrym stanie.


Oto jej włosy krótko po umyciu:


Jak wygląda pielęgnacja Xeni? 

Szampon: 
-Garnier szampon do włosów farbowanych z olejkiem arganowym (włosy nie były farbowane:))
-Green Pharmacy z rumiankiem

Odżywka:

-Mrs. Potters z aloesem, 
-Joanna miód i cytryna 

Oleje:

-rycynowy
-Vatika kokosowy
-Amla Dabur 
- oliwka Babydream

Zabezpieczanie

Jedwabna kuracja MARION 

 Co widzi nasza bohaterka?

Włosy czeszę tylko na mokro przed umyciem oraz po. Przeważnie nie związuję ich do snu, częściej noszę rozpuszczone. Stan końcówek oceniam na średni, ale w najbliższym czasie planuję skrócenie ich o kilka centymetrów. Chciałabym, aby były jaśniejsze za pomocą domowych sposobów. Próbowałam nawilżać włosy maską z żelu lnianego, ale nie widziałam żadnej zmiany po jej zmyciu. Chciałabym żeby były bardziej nawilżone i żeby poprawił się skręt.

Co moim zdaniem mogłaby zmienić w pielęgnacji Xenia?

Ze względu na to, że jestem bardziej prostowłosa, nie interesuję się jakoś bardzo pielęgnacją CurlyGirl. Bez wiedzy na jej temat, mogłabym jedynie doradzić naszej Bohaterce dalsze eksperymenty z żelem lnianym - więcej masek lub używanie go jako stylizatora, bo bardzo dużo osób sobie to chwaliło i zauważało po nim znaczne nawilżenie oraz lepszy skręt. Ponadto myślę, że dobrą metodą na bardziej suchą niż włosy przy głowie długość byłoby mycie włosów metodą OMO, używając do tego odżywki bez silikonów.

Liczę na Waszą pomoc:) Macie jakieś pomysł jakie zmiany jeszcze mogłaby wprowadzić w życie Xenia aby dojść do wymarzonych długich i zdrowych loków?:)


14 komentarzy:

  1. Xenia! a może papiloty?! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ja proponuję Xeni zajrzenie do Kasi z http://recenzjekosmetykowpolskich.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  3. niestety nie jestem posiadaczką loków a szkoda
    mam proste włosy tak że dramat ;|

    OdpowiedzUsuń
  4. Jako posiadaczka kręconych włosów polecam przede wszystkim produkty nawilżające, które nie sprawią, że włosy przyklapną, wręcz przeciwnie- będą mięciutkie i ładnie uniesione (np. odżywka Alterra, szampon Love2Mix, odżywka Garnier z awokado), uzyskuję także ładny skręt olejując włosy Babydreamem.

    OdpowiedzUsuń
  5. dodałabym od czasu do czasu coś proteinowego, np. różową odżywkę Artiste.Żel jako stylizator na pewno poprawi wygląd :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Siemie lniane ;) Mimo wszystko, nie mozna sie zrazac po jednym uzyciu, a juz zwlaszcza warto przetestowac do stylizacji zel lniany :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mam podobne włosy, często mi się puszą niestety ;/
    ale zaintrygowałaś mnie z tym używaniem masek, muszę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  8. też mam właśnie przesuszone końcówki .. i nie ważne co z nimi robię to i tak się rozdwajają XD

    ja to je polecam wiązać w "koczek ślimaczek", ale taki zwykły jednospinkowy, bez żadnych udziwnień :P Zauważyłam u siebie poprawę w wyglądzie włosów po noszeniu ich w warkoczu przez kilka dni - teraz wiążę je zawsze, kiedy jestem w domu i rozpuszczam zaraz przed wyjściem :3
    Co prawda kręconych włosów nie mam, a tylko falowane, chociaż właśnie po olejowaniu Babydreamem to i moim zdarza się zakręcić :3 Lubią też świrować po płukance z siemienia (usztywnia włosy, ale i bajecznie nawilża!)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mam pojęcia o stylizacji loków, ale dziewczyna ma piękny kolor włosów. Nie spotkałam się jeszcze z tak jasnym i lśniącym blondem. Oby nigdy nie poznał smaku farby!

    OdpowiedzUsuń
  10. jako posiadaczka loków mogę doradzić na podstawie tego, co ja stosuję :)
    - szampony do włosów suchych (Dove, Elseve)
    - maski do włosów suchych (ta sama linia) + produkty specjalne, seria Matrix do loków)
    - krem podkreślający loki firmy Hair Company (również produkt do kupienia w salonach)
    - jedwab na końcówki, olejek arganowy

    starać się nie suszyć, jeśli już to sprzętem z dyfuzorem :)
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja też szła bym dalej w żel lniany jako stylizator i nie dotykanie za często włosów, bo będzie siano.

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety nie znam się na lokach, ale słyszałam, że fajną sprawą jest drewniany grzebień z neem, bo mniej puszy,a nawet wygładza:) Swoją drogą piękny kolor włosów ma ta dziewczyna.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja niestety też zbytnio nie umiem pomóc, ponieważ jestem prostowłosa. Jednak też bym szła w kierunku żelu lnianego. I do pielęgnacji dorzuciłabym maskę nawilżającą, np. Bioetikę. Radziłabym przerzucić się na OMO i zrezygnować z szamponów z SLS - używać ich jedynie do oczyszczania, a nie codziennego mycia.

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)