niedziela, 15 września 2013

O produktach, które wysuszają mi włosy...

Witajcie!

Dziś napiszę o produktach, które nawet sprawdzające się u szerszej grupy i słynne w blogosferze, w ogóle nie poprawiają choćby wyglądu moich włosów, a wręcz je przesuszają. Cóż za rozbudowane zdanie:D Jeśli któraś z Was widziała ten wpis, zapewne zobaczyła jaki jest w mojej kolekcji stosunek odżywek zwykłych do tych bez spłukiwania:)

 Moją przygodę z odżywkami bez spłukiwania rozpoczęłam z Balsamem do włosów nawilżająco-regenerującym:



                                                           źródło: powerlook.pl



Była pierwszym produktem tego typu, który chciałam wypróbować. Liczyłam na cuda, a niestety się nie sprawdziła. Wysuszała mi włosy, nie zauważyłam po niej blasku, były nieprzyjemne w dotyku.


Obecnie posiadam jedną odżywkę b/s, firmy Joanna - Miód i Cytryna:

                                                                  źródło: www.butiqueuk.pl

 I kolejny raz odżywka nie robi z moimi włosami kompletnie nic dobrego:( Po jej nałożeniu są sztywne, nieprzyjemne. Liczyłam, że będzie działała lepiej, jednak chyba moje włosy nie lubią się z takim typem produktów. Nie próbowałam tego rodzaju produktów innych firm niż Joanna, więc może rzecz w tym, że moje włosy nie lubią akurat tej

Ale nie płaczmy, zawsze można nieudane zakupy spożytkować w inny sposób:))

Znamy już używanie odżywki jako zastępstwa pianki do golenia, jako balsam do ciała a ja mogę do tego dodać jedyny plus pierwszego balsamu, który mi bardzo pomógł, mianowicie bardzo dobrze wpływa on  na przeraźliwie splątane włosy. Rozplątują się wtedy dużo łatwiej niż nawet po użyciu jedwabiu. Myślę, że jest to przydatna informacja dla osób z włosami, z których dready robią się same:D Jeżeli złaodżywka nie nadaje się do żadnej z tych rzeczy, pozostaje nam chyba jedynie nią kogoś obdarować:)


A na Waszych włosach jak spisują się odżywki bez spłukiwania? :) 

7 komentarzy:

  1. U mnie jedynka (balsam) totalnie się nie sprawdziła :D Ja używam bez spłukiwania ciężkich odżywek, ale nakładam je tylko poniżej ucha. Są to np Garnier Awokado i Karite, albo Garnier Goodbye Damage. Ale mogą obciążać włosy.. Do innych jakoś nie mogę się przekonać bo tych balsamach z Joanny. Taką niezbyt dobrą odżywkę można wykorzystać do olejowego serum (wymieszać z olejem i wodą w proporcji 1:1:1) i stosować jako spray- taka alternatywa dla olejowania tradycyjnego :) Nie wiem czy o tym słyszałaś. Ja zamierzam dziś wypróbować na swoich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słyszałam i próbowałam kiedyś:) Efekty u mnie był fajne, mam nadzieję, że u Ciebie też bedą:):)

      Usuń
  2. próbowałam obydwu i obydwie robiły z moich włosów sztywne siano. przy joannie naturii byłam jednak dzielna, bo wypróbowałam jeszcze inne wersje i przy wszystkich to samo... ogólnie rzecz biorąc, to wydałam kupę kasy na odżywki, które kończyły jako balsamy do golenia nóg;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja staram się rozdawać nieużytki jeśli jest chociaż teoretycznie opcja, że może komuś coś dadzą:)

      Usuń
  3. z pierwszej byłam dosyć zadowolona, ale używałam jej ponad rok temu, więc już dokładnie nie pamiętam ; ) za to teraz mam odżywkę z Joanny z lnem, ale nie widzę żadnej różnicy na włosach, gdy jej używam.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja mam tą drugą odżywke i używam jej do serum olejowego , woda olej i ta odżywka na początku byłam mega zadowolona teraz myślę że trochę wysusza mi włosy chyba .. ale nie jestem pewna czy to przez nią.

    OdpowiedzUsuń
  5. na moje włosy joanna bs kilka miesięcy temu działała tragicznie a teraz cudownie, nie wiem dlaczego ;p

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)