niedziela, 22 września 2013

poradnik NIEwłosomaniaczki czyli proste rady jak bez włosowej rewolucji w życiu mieć piękne włosy:)

Witajcie!

Po tym przerażającym wpisie o wszach, przyszła pora na coś miłego i relaksującego:)
Napewno wieeeeele z Was rozmawiając na tematy włosowe z kimś kto niezbyt dba o włosy, w końcu usłyszało, że nie ma tyle czasu żeby ciągle tylko siedzieć z czymś na glowie. Ja spotkałam się z tym tak wiele razy, że zaprzestałam mojej misji ewangelizacji i nawracania prowadzonej  na tyle na ile pozwalała mi moja wiedza. Jeśli już ktoś jakimś cudem namówi mnie na rozmowę o włosach to proponuję mu 1/376472927 tego o czym powiedziałabym mu jeszcze jakiś czas temu. Po prostu doświadczenie nauczyło, że nie ma sensu godzinami opowiadać o metodach pielęgnacji, jeśli dla kogoś samo użycie odżywki to apogeum wysiłku. Oczywiście nikogo nie chcę obrażać, nie wszyscy muszą dbać o włosy, jednak jeśli już nie chcą włożyć żadnego wysiłku, to nie powinni ciągle narzekać na ich stan:)

Po głowie od dłuższego czasu chodzi mi wpis o kilku, dosłownie KILKU radach, których można udzielić osobie chcącej mieć ładniejsze włosy przy minimum wysiłku;)
Zapraszam do lektury:

RADA NR 1

 Czesz delikatnie!

Najczęstsza czynność  jaką wykonujemy na włosach to czesanie ich. Starajmy się więc, aby robić to jak najdelikatniej. Zacznijmy rozczesywanie od połowy długości włosów, albo nawet od samych końców. Po to aby nie wyrywać ich niepotrzebnie i nie łamać. Dobrze też wpłynie na nie związywanie:) Każda fryzura ochroni nasze włosy przed nadmiernym łamaniem, a dodatkowe stosowanie zamienników zwykłych wsuwek oraz bez metalowych elementów napewno pomoże włosom, by dłużej był zdrowe:)

RADA NR 2

Nie trzyj włosów ręcznikiem!

To zdanie pojawiało się już chyba na każdym włosowym blogu, ale warto napisać je kolejny raz. Gdy włosy są mokre ich łuski są rozchylone przez co są dużo bardziej podatne na zniszczenia. Jeżeli będziemy pocierać je ręcznikiem, to naruszymy ich strukturę. Pamiętajmy zniszczone włosy, to włosy matowe, pozbawione blasku i ani trochę miękkie:(

RADA NR 3

Dobra odżywka to podstawa pielęgnacji!

Znam wiele osób spoza, że tak powiem włosowych kręgów, które pytane o odżywkę do włosów mówią o jedwabiach i że tylko po nich czują różnicę. Ja uważam, że jeśli chcemy mieć miękkie włosy bez zbędnej zabawy, to powinnyśmy używać chociażby odżywki. Tylko one moim zdaniem wpłyną jakkolwiek na stan włosów. Jedwabie, silikonowe sera itd to tylko bomby silikonowe,które ukryją niedoskonałości naszych włosów. Będą w dużo lepszej kondycji wizualnie, ale co po zmyciu? Odżywki mimo silikonów najlepiej żeby miały w składzie jakieś olejki i inne wartościowe składniki, które na dłuższą metę napewno dadzą lepsze efekty niż same silikony. Poszukajmy w internecie albo skorzystajmy z tych najchętniej polecanych, które sprawdzają się doskonale u wielu osób, np.:

Garnier Awokado i Masło Karite 

                                                                    źródło: www.butiqueuk.pl



Nivea Long Repair 

źródło:  wizaz.pl


Isana odżywka nawilżająca


                                                                                                źródło: wizaz.pl


Artiste odżywka intensywnie regenerująca z keratyną

źródło:  wizaz.pl

PS: Polecam doskonały sposób na proste wzbogacenie odżywki w celu lepszego efektu utrzymania wody we włosach - dodanie kilku kropelek gliceryny:) Kupimy ją w każdej aptece. Ceny wahają się już od 1,50zł (w zależności od pojemności. Moja gliceryna ma 15 ml i zużywam ją, zużywam i zużywam...naprawdę jest baardzo wydajna:)) więc naprawdę wydatek nie jest duży, a efekty mogą być zadowalające:)))


RADA NR 4

Nie torturuj włosów suszarkami, lokówkami, prostownicami!

Użycie ich co jakiś czas napewno nie zniszczy znacznie włosów, jednak jeśli mamy możliwość aby obyć się bez nich, to zrezygnujmy. Włosy napewno się nam odwdzięczą:) Jeżeli jednak nie mamy opcji unikania stylizacji włosów wysoką temperaturą , pamiętajmy o używaniu jakiś kosmetyków termoochronnych.Na rynku jest naprawdę ogromny wybór, ceny też są bardzo różne i napewno każdy znajdzie odpowiednią dla siebie:) Ważne aby taki kosmetyk składał się z silikonów, bo wtedy to właśnie one chronią nasze włosy:)


RADA NR 5

Ostatnie płukanie rób zimną wodą!

Myjąc włosy pod wpływem ciepła wody łuski naszych włosów się rozchylają. Warto więc zadbać o to aby ostatnie płukanie np po zmyciu odżywki, zrobić zimną wodą. Pomoże to w domknięciu włosów czyli włosy będą dużo gładsze i bardziej błyszczące:)

Ważne: jeżeli do tego płukania używamy bardzo zimnej wody, to starajmy się aby nie polewać nią skóry głowy, ponieważ pobudzimy dodatkowo do pracy gruczoły łojowe i może się to skończyć dla nas szybszym przetłuszczeniem.

RADA NR 6

Myj skórę głowy, a nie włosy!

Myjąc głowę, staraj się jak najbardziej skupić na skórze głowy. Nie ma potrzeby wylewania szamponu na włosy na długości, bo może się to skończyć nadmiernym przesuszeniem. Wystarczy, że pianą, która powstanie pokryjesz długość włosów i delikatnie ją rozprowadzisz:) Oczywiście raz na kilka myć należy oczyścić dokładniej całe włosy, aby nie nadbudowywały się nam na nich silikony.

Nie chcę wspominać o szamponach, SLS-ach i różnych podobnych rzeczach, bo uważam to delikatne rozszerzenie włosowej wiedzy. Bardzo wielu ludzi nie widzi u siebie negatywnych skutków używania kosmetyków z SLS,SLES, więc moim zdanie nie trzeba o tym wspominać w minimum pielęgnacji:)

RADA NR 7

Nie śpij z rozpuszczonymi włosami!

Szczególnie szkodzi włosom spanie, gdy są jeszcze mokre. Ich łuski są rozchylone, przez co wszystkie tarcia chociażby o poduszkę mogą potem wpłynąć na ich stan, jeśli śpimy tak regularnie. 


A Wy co jeszcze poradziłybyście osobom, które chcą mieć zdrowsze włosy a jednocześnie poświecić na to bardzo mało czasu?:))

7 komentarzy:

  1. zamienniki wsuwek czyli co?:) ja też zrezygnowałam z nawracania, kontynuuję tylko z moją przyjaciółką, która wytrzymuje gadaninę i powoli zaczyna wprowadzać zmiany. Dodałabym jeszcze zmianę sposobu mycia: większość osób myje całe włosy szamponem. Myślę, że masowanie samego skalpu i spływanie piany po włosachi delikatne ugniatanie w zupełności wystarcza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, racja:) całkiem o tym zapomniałam.. już dopisuję:) a zamiennik to miałam na myśli wsuwki 'zabezpieczone', nie te zwykłe, które mogą wyrywać włosy:(

      Usuń
  2. Nie spać z rozpuszczonymi, mokrymi włosami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. racja, ale nie wiem, czy dla kogoś kto chce mieć jak najmniej roboty z włosami, będzie ważne:D Ale oczywiście dopiszę:) Jak tak dalej pójdzie, to uzupełnicie post tak, że wyjdzie nam dekalog:D

      Usuń
  3. Bardzo dobre rady, którymi niewłosomaniaczki nie powinny pogardzić!
    Ja chyba dodałabym tylko, żeby nie spać też z mokrymi włosami :)
    No i spłukiwanie zimną wodą włosów tak naprawde nic nie daje, jedynie produkty o mniejszym pH są w stanie domknąć łuski włosa- zimno/ciepło tak naprawdę nie ma na nie wpływu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dodałabym jeszcze nie używanie gumek z metalowymi elementami. Można sobie nieźle włosy pocharatać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zgadzam się z każda radą ;D

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)