niedziela, 29 września 2013

Balsam do kąpieli BD fur Mama

Hej!

Dziś recenzja kosmetyku, który wykończyłam jakiś czas temu. Mowa o balsamie do kąpieli dla mam od firmy Babydream:


                                                                      źródło: wizaz.pl

Skład:

 Aqua, Glycine Soja (Soybean) Oil, Sorbitol, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Cocoamphoacetate, Cocamidopropyl Hydroxysultaine, Parfum, Sodium Chloride, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Glycerin, Whey Protein, Lactose, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Polyglyceryl - 10 Laurate, Polyglyceryl - 2 Laurate, Glyceryl Caprate, Xanthan Gum, Tocopherol, Citric Acid. 

Jak widzimy w składzie jest ogromna przewaga substancji pielęgnujących:) Przy innych różnego rodzaju żelach do kąpieli,płynach, ten ma idealny skład. Nie ma silnych detergentów, które nadmiernie wysuszą nam skórę i jest przy tamtych niesamowicie bogaty w olejki.

Opakowanie

Jest wygodne, jednak u mnie pojawiał się ten problem, że czasem wylewałam balsamu odrobinę za dużo. Ale to już bardziej moja wina niż dozownika:)

Konsystencja

Jest rzadka, a płyn ma śliczny biały, mleczny kolor.

Wydajność

Oczywiście zależy to od tego w jakim celu będziemy go zużywać, ale u mnie był to kosmetyk wielofunkcyjny, a spokojnie starczył mi na wiele miesięcy. Opakowania są półlitrowe. Swoją drogą zawsze jak oglądam denka miesiąca u kogoś fascynuje mnie to, jak można zużyć cały wielki płyn do kąpieli przez jeden miesiąc:D a już w ogóle kilka... chyba jakoś oszczędnie się myję:D

Cena i dostępność

Każdy Rossmann, cena to ok.10 zł

Moje zdanie

Z tym balsamem bardzo się polubiliśmy. Jest dobrą odskocznią od kosmetyków myjących z samym SLS lub super łagodnych nawilżających balsamów do kąpieli z całym szeregiem detergentów:D Nie zauważyłam jakiegoś lepszego nawilżenia dzięki jego używaniu, ale czego się spodziewać jeśli to  kosmetyk nakładany tylko na może 2 minuty:)

Co zrobić jeśli nie przypadnie nam do gustu?

Wiadomo, że nie każdemu musi się on spodobać. U mnie w domu każdy kręci nosem na jego widok, oprócz mnie:D Myślę, że naprawdę jest multum sposób na jego zużycie. Moje to:
- jako zamiennik pianki do golenia 
- jako szampon (u mnie się to w ogóle nie sprawdziło, włosy były potem baardzo przyklapnięte)
- i moja ulubiona funkcja czyli mycie ściereczki do OCM:) Nadaje się do tego moim zdaniem bardzo dobrze. Oczywiście co kilka dni i tak przepieram je w proszku.
Nie myłam nim nigdy twarzy, więc nie będę się wypowiadać w tym temacie;)

A Wy używacie tego balsamu? Jak się sprawuje?:)

 

3 komentarze:

  1. Chyba się na niego zdecyduję, ma bardzo przyjazny skład jak na myjadło :D

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam nigdy ;) ale czaje się;D

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)