piątek, 20 września 2013

Podcięcie końców

Witajcie!
Przez małą ilość wolnego czasu, nie miałam kiedy pisać. Dziś kiedy już mogę, chciałabym wspomnieć o tym co działo się ostatnio z moimi włosami. Tak jak już od dawna mówiłam, planowałam podcięcie włosów minimalnie, aby nie tracić długości a jedynie zniszczone partie.

Jak podcinam końcówki?
Hmm może zacznijmy od tego, że jakakolwiek strata włosów budzi we mnie emocje:D Z tego względu nie mogłabym regularnie co kilka miesięcy obcinać kilka centymetrów, których byłoby mi baaardzo szkoda. Dlatego preferuję sposób obcinania końcówek pojedynczo. Dzielę włosy na kilka partii, obcinam końce, których rozdwojenia widoczne są najbardziej. Potem skręcam włosy na palcu a te które wystają przeglądam i w razie rozdwojeń obcinam zniszczenia przeważnie powyżej mniej więcej dwóch, dwóch i pół centymetra.

Plusy tej metody napewno są takie, że nie tracimy długości a rozdwojenia znikają, ale nie oszukujmy się. Sami nie znajdziemy wszystkich, tym bardziej jeśli nasze włosy nie są ścięte na prosto... Myślę, że ten sposób sprawdzi się jeżeli do naszych włosów podejdziemy kilka razy. Za jednym razem musiałybyśmy spędzić naprawdę długo czasu na wynajdowanie zniszczeń. No i kolejny plus - nauka cierpliwości...:D

Teraz z jesienią, która się rozpoczyna próbuję przekonywać się do związywania włosów i zabezpieczenia ich.

A teraz moje włosy na tą chwilę: 


Wczoraj potraktowane został maską WAX do włosów ciemnych oraz balsamem Mrs. Potters z aloesem:)
Ich kolor na zdjęciu jest trochę przekłamany, w rzeczywistości są ciemniejsze, na szczęście:D 

Trzymajcie się!:)

9 komentarzy:

  1. Jakie długie włosy *___* Są śliczne! ;)

    http://matrelsy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale długie są! :) I zadbane. Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O mamo... Jakie piękne włosy... Jak ja bym takie chciała... Ech :)
    Też czasem wycinam końcówki pojedynczo. Obiecuję sobie, że będę robiła to co tydzień ale mi nie wychodzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam problem z regularnością, ale jak potem widzę włosy z pięcioma końcówkami z jednego, to się motywuje:D

      Usuń
  4. dziękuję Wam:)) Jednak myślę, że i tak jeszcze troszkę im brakuje:)

    OdpowiedzUsuń
  5. + faktycznie tak wycieniowane wyglądają super, na prosto byłyby nijakie!

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)