poniedziałek, 2 września 2013

Włosomaniaczką jestem i słowo umiar jest mi czasem obce...

Witajcie!

Dziś chciałabym poruszyć temat braku umiaru w pielęgnacji włosów (mówi o tym osoba, która post wcześniej pisała o swoich 7 odżywkach, których używa..:D). Myślę, że to bardzo ważne zagadnienie, a stosunkowo rzadko się o tym mówi we włosowym świecie.

'Ale włosy muszą być pielęgnowane różnorodnie, bo się przyzwyczają i nie będzie efektu' 

Oczywiście, to prawda, że mogą się przyzwyczaić do kosmetyku tak samo jak skóra, jednak po co ciągle przeciążać skalp? Wcierki, odżywki, maski, oleje moim zdaniem powinny być nakładane z umiarem. Sama z tych 4 opcji używam tylko wcierek i olejów choć i tak bardzo sporadycznie. Wszystkie inne kosmetyki nakładam na włosy od ucha w dół. Spowodowane jest to również tym, że boję się zbyt dużego obciążenia- przyklapu, z którym będę się męczyć cały kolejny dzień.

Nie namawiam do przestania używania kosmetyków, bo samej byłoby mi bardzo ciężko, ale myślę, że nie powinnyśmy nakładać zbyt wielu kosmetyków przede wszystkim na skalp. Może to się skończyć dla nas nieprzyjemnie np. wzmożyć wypadanie włosów, spowodować łupież choć też są osoby, którym to służy.

Na skórę głowy wolę stosować sposoby, które są sprawdzone i nie używać kilku naraz, ale pojedynczo i z przerwami.

Nie dajmy się zwariować

Na każdych włosach jeden kosmetyk może działać całkiem inaczej. Jeżeli jakiś kosmetyk nam odpowiada,to oczywiście go używajmy. Jeśli nie, to zróbmy przerwę i wróćmy do niego za jakiś czas.Nie róbmy nic na siłę. Nie używajmy czegoś po czym ewidentnie mamy np łupież a wszyscy inny to chwalą więc 'u mnie też musi się sprawdzić!'

Czego ja nigdy nie zrobię?

Skutecznie odpychają mnie akcje spożywania np. drożdży czy też domowe maski rozgrzewające, np. jak ta na przyrost 10cm w miesiąc:) Wiem, że dla pięknego wyglądu trzeba się poświęcać, ale jak dla mnie to poświęcenie jest wtedy zbyt duże. Jednak gdy ktoś korzysta z takich metod i dają mu one zadowalające efekty, to dobrze:)

 Kilka słów na koniec

Staram się podchodzić do różnych domowych przepisów urodowych jak nabardziej racjonalnie, stąd w tej notce nie piszę, że wcierka z jakiegoś produktu DA super efekt, a jedynie MOŻE DAĆ. Myślę, że to duża różnica, każde włosy są inne, nie powinnyśmy się porównywać, musimy zawsze brać pod uwagę możliwość podrażnienia. Pamiętajmy też, że używając mniejszej ilości produktów prościej będzie nam w sytuacji podrażnienia określić co nam nie służy.

Oczywiście to tylko moje zdanie:)


1 komentarz:

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)