środa, 28 sierpnia 2013

Czesadłowy zawrót głowy

   Cześć!

  Na rynku jest masa produktów, które służą do czesania włosów. Szczotki, grzebienie i inne tego typu czesadła często po ich używaniu motywują do powrotu do najprostszego sposobu czyli przeczesywania włosów palcami...

Plastikowa szczotka/grzebień 
                                                 żródło: www.mirao.pl

Najtańsze i chyba najbardziej dostępne czesadełka, ale czy najlepsze?
Minusy:
- plastkowe ząbki wyrywają włosy oraz je łamią. Stąd biorą się potem sytuacje włosów jak moje, zadbane końce a w połowie długości duużo zniszczonych końcówek.
- brak możliwości rozplątania kołtunów bez wyrywania wieluu włosów
- elektryzowanie włosów (choć można tego uniknąć nakładając na szczotkę lub grzebień odrobinę odżywki na kilka minut i potem spłukać czy też popsikać ją lakierem do włosów- u mnie lakierowana szczotka niesamowicie wygładzała włosy, gdy je przeczesywałam czułam jakie są miekkie i jedwabiste)

Szczotka z naturalnego włosia

                                                źródło: www.wizaz.pl
Dobrze radzi sobie z rozczesywaniem włosów zarówno cienkich jak i grubszych. Nie elektryzują i delikatnie wygładzają włosy nie wyrywając ich. Może odstraszać cena niektórych z nich, ale szczotki te są napewno czymś co będzie służyło nam przy odpowiedniej pielęgnacji wiele lat. Ze względu na to, że takowa szczotka nigdy nie była w moim posiadaniu, nie mogę dużo napisać o jej minusach, jednak z tego co czytałam wiele osób narzeka na czyszczenie jej.

Drewniany grzebień
                                                         źródło: www.wizaz.pl
 Grzebieniem tym czeszę się od dwóch tygodni i jest to mój absolutny ulubieniec. Kupiłam go zachęcona opiniami. Szczerze mówiąc nie wierzyłam w jego moc rozczesywania mokrych włosów, ze względu na to, iż korzystając wcześniej ciągle ze zwykłej szczotki czesanie na mokro prostych włosów nie było wskazane ani też wygodne. Mile mnie zaskoczył bo we włosy wchodzi dosłownie jak w miękkie masło. Delikatnie rozczesuje wszelkie splątane partie, nie elektryzuje, myślę, że warty swojej ceny (ok.20 zł w The Body Shop) .

Szczotka Tangle Teezer 
                                      źródło: www.salonkobiety.pl

Szczotki TT to już klasyka w tematach czesadeł. Plastikowa szczotka różniąca się od kuzynek igiełkami krótszymi i dłuższymi. Wiele blogerek go sobie chwali, inne zaś mówią, że to bubel. Ze względu na cenę trochę mnie odstrasza. Świadomość, że za takie pieniądze mogę kupić coś, co może okazać się w skutkach podobne do zwykłej szczotki plastikowej, nie napawa optymizmem. Jednak napewno kiedyś wypróbuję go, aby móc mieć własne zdanie w tym temacie a nie opierać się tylko na innych. Ja zrobiłam swoją własną szczotkę, która ma formę jak TT, jednak nie posiada igiełek różnowymiarowych a te same. Zainspirowała mnie do tego wersja kompaktowa TT z zamknięciem.

Podsumowując ...
    Myślę, że jeśli mamy okazję kupić sobie coś innego do czesania włosów niż zwykła szczotka czy grzebień, to powinniśmy to zrobić. Codzienne czesanie włosów to czynność bardzo ważna. Jeżeli przyrząd, którym chcemy to wykonywać, nie nadaje się do naszych włosów, to po co je niszczyć?:)

Ważne!
Czeszmy włosy głową w dół. Wpłynie to na delikatne uniesienie ich od nasady oraz dotlenienie cebulek

1 komentarz:

  1. ja używam Tangle Teezera i jestem bardzo zadowolona. czasami zdradze go ze zwykłą szczotką i wtedy doceniam jak bardzo TT ułatwia życie :)

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)