sobota, 28 września 2013

Całe życie na diecie... oczami chudzielca

Witajcie Kochane!

Dziś kolejny post o moich przemyśleniach, do których zmusza smutna rzeczywistość. Chyba wprowadzę cykl pt. "Całe życie..' na bloga już na stałe:D

Pewnie wiele z Was ogląda zszywkę i różne podobne strony z inspiracjami. Ja również. I za każdym razem strazszliwie uderza mnie to, że jest taki nacisk na to by byc maksymalnie wychudzonym. Najlepiej byłoby jeszcze mieć oprócz wklęsłego brzucha obojczyki i żebra na wierzchu. Tylko po co?
Po co te wystające obojczyki czy żebra? Czy naprawdę którakolwiek z Was, która takie posiada, przez całe dnie codziennie zajmuje się ich eksponowaniem i dawaniem dotykać innym?
Wszędzie zdjęcia patykowatych nóg, których obwód łydki jest dużo większy niż obwód dolnej części uda. Czy naprawdę tego chcemy?

Oczywiście, powinny pojawić się głosy, że pewnie moja krytyka wynika z kompleksów, jakiś braków i pewnie sama nie mogę dzięki żadnej diecie osiągnąć swoich celów. A jest całkiem odwrotnie:) Sama jest bardzo szczupłą osobą i znam 'zalety' wystających obojczyków, chudych nóg i naprawdę większości rzeczy, które są pokazywane jako motywacje do tego by schudnąć. I wiecie co mogę powiedzieć? Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego. Myślę, że na temat mojej figury wysłuchuje tyle samo lub nawet więcej negatywnych komentarzy jak osoby, które ważą więcej niż akceptuje otoczenie. Mimo wszystko jednak dobrze się ze sobą czuję i staram się nie słuchać tych opinii.
Myślę, że to bardzo niezdrowe co się dzieje na tych portalach, o których wspominam. Oczywiście popieram zdrowe odżywianie się itd. to bardzo ważne, ale wcale nie musimy wtedy chudnąć do rozmiarów prawie lub już anorektyczek. W każdym, naprawdę każdym jest piękno. Ważne żebyśmy nie pozwalali sobie wmówić, że w nas go nie ma. Mało osób o tym myśli, ale te wpisy zdjęcia oglądają też młodsze dziewczyny, które dopiero zaczynają dorastać, które przez właśnie ten etap w swoim życiu mogą zacząć ważyć troszkę więcej i wcale nie oznacza to, że będą miały nadwagę w przyszłości. A czytając wszystkie te nibymotywacje one zaczynają się zastanawiać nad swoim ciałem, nad tym czemu nie są idealnie wychudzone jak ze zdjęć. Są takie momenty w naszym życiu, że potrzebujemy opinii obiektywnej, bez niej możemy się wkopać w coś bardzo niszczącego. To jest właśnie według mnie idealny na to przykład. Jeśli wtedy takim osobom zabraknie głosów z otoczenia, że są naprawdę piękne, to mogą mieć potem problemy.

Oczywiście nie chcę na nikogo zrzucać odpowiedzialności za innych ludzi, ale zastanówmy się czy te nasze cele są tak ważne i czy te umiłowane obojczyki w czymkolwiek w życiu nam pomogą. Myślę, że jeśli już uważamy, że ważymy za dużo to schudnijmy tyle, aby czuć się ze sobą dobrze. Nie wybierajmy na cel wagi, która fajnie wygląda na zdjęciach, bo w rzeczywistości może być kogoś zmorą albo nawet wejściem w chorobę. Chyba się zgodzicie, że lepiej być zdrowym i wyglądać normalnie. Ćwiczmy i jedzmy zdrowo, ale tylko ze względu na to, by dobrze czuć się ze swoim ciałem i duchem.
Znam wiele osób, które mimo tego, że nie są wychudzone tak jak jest 'modnie', są naprawdę przesympatyczne, ciągłe wesołe i ja robię wszystko żeby tak właśnie się czuły, żeby wiedziały, że to właśnie w nich jest piękne.Bo nie mamy piękna mając chudy brzuch, ale piękną duszę:))

A jakie jest Wasze zdanie w tym temacie? Macie podobne odczucia, czy całkiem się różnimy?

2 komentarze:

  1. Bardzo dobrze to opisałaś. Absolutnie się z Tobą zgadzam. Ja za czasów podstawówki chyba, byłam bardzo szczupła i ciągle słyszałam "przytyj", "jesteś za chuda", "taka mizerna jesteś". Teraz nadal jestem szczupła, ale jednak nie tak bardzo jak kiedyś i cieszę się że jest tak a nie inaczej. Ja zawsze jak jakaś dziewczyna która jest w sam raz chce się odchudzać, to mówię jej, że lepiej mieć burz i kawałek CYCKA :D niż nie mieć nic, taka motywacja :) Żartuję sobie, ale ogólnie odchudzanie się powinno być przede wszystkim przeprowadzone z głową..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie:) też myślę, że lepiej mieć jakieś kobiece kształty niż sylwetkę czysto chłopięcą

      Usuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)